Cyfryzacja, automatyzacja i robotyzacja procesów znalazły się wśród sześciu wskazanych przez mBank strategicznych strumieni generujących zapotrzebowanie na finansowanie. Wszystkie wpisują się w szerszy trend – transformacji cyfrowej.
– To nie musi być od razu postawienie wielkiej hali maszynowej, wielkiej linii produkcyjnej. To może być pierwszy robot w wybranym cyklu produkcyjnym – mówi Ilona Garanty, dyrektor zarządzająca ds. analiz i rozwoju bankowości korporacyjnej mBanku, w programie "Biznes od środka".
Zakup robota to dopiero początek transformacji. Musi zostać zintegrowany z innymi systemami, a efektem jego pracy jest nie tylko wykonanie określonego zadania, ale również generowanie danych. Te zaś mogą posłużyć do dalszej optymalizacji produkcji.
Robotyzacja nie musi oznaczać redukcji zatrudnienia
Automatyzacja i robotyzacja nie muszą też oznaczać zwolnień i prostego zastępowania ludzi przez maszyny.
– Robotyzacja może odpowiedzieć na pewnego rodzaju przeszkody, które mamy na rynku pracy – podkreśla Ilona Garanty. O jakich przeszkodach mowa? Roboty mogą zastąpić ludzi w zajęciach wykonywanych w trudnych warunkach, takich jak niskie temperatury. Nie bez znaczenia jest sytuacja na lokalnym rynku pracy i tendencje demograficzne dla Polski, której populacja już skurczyła się do 36,5 mln.
Robotyzacja przynosi korzyści także w innych obszarach biznesu.
– Najczęściej nowe maszyny mają inną sprawność energetyczną, więc od razu poprawiamy sobie marżę na kosztach energii. Często również zużywamy mniej surowca – wskazuje Garanty.
Szansa dla firm, biznes dla banku
Jak się okazuje, mBank widzi w tym nie tylko rosnącą potrzebę swoich klientów, ale też konkretny, rozwijający się segment swojego biznesu. Finansowanie może obejmować zakup urządzeń, leasing czy całe inwestycje w moce produkcyjne.
– Jesteśmy w stanie podzielić się naszym doświadczeniem m.in.: które roboty gdzie zadziałały, w jakich branżach, jak wygląda utrzymanie – mówi przedstawicielka mBanku.
Robotyzacja może być impulsem do rozwoju firmy, który wygeneruje kolejne zapotrzebowanie na kapitał – kapitał obrotowy, finansowanie nowych kontraktów i związane z ich realizacją gwarancje.
Gdzie szukać przewagi konkurencyjnej?
Robotyzacja i automatyzacja mogą odpowiedzieć na aktualne wyzwania, przed którymi stoi polska gospodarka i biznes. Topnieje przewaga naszego kraju, jaką były niższe niż na Zachodzie koszty pracy.
– Nasze wynagrodzenia rosną szybciej niż rośnie nasza produktywność – mówi Ilona Garanty.
Jej zdaniem firmy muszą przesuwać się w górę łańcucha wartości, czyli dostarczać bardziej zaawansowane produkty, dzięki temu osiągać wyższe marże i w ten sposób kompensować rosnące koszty pracy i energii. Temu właśnie ma służyć technologia.
– Jeżeli firmy nie będą inwestować, to będą odpadać – podsumowała Garanty.