Robotyzacja i automatyzacja to krok w stronę większej konkurencyjności polskich firm. mBank widzi tu ogromne szanse

Przewaga tańszej siły roboczej odchodzi w przeszłość. Polskie przedsiębiorstwa muszą inwestować w robotyzację i automatyzację, jeśli chcą zwiększać produktywność i utrzymać konkurencyjność. Robotyzacji w Polsce, według mnie, nadal jest za mało – mówi Ilona Garanty, dyrektor zarządzająca ds. analiz i rozwoju bankowości korporacyjnej mBanku.

Marcin Walków

Cyfryzacja, automatyzacja i robotyzacja procesów znalazły się wśród sześciu wskazanych przez mBank strategicznych strumieni generujących zapotrzebowanie na finansowanie. Wszystkie wpisują się w szerszy trend – transformacji cyfrowej.

– To nie musi być od razu postawienie wielkiej hali maszynowej, wielkiej linii produkcyjnej. To może być pierwszy robot w wybranym cyklu produkcyjnym – mówi Ilona Garanty, dyrektor zarządzająca ds. analiz i rozwoju bankowości korporacyjnej mBanku, w programie "Biznes od środka".

Zakup robota to dopiero początek transformacji. Musi zostać zintegrowany z innymi systemami, a efektem jego pracy jest nie tylko wykonanie określonego zadania, ale również generowanie danych. Te zaś mogą posłużyć do dalszej optymalizacji produkcji.

Robotyzacja nie musi oznaczać redukcji zatrudnienia

Automatyzacja i robotyzacja nie muszą też oznaczać zwolnień i prostego zastępowania ludzi przez maszyny.

– Robotyzacja może odpowiedzieć na pewnego rodzaju przeszkody, które mamy na rynku pracy – podkreśla Ilona Garanty. O jakich przeszkodach mowa? Roboty mogą zastąpić ludzi w zajęciach wykonywanych w trudnych warunkach, takich jak niskie temperatury. Nie bez znaczenia jest sytuacja na lokalnym rynku pracy i tendencje demograficzne dla Polski, której populacja już skurczyła się do 36,5 mln.

Robotyzacja przynosi korzyści także w innych obszarach biznesu.

– Najczęściej nowe maszyny mają inną sprawność energetyczną, więc od razu poprawiamy sobie marżę na kosztach energii. Często również zużywamy mniej surowca – wskazuje Garanty.

Szansa dla firm, biznes dla banku

Jak się okazuje, mBank widzi w tym nie tylko rosnącą potrzebę swoich klientów, ale też konkretny, rozwijający się segment swojego biznesu. Finansowanie może obejmować zakup urządzeń, leasing czy całe inwestycje w moce produkcyjne.

– Jesteśmy w stanie podzielić się naszym doświadczeniem m.in.: które roboty gdzie zadziałały, w jakich branżach, jak wygląda utrzymanie – mówi przedstawicielka mBanku.

Robotyzacja może być impulsem do rozwoju firmy, który wygeneruje kolejne zapotrzebowanie na kapitał – kapitał obrotowy, finansowanie nowych kontraktów i związane z ich realizacją gwarancje.

Gdzie szukać przewagi konkurencyjnej?

Robotyzacja i automatyzacja mogą odpowiedzieć na aktualne wyzwania, przed którymi stoi polska gospodarka i biznes. Topnieje przewaga naszego kraju, jaką były niższe niż na Zachodzie koszty pracy.

– Nasze wynagrodzenia rosną szybciej niż rośnie nasza produktywność – mówi Ilona Garanty.

Jej zdaniem firmy muszą przesuwać się w górę łańcucha wartości, czyli dostarczać bardziej zaawansowane produkty, dzięki temu osiągać wyższe marże i w ten sposób kompensować rosnące koszty pracy i energii. Temu właśnie ma służyć technologia.

– Jeżeli firmy nie będą inwestować, to będą odpadać – podsumowała Garanty.

Płatna współpraca z mBank S.A.
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl