Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Przemysł unijny przenosi się do Polski? Tracą Irlandia i kraje skandynawskie

Przemysł unijny przenosi się do Polski? Tracą Irlandia i kraje skandynawskie

Fot. East News

Jak podaje Eurostat w najnowszym badaniu sektora przemysłowego, Polska jest na trzecim miejscu wśród 28 krajów Unii, notując w sierpniu 5,1-procentowy wzrost produkcji przemysłowej. Lepsi od nas byli tylko Czesi i Słoweńcy. Na drugim biegunie są Irlandia i Szwecja. Państwa skandynawskie tracą swoją siłę przemysłową.

Produkcja przemysłowa w strefie euro wzrosła w sierpniu o 1,8 proc. w porównaniu z sierpniem ubiegłego roku, podał unijny urząd statystyczny Eurostat. To dużo wyżej niż prognozowano - analitycy przewidywali, że będzie tylko +1,1 proc. Tak dobry wynik to w dużej mierze efekt wzrostu polskiej gospodarki.

Wśród państw członkowskich UE tylko Czechy i Słowenia miały od nas w sierpniu lepszą dynamikę produkcji, odpowiednio o 7,7 proc. i 5,9 proc. Bolesne spadki zaliczyła natomiast Irlandia (-8,5 proc.) i państwa skandynawskie: Szwecja (-6,2 proc.) i Finlandia (-2,8 proc.). Ta ostatnia w porównaniu z lipcem obniżyła wyniki przemysłu o 3,5 proc., co było drugim najgorszym wynikiem w Unii.

Takie dane są zresztą po części konsekwencją ostatnich problemów z malejącą sprzedażą producentów telefonów komórkowych: fińskiej Nokii i szwedzkiego Ericssona.

Zmiany na mapie przemysłu unijnego to m.in. efekt przenoszenia produkcji do krajów z tańszą siłą roboczą, ale i stopnia powiązania z gospodarką niemiecką. Przemysł naszego zachodniego sąsiada rósł w tempie 2,1-procentowym, co było najlepszym wynikiem od lipca 2011 roku. Wszystkie trzy najlepsze w zestawieniu kraje to obiekt inwestycji niemieckich koncernów, które wytwarzają tam półprodukty dla swoich fabryk, a często i produkty finalne.

Czy jesteś za wprowadzeniem umów CETA i TTIP?

tak
nie

dziękujemy za oddanie głosu

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

W ostatnim czasie przemysł niemiecki rósł nie tylko dzięki dynamice eksportu, ale głównie silnej konsumpcji wewnętrznej, co analitycy wiążą m.in. z wydatkami, jakie z otrzymanych zasiłków robią imigranci.

W Polsce stopień powiązania gospodarki z Niemcami wzrośnie niedługo jeszcze bardziej. W tym roku wysyłaliśmy tam 27 proc. naszego eksportu, a będzie to jeszcze wyższa liczba, gdy swoją fabrykę silników w Jaworze otwiera za pół miliarda euro buduje producent mercedesów, Daimler.

Dobre dane przyszły z przemysłu włoskiego (+4,1 proc.), ma się też czym pochwalić opuszczająca Unię Wielka Brytania (+1,9 proc.). Ciągle słabo natomiast radzi sobie druga gospodarka Unii, czyli Francja, gdzie co prawda po dwóch miesiącach spadków był wzrost 0,2 proc., ale dużo niższy niż europejska średnia.

Słabość państw skandynawskich podkreślają informacje Eurostatu dla kraju spoza Unii - Norwegii, gdzie przemysł skurczył się w sierpniu o 6,5 proc. Tylko Dania zaliczyła wzrost i to niewielki, bo 0,1-procentowy.

 

unia europejska, przemysł, produkcja przemysłowa, eurostat
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Andreww
2017-09-13 19:54
płace w Polsce, liczone parytetem siły nabywczej, są najwyższe wśród państw tzw. nowej Unii (włączając Słowenię oraz Czechy!), oraz Grecji i Portugalii. dlatego ten wzrost zatrudnienia to wcale nie jest "efekt Bangladeszu". Polska naprawdę stała się obiektem potężnych inwestycji ze względu chyba na położenie geograficzne i obsikanie tego terenu (gwarancje bezpieczeństwa) przez USA w ostatnich dwóch latach. Innych przyczyn (no może jeszcze legendarna polska pracowitość) nie znajduję
pawel35
2016-10-14 17:08
Ja nie rozumie pisowców , targaja nimi sprzeczne emocje , rano niemcy są źli , po południu juz dobrzy i budowa jednej fabryki wprowadza ich w stan euforii , czy pis to jakaś sekta ? Bo dziwnie się zachowują .
obi
2016-10-14 07:18
Dopóki Unia, Zachód będzie postrzegać Polskę jako tanią siłę roboczą to nic się nie zmieni na lepsze, nigdy w tym kraju! Unii jak najbardziej odpowiada nasz kraj. Bo mają odgórne przyzwolenie naszych władz na powstawanie swoich firm u nas w celu niby zmniejszenia bezrobocia, a tak naprawdę są to kolejne "Obozy Pracy". Gdzie ludzie bardzo często pracują bardzo wiele godzin i płacą im minimalną pensję. Polacy nadal się nie cenią w swoim własnym kraju. Przyzwyczaili się do swego stanu.
Pokaż wszystkie komentarze (42)