Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

Premier przyznał, że jest problem z węglem. Zaapelował do Polaków

114
Podziel się:

W trakcie posiedzenia Rady ds. Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych Narodowej Rady Rozwoju premier przyznał, że "jest problem" z dostępnością węgla w Polsce. Dlatego też zaapelował do Polaków, by dziś ograniczyli zakupy surowca do momentu, gdy napłynie go więcej do kraju.

Premier przyznał, że jest problem z węglem. Zaapelował do Polaków
Węgiel w Polsce. Mateusz Morawiecki przyznał, że "jest problem" z jego dostępnością (PAP, PAP/Marcin Bielecki)

Na posiedzeniu Rady premier zapewnił, że od czerwca płyną do Polski masowce z węglem. - W październiku osiągamy poziom ok. 2 mln ton węgla energetycznego, z którego "odsiewamy" ok. 400-500 tys. ton, reszta nie jest marnowana, będzie służyła polskiej energetyce i polskiemu ciepłownictwu - wyjaśnił Mateusz Morawiecki.

Jest problem z węglem

Jednak przyznał zarazem, że na dziś "jest problem" z węglem. Na rynku obecnie nie ma go tyle, by każdy zaopatrzył się w ilość potrzebną do przetrwania sezonu grzewczego. Dlatego też zaapelował, by Polacy ograniczyli zakupy i poczekali, aż surowiec napłynie do kraju, gdyż wtedy będą mogli spokojnie uzupełnić brakujący zapas.

Zachęcamy i apelujemy, żeby dokonywać autoreglamentacji zakupów (węgla - przyp. PAP), bo o ile wiemy, że po jednej czy półtorej tony dla każdego potrzebującego na najbliższe parę miesięcy będzie (...), o tyle dzisiaj, jak ktoś chce zakupić wystarczającą ilość węgla na surową zimę do kwietnia, to dziś tego odsianego węgla jeszcze tyle nie mamy - stwierdził Mateusz Morawiecki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Baltic Pipe startuje. "Zapełnienie gazem zapewnione w perspektywie kilku miesięcy"

A problemy rządu z ilością węgla przybywającego do Polski zdają się piętrzyć. Radio Zet poinformowało, że zakupiona dostawa z Kolumbii do naszego kraju dopłynęła do Niemiec zamiast do polskich portów.

Z obozu rządzącego coraz częściej płyną apele o oszczędność

Premier jest zatem kolejnym istotnym politykiem Prawa i Sprawiedliwości, który apeluje do Polaków o powściągliwość w zakupie węgla. W ostatnich dniach taką samą prośbę wygłosił prezes partii i stwierdził, że jeżeli ktoś potrzebuje "3 ton węgla, bo jest ta dopłata do węgla, niech kupi 1,5, bo później będzie miał gwarancję, że kupi kolejne 1,5 tony".

Węgla w Polsce nie zabraknie - zapewnił Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Siedlec.

Zdaje się jednak, że rządzący robią dobrą minę do złej gry, co pokazuje sytuacja w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie zlokalizowane jest największe w Polsce składowisko węgla (41 ha). W reportażu Mateusza Gąsiorowskiego opublikowanym w money.pl czytamy, że ludzie tygodniami czekają w kolejce w nadziei, że uda im się nabyć surowiec na zimę. Sytuacja jest na tyle trudna, że klienci przygotowali oddolnie listę kolejkową, gdyż nikt inny nie przejmuje się ich losem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(114)
Jarek
2 miesiące temu
Pinokio przestań kłamać i oszukiwać nic innego nie potrafisz
Co, może nie?
2 miesiące temu
No niech kupi prezes od siedmiu boleści! Te gwarancje sa tyle warte ile ciepło z ich spalenia!
Maj
2 miesiące temu
W zeszłym roku za 4 tony po 800 zł, (tyle zużywam przez zimę), zapłaciłem 3200 zł. Teraz dostałem 3000 zł, plus to co zawsze odkładam (3000), starczy na 2 tony A z kąt wziąć na pozostałe 2 tony????
Maj
2 miesiące temu
W zeszłym roku za 4 tony po 800 zł, (tyle zużywam przez zimę), zapłaciłem 3200 zł. Teraz dostałem 3000 zł, plus to co zawsze odkładam (3000), starczy na 2 tony A z kąt wziąć na pozostałe 2 tony????
logiczny
2 miesiące temu
Taki obrotny chłopak w kwestii ziemi świętej a poległ na węglu ?🤔
...
Następna strona