PiS chce ujawnić majątki rodzin polityków. Jest projekt ws. nowego rejestru

PiS razem z Kukiz'15 chcą przegłosować w Sejmie projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Osób Pełniących Niektóre Funkcje Publiczne - pisze "Rzeczpospolita". Dziennik przypomina, że to lekka modyfikacja pomysłu ogłoszonego w 2023 r. w czasie kampanii Polski 2050.

BRUSSELS, BELGIUM - JANUARY 31: Former Polish Prime Minister from Law and Justice (Prawo i Sprawiedliwo PiS) Mateusz Jakub Morawiecki is talking to media in the European Parliament on January 31, 2024 in Brussels, Belgium. Former Prime Minister of Poland Mateusz Morawiecki is on a one-day visit to the EP to express his point of view before the Extraordinary EU Summit on tomorrow. (Photo by Thierry Monasse/Getty Images)Mateusz Morawiecki, były premier
Źródło zdjęć: © GETTY | Thierry Monasse

Szymon Hołownia mówił o projekcie KROPKA, czyli Krajowym Rejestrze Osób Publicznie Eksponowanych. PiS forsuje dzis Krajowy Rejestr Osób Pełniących Niektóre Funkcje Publiczne.

- Tylko formalnie, ale to mój pomysł, by w końcu przeforsować ustawę antysitwową, którą Kukiz'15 stworzył w poprzedniej kadencji Sejmu, już w 2018 r. Do tego chcemy przetestować obietnice wyborcze, które złożył obecny marszałek Sejmu. Pora wprowadzić w życie przepisy blokujące kumoterstwo - mówi "Rz" Jarosław Sachajko, poseł Kukiz'15.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Chcą ujawnić majątki polityków

Rejestr miałby być prowadzony przez Ministerstwo Publiczne. Jakie informacje miałyby podać "osoby eksponowane politycznie"? Gdzie są zatrudnione lub jaką funkcję publiczną pełnią, oświadczenie majątkowe, imię i nazwisko współmałżonka, rodziców oraz pełnoletnich dzieci i pełnoletniego rodzeństwa, pełniących funkcje w spółkach z udziałem Skarbu Państwa.

"Rejestr gromadziłby też dane o osobach, z którymi osoba publiczna pełniła funkcje w organach zarządzających i nadzorczych tych spółek aż osiem lat wcześniej. PiS chce, by dane te były przechowywane w rejestrze osiem lat po ustąpieniu z funkcji" - czytamy. Za brak wpisu do rejestru miałyby być nakładane kary - do roku więzienia, a za spóźnienie się z wpisem - grzywna.

Obowiązkiem wpisu objęci mieliby być parlamentarzyści, ministrowie, dyrektorzy państwowych instytucji i departamentów, zarządy spółek Skarbu Państwa, wojewodowie, sędziowie, prokuratorzy, szefowie Lasów Państwowych, państwowych fundacji i partii politycznych, które korzystają z subwencji państwowych.

Michał Jaros z Koalicji Obywatelskiej nie obawia się takiego rejestru. - Ale kolegów z PiS zachęcam, by rozszerzyli ten rejestr wstecz za ostatnie osiem lat. Warto, by uzupełnili go również o osoby bliskie ze związków nieformalnych byśmy mieli pełną jasność jak to naprawdę wyglądało - powiedział "Rzeczpospolitej".

Wybrane dla Ciebie