Taśmy Kaczyńskiego. Gerald Birgfellner już na przesłuchanie nie przyjedzie

Gerald Birgfellner we wtorek nie stawił się w warszawskiej prokuraturze na kolejnym przesłuchaniu w sprawie tzw. taśm Kaczyńskiego. - I więcej do stolicy nie przyjedzie - informuje jego pełnomocnik. Przynajmniej do czasu wszczęcia śledztwa.

W warszawskiej prokuraturze Geralda Birgfellnera już nie ujrzymy. Przynajmniej do czasu wszczęcia śledztwa
Źródło zdjęć: © SPL/East News | Grzegorz Banaszak/REPORTER
Jakub Ceglarz
oprac.  Jakub Ceglarz

Jak informuje środowa "Gazeta Wyborcza", austriacki biznesmen miał we wtorek po raz siódmy stawić się w siedzibie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która prowadzi postępowanie przygotowawcze w sprawie złożonego przez niego zawiadomienia.

Przypomnijmy, że Birgfellner poinformował śledczych, że prezes PiS w imieniu spółki Srebrna odmówił mu zapłaty za prace przy budowie wieżowca. I to mimo wystawionej faktury. Kaczyński powiedział tylko, by biznesmen szedł z tym do sądu.

Mimo że od zawiadomienia minęły już ponad 2 miesiące, to prokuratura wciąż nie podjęła decyzji, czy śledztwo rozpocznie, czy zdecyduje się na jego umorzenie.

Obejrzyj: "Kaczyński jest bezdenną głębiną cnót". Paweł Szefernaker o taśmach

Przedłużanie się postępowania nie podoba się Birgfellnerowi. Austriak ma dość przyjeżdżania do Warszawy, dlatego domaga się kolejnych przesłuchań w polskich placówkach dyplomatycznych w Austrii.

- Nie ma żadnych podstaw, by kontynuować tę fazę postępowania - twierdzi pełnomocnik Birgfellnera Roman Giertych, cytowany przez "Wyborczą". Jak dodaje, jeśli prokuratura nie widzi podstaw do wszczęcia śledztwa, to niech wyda odpowiednie postanowienie. - Wówczas zweryfikuje to sąd - mówi Giertych.

Pełnomocnik pokrzywdzonego po raz kolejny podkreślił, że jego klient działania śledczych odbiera jako prześladowanie. - Pokrzywdzonego przesłuchuje się kilkadziesiąt godzin, a osób, których zawiadomienie dotyczy, nie pyta się nawet, czy zaprzeczają zarzutom - wskazuje Roman Giertych.

Co na to prokuratura? Jej rzecznik Łukasz Łapczyński odpowiada, że żadne pismo od Birgfellnera do prokuratury nie wpłynęło.

Łapczyński dodaje, że Austriak "podejmuje czynności mające na celu opóźnienie postępowania". I że chce uniknąć odpowiedzi na pytania prokurator Renaty Śpiewak.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
USA zamrażają wizy dla 75 krajów. W tym dla Rosji
USA zamrażają wizy dla 75 krajów. W tym dla Rosji
Niższe czynsze, koniec chaosu prawnego. Czeka na to nawet milion Polaków
Niższe czynsze, koniec chaosu prawnego. Czeka na to nawet milion Polaków
RPP utrzymuje stopy procentowe. Eksperci komentują koniec serii obniżek
RPP utrzymuje stopy procentowe. Eksperci komentują koniec serii obniżek
Polskie firmy stawiają na AI. Tak chcą obniżać koszty
Polskie firmy stawiają na AI. Tak chcą obniżać koszty
Kontrole żywności spoza UE. Minister: będzie wniosek do Komisji
Kontrole żywności spoza UE. Minister: będzie wniosek do Komisji
Nie chodziło o likwidację "śmieciówek". Szef PIP mówi o odwołanej przez Tuska reformie
Nie chodziło o likwidację "śmieciówek". Szef PIP mówi o odwołanej przez Tuska reformie
Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Sąd zdecydował
Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Sąd zdecydował
Jest decyzja sądu ws. spółki-córki HREIT
Jest decyzja sądu ws. spółki-córki HREIT
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 14.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 14.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 14.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 14.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 14.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 14.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 14.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 14.1.2026