Kto wykradł dane pani Julity? Skarbówka "serdecznie przeprasza"

- Codziennie się budzę i zastanawiam, czy ktoś nie wziął na mnie kredytu, żyję w koszmarnym stresie - mówi mieszkanka Wrocławia, której dane zostały wyciągnięte z rejestrów Izby Administracji Skarbowej. Izba sama to potwierdziła. Kobieta zawiadomiła prokuraturę i chce pozwać skarbówkę - informuje Radio Zet.

sk�adanie PIT
Bydgoszcz, 27.04.2018. Sk�adanie rocznych zezna� podatkowych PIT za rok 2017 w Trzecim Urz�dzie Skarbowym w Bydgoszczy, 27 bm. Deklaracje roczne za 2017 rok nale�y z�ozy� do 30 bm. (mr) PAP/Tytus �mijewski
Tytus �mijewski
ilustracja, interesanci, interesant, kolejka, petenci, petent, piecz�tka, pit, pit za 2017, pity, podatek, podatek roczny, podatki, podatkowe, podatnicy, rozliczenia, rozliczenie, rozliczenie roczne, skarb�wka, sk�adanie, Trzeci Urz�d Skarbowy, us, zeznanie roczne, roczneWe wrocławskiej skarbówce ktoś wyciągnął dane z rejestrów
Źródło zdjęć: © PAP | Tytus �mijewski

Pani Julita prowadzi zakład usług kosmetycznych we Wrocławiu. Jej problemy zaczęły kilka lat temu. Pewnego dnia dowiedziała się, że prawdopodobnie ktoś bezprawnie pozyskał jej dane osobowe i dane członków jej rodziny, a także, że miało do tego dojść w Izbie Administracji Skarbowej we Wrocławiu - wynika z informacji Radia Zet.

- To jest przerażające - mówi pani Julita w rozmowie z dziennikarką rozgłośni. Kobieta wystraszyła się, że ktoś mógłby próbować wykorzystać jej dane lub dane jej bliskich na przykład do zaciągnięcia na nich pożyczki czy kredytu. - Zaczęły się też pojawiać nękające telefony - przyznaje.

Izba przyznała się do naruszenia ochrony danych osobowych pani Julity. Z pisma, które otrzymała kobieta wynika, że któryś z pracowników wrocławskiej IAS miał wyciągnąć informacje na jej temat z systemu skarbówki, do celów pozasłużbowych. Nie wiadomo, czy zostały one następnie wykorzystane i jeśli tak, to do czego, ale sama Izba w liście do pani Julity dokładnie wylicza związane z tym zagrożenia - informuje Radio Zet. T

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

To przede wszystkim ryzyko, że ktoś mógłby zaciągnąć na nią pożyczki, zrobić zakupy na kredyt, czy nawet próbować uwierzytelniać się jako ona w różnych instytucjach i urzędach.

Za powstałe niedogodności serdecznie przepraszam - pisze do pani Julity dyrektor IAS we Wrocławiu Julitta Grzebyk.

Zrozpaczona kobieta w rozmowie z reporterką Radia Zet przyznaje, że cała sytuacja odbiła się na niej i na mojej rodzinie.

Codziennie będę się budzić i zastanawiać, czy ktoś nie wziął na mnie kredytu. Nawet teraz, jakbym miała załatwić jakąś sprawę w urzędzie, to będę się bać okazać dowód osobisty, bo może znowu ktoś będzie chciał wykorzystać moje dane do celów prywatnych - mówi pani Julita.

Nikt nie poniósł odpowiedzialności. "Trzeba walczyć"

Jak wyjaśnia, w Izbie Administracji Skarbowej we Wrocławiu pracuje była żona jej obecnego partnera. Kobieta nie uzyskała jednak odpowiedzi z Izby Administracji Skarbowej i Urzędu Ochrony Danych Osobowych, kiedy i kto dokładnie wyciągnął wrażliwe informacje o niej. Izba Administracji Skarbowej we Wrocławiu odmówiła Radiu ZET odpowiedzi na pytanie, jakie konkretnie konsekwencje zostały wyciągnięte i wobec ilu pracowników skarbówki.

Pani Julita nie kryje oburzenia. Zapowiada walkę o odszkodowanie.

- To jest dla mnie przerażające, że nikt nie poniósł do tej pory za to odpowiedzialności. Płacimy podatki i powinniśmy być chronieni. Chcę pokazać innym, że trzeba walczyć z czymś takim - mówi kobieta.

Sprawą zajęła się prokuratura. Jest na etapie postępowania sprawdzającego i zbierania materiału dowodowego - informuje Radio Zet.

Wybrane dla Ciebie