Spis powszechny. Formularz nie dla niewidomych i mniejszości

Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę GUS-owi na niedociągnięcia w formularzu spisu powszechnego. Luki te powodują, że część osób może zostać wykluczona ze spisu - uważa Rzecznik.

Samospis- to podstawowa metoda spisu powszechnego  W tym roku dyktando odbyło się zdalnie
Źródło zdjęć: © pixabacy.com

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił uwagę prezesowi Głównego Urzędu Statystycznego, że e-formularz, przez który ma się odbywać samospis nie jest dostosowany do potrzeb osób niewidomych. Ignoruje również prawa mniejszości seksualnych.

Brakuje w nim bowiem możliwości wyboru odpowiedzi przez osoby transpłciowe i małżeństwa jednopłciowe. A także nie ma możliwości wstawienia zagranicznych znaków.

Zdaniem Bodnara, problemy te skutkują wykluczeniem niektórych osób ze spisu powszechnego i mogą prowadzić do pozyskiwania danych nieadekwatnych do sytuacji tych osób.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

"Program czytający nie może odczytać części pytań formularza. Nadal nie jest też możliwe obsłużenie formularza przy użyciu samej klawiatury. Uzupełnienie dalszej części ankiety jest możliwe dopiero po wypełnieniu pola +imię+, co utrudnia obsługę formularza" -zauważył Rzecznik.

Bodnar przypomniał, że "obowiązkiem prezesa GUS "jest zapewnienie takich warunków oraz metod spisu, aby każdy mógł w nim uczestniczyć, niezależnie od stanu zdrowia, wieku czy zakresu pomocy".

RPO wskazał też, że w formularzu możliwy jest wyłącznie wybór między płcią męską i żeńską. Jego zdaniem uniemożliwia to osobom niebinarnym prawidłowe oznaczenie swej tożsamości płciowej.

Wątpliwości Rzecznika dotyczą też danych osób żyjących w związkach jednopłciowych, które zawarły związek małżeński według prawa innego państwa. "W zakresie wyboru opcji +żonaty/zamężna+ powstaje pytanie, jak traktowane są osoby pozostające w takich związkach, i jakie dane powinny przyjąć przy wypełnianiu formularza" - wskazał Bodnar.

Zauważył przy tym, że za wskazanie nieprawdziwych danych grozi odpowiedzialność karna. Jak dodał, w "przypadku osób trans płciowych, niebinarnych i które zawarły jednopłciowy związek małżeński za granicą powstaje poważna wątpliwość, czy mają one w ogóle możliwość sprostania temu obowiązkowi".

W konsekwencji RPO zarekomendował taką modyfikację algorytmu formularza, aby podczas jego wypełniania możliwe było wskazanie innej płci niż ta zakodowana w  PESEL, a także wskazanie innej płci niż "kobieta" lub "mężczyzna".

W odniesieniu do osób, które zawarły jednopłciowy związek małżeński za granicą, rekomenduję zaś zapewnienie odpowiedniej informacji o tym, jak powinien zostać wypełniony formularz spisowy" - zaznaczył RPO.

Rzecznik poinformował też, że problemy ze spisem sygnalizują przedstawicielom mniejszości narodowych i etnicznych, którym system uniemożliwia używanie innych znaków niż przyjęte w polskim alfabecie.

"Po wpisaniu innego symbolu niż znaki przyjęte w polskim alfabecie formularz informuje, że dane pole zawiera +niedozwolone znaki+. Może to mieć znamiona dyskryminacji ze względu na narodowość lub pochodzenie etniczne i skutecznie zniechęcać członków mniejszości do spisu" - wskazał RPO.

Zgodnie z ustawą, jednym z podstawowych praw mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce jest prawo do używania pisowni swoich imion i nazwisk zgodnie z zasadami pisowni języka mniejszości, w szczególności do rejestracji w aktach stanu cywilnego i dokumentach tożsamości.

Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań, który wystartował 1 kwietnia br i potrwa do 30 września 2021 r. odbywa się raz na 10 lat. Udział w nim jest obowiązkowy, a podstawową metodą zbierania danych jest wypełnienie formularza online, czyli tzw. samospis za pośrednictwem internetu.

Wybrane dla Ciebie