Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Wielka Brytania może odwołać Brexit. Londyn zostawia sobie furtkę

Wielka Brytania może odwołać Brexit. Londyn zostawia sobie furtkę

Decyzja parlamentu Wielkiej Brytanii to cios dla premier May. Fot. REUTERS/Dylan Martinez
Decyzja parlamentu Wielkiej Brytanii to cios dla premier May.

To nie rząd pod kierownictwem Theresy May będzie ostatecznie decydował, czy zatwierdzić Brexit, ale parlament Wielkiej Brytanii. To nie tylko policzek dla premier, ale również sygnał, że decyzja o wystąpieniu Królestwa z Unii Europejskiej nie jest ostateczna. - Nastroje się zmieniają - podkreślają eksperci.

Parlament w Londynie, przy udziale niektórych posłów partii konserwatywnej, przegłosował w środę ważną poprawkę. Daje ona prawo do wiążącej decyzji przyjęcia lub odrzucenia umowy z Unią w sprawie Brexitu właśnie parlamentarzystom, a nie - jak do tej pory - jedynie rządowi Theresy May.

- To coś więcej niż sprawa pozycji pani premier, i tak osłabionej po powtórce wyborczej. To sygnał, że Wielka Brytania zaczyna wątpić w Brexit - twierdzi w rozmowie z money.pl Janusz Kobeszko, ekspert Instytutu Sobieskiego.

- Jedność została zachwiana w szeregach samej partii konserwatywnej. Theresa May i jej partia nie są już na fali. Premier traci pozycję, a decyzja parlamentu to ewidentny policzek dla samej szefowej rządu - dodaje Wojciech Jezusek, ekspert Uniwersal Info.

Jak przypomniał serwis next.gazeta.pl, unijny traktat nie ingeruje w to, jakim trybem zostanie podjęta decyzja o podpisaniu układu z Unią, sankcjonującego opuszczenie Wspólnoty. Jednak wzajemne porozumienie dotyczące wyjścia danego kraju z UE powiino wejść w życie w 2 lata od momentu rozpoczęcia negocjacji.

Po upływie tego terminu, występujący opuszcza Wspólnotę z umową o dalszych stosunkach lub bez niej. Jest i trzecie wyjście. Jest możliwość, przy obopólnej zgodzie, przedłużenia okresu negocjacji o kolejne lata.

Fatalne skutki Brexitu:


Odwołać Brexit?

Oznacza to, że możliwy staje się scenariusz, w którym parlament zablokuje Brexit. Czyżby więc Wielka Brytania postanowiła zostawić sobie furtkę i opóźnić albo w ogóle odwołać wyjście ze Wspólnoty?

- To nie tylko furtka, to powolne wycofywanie się Wielkiej Brytanii z Brexitu. Ta mocna rewolta wewnątrz partii konserwatywnej sprawiła, że stery przejmuje brytyjski parlament. I to on zadecyduje o dalszych związkach Królestwa ze Wspólnotą Europejską - komentuje Janusz Kobeszko.

- To mocny sygnał dla całej Europy, że decyzja o Brexitcie nie jest ostateczna. Dla Unii to znak, że przy najbliższych negocjacjach będzie można bardziej twardo stawiać warunki – dodaje w rozmowie money.pl Wojciech Jezusek.

Koszty Brexitu rosną

Jak podkreśla Wojciech Jezusek, nastroje w Wielkiej Brytanii zaczynają się zmieniać. Kolejne informacje o kosztach, jakie niesie za sobą Brexit, powodują, że idea wystąpienia z Unii nie ma już takiego poparcia jak w 2016 roku.

Inflacja w Wielkiej Brytanii wzrosła w ciągu ostatniego roku szybciej niż w strefie euro i Stanach Zjednoczonych. Spowodowała ją dewaluacja funta, import towarów i wzrost cen. Brexit kosztuje przeciętne gospodarstwo domowe dodatkowe 404 funty rocznie - wynika z raportu London School of Economics and Political Science.

- Trzeba brać pod uwagę całościowe wycofanie się Wielkiej Brytanii z Brexitu - podkreśla Janusz Kobeszko. Jak zauważa, coraz więcej ekspertów potwierdza, że decyzja o wystąpieniu z UE była nieprzemyślana i generuje większe koszty niż początkowo sądzono.

- Wystąpienie ze wspólnego rynku, wspólnotowego kodeksu celnego, przerwa łańcuch dostaw "just in time". To uderzy w przedsiębiorców i ich firmy. Wielka Brytania już płaci cenę za Brexit, choć wciąż formalnie jest częścią UE. Utrata siły roboczej, odpływ instytucji finansowych z Londynu. Sama decyzja już spowodowała koszty, co widać po funcie - wylicza ekspert Instytutu Sobieskiego.

Czytaj także
Polecane galerie
dundas
2018-07-17 02:52
Ci zwolennicy Brexit-u myśleli, że oni są ciągle Wielką Brytanią i wszyscy muszą się z tym liczyć. Tymczasem okazało się, że oni są obecnie tylko Anglią i nie wszyscy muszą się z nimi liczyć.
Kolo
2017-12-16 20:05
Coś mi się zdaje, że to dramatyczna próba ratowania UE. Najpierw Brexit, potem stanowczy sprzeciw państw Europy Środkowo-Wschodniej przeciwko dyktatowi KE, teraz utworzenie eurosceptycznego rządu w Austrii plus rosnące w siłę ruchy eurosceptyczne w całej Europie. Przykład francuski FN, holenderska PVV czy niemiecka AfD
Virtualno
2017-12-16 18:40
To jest ,,wyjście z honorem ,, olać unię i nic jej nie zapłacić
Pokaż wszystkie komentarze (122)