Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Afera SKOK Wołomin. Prokuratura: 110 podejrzanych i 187 zarzutów

Afera SKOK Wołomin. Prokuratura: 110 podejrzanych i 187 zarzutów

Fot. PAP/Leszek Szymański

W śledztwie ws. SKOK Wołomin podejrzanych jest obecnie 110 osób, którym przedstawiono łącznie 187 zarzutów - poinformowała w piątek Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Dodała, że w odniesieniu do kilkudziesięciu podejrzanych skierowano już akty oskarżenia.

W sprawie - jak podała prokuratura - chodzi o wielomilionowe kwoty. Zarzuty dotyczą m.in. przedkładania nierzetelnych, bądź podrobionych dokumentów w celu uzyskania kredytów; oszustw na szkodę SKOK Wołomin, polegających na wyłudzeniu kredytów; udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej na celu oszustwa kredytowe oraz prania brudnych pieniędzy.

- W zakresie poszczególnych wątków śledztwa, gdzie zgromadzono kompletny materiał dowodowy, wyłączono materiały w zakresie kilkudziesięciu podejrzanych i skierowano akty oskarżenia do sądu. W miarę uzupełniania materiału dowodowego czynność ta jest kontynuowana w stosunku do pozostałych podejrzanych - poinformował rzecznik prokuratury prok. Łukasz Łapczyński.

Dodał, że "w dalszym ciągu analizowana jest dokumentacja finansowa dotycząca kilkuset kredytobiorców, dotychczas nie objętych zarzutami, co najprawdopodobniej w najbliższym czasie będzie skutkowało wydaniem kolejnych postanowień o przedstawieniu zarzutów".

W piątek w związku z tym śledztwem sąd uwzględnił wniosek praskiej prokuratury i aresztował na trzy miesiące rolniczego związkowca i byłego posła Władysława S. Jest podejrzany w sprawie działalności Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie, skąd wyłudzono wielomilionowe kredyty - podała Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

- Łączna kwota pożyczek wyłudzonych ze SKOK Wołomin z udziałem Władysława S. wynosi 6,1 mln zł, zaś łączna kwota przyjętych, pochodzących z przestępstwa środków, przeznaczonych na finansowanie spółki, w której podejrzany posiadał udziały, wynosi ponad 10 mln zł - poinformował w piątek rzecznik prokuratury prok. Łukasz Łapczyński.

Jak podała prokuratura, podejrzanemu ogłoszono sześć zarzutów. Chodzi o uzyskanie za akceptacją osób zarządzających mieniem SKOK Wołomin dwóch pożyczek na cele mieszkaniowe - jednej na kwotę 2,1 mln zł, drugiej na kwotę 1 mln zł - w oparciu o nierzetelne, poświadczające nieprawdę dokumenty mające istotne znaczenie dla decyzji o przyznaniu kredytu.

Ponadto S. zarzucono uzyskanie dla siebie trzech kredytów, również w oparciu o nierzetelne, poświadczające nieprawdę dokumenty - każdy w wysokości 1 mln zł, na trzy podstawione osoby tzw. słupy. Zarzuty obejmują także "przyjęcie środków pieniężnych dla jednej ze spółek, w której podejrzany posiadał udziały w kwocie ponad 4,4 mln zł pochodzących z czynu zabronionego, w celu udaremnienia stwierdzenia ich przestępczego pochodzenia, czyli zarzut tzw. prania brudnych pieniędzy".

Jak dodał prok. Łapczyński, na podstawie "zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego ustalono, że podejrzany działał wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami, w tym członkami zarządu SKOK Wołomin, co do których odrębne postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim". Osoby te - jak dodał - działały "w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, której celem było popełnianie przestępstw takich jak: oszustwa kredytowe, wprowadzanie do obrotu gospodarczego korzyści majątkowych pochodzących z przestępstwa, a także wytwarzanie nierzetelnej dokumentacji, będącej podstawą udzielania kredytów".

Wcześniej prokurator informował, że S. został zatrzymany w środę i po przesłuchaniu usłyszał zarzuty. W czwartek do sądu trafił wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. - Na poczet grożących podejrzanemu kar, na jego mieniu dokonano zabezpieczenia majątkowego na kwotę ponad 10 mln zł - dodał.

Zobacz także: Stracili pieniądze i znów mają kłopoty. Syndyk SKOK Wołomin żąda wpłat

Latem 2016 r. Prokuratura Krajowa informowała, że postępowania w sprawie przestępstw związanych z działalnością Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie - skąd wyłudzono wielomilionowe kredyty na tzw. "słupy" - poprowadzą dwa specjalne zespoły prokuratorów. Na mocy decyzji prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego, jeden zespół powołano w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, a drugi - w Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wlkp.

Prokuratorzy z Warszawy wyjaśniają m.in. wątki przedkładania poświadczających nieprawdę, podrobionych dokumentów w celu uzyskania wielomilionowych pożyczek w SKOK w Wołominie. Największe postępowanie ws. SKOK Wołomin nadzoruje zaś gorzowska prokuratura, badająca działalność grupy przestępczej, która w ciągu kilku lat wyłudziła ze SKOK Wołomin pożyczki na kwotę niemal 800 mln zł. Ustala m.in., czy członkowie zarządu wołomińskiego SKOK od 2009 do końca 2013 r. dopuścili się przestępstw, które skutkowały wyrządzeniem tej instytucji szkody majątkowej w wielkich rozmiarach i czy ktoś im w tym pomagał.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
ja
2017-03-06 12:26
Mam nadz .,ze Komora wsadzą.Jest umoczony po uszy w tym wlasnie skoku.Kopaczka w pore wycofala sie ,bo widziala co sie swieci.
ppp
2017-03-05 13:45
Teraz podejrzanych to jest 39 999 997 Polaków w każdej sprawie.
Poza podejrzeniem to są Prezes, Rydzyk i Macierewicz.
fifi
2017-03-05 11:33
w końcu zaczynają się wsadzać ,teraz pis wsadza po a potem po będzie wsadzać pis i skończy się problem smogu bo to oni najbardziej zatruwają powietrze
Pokaż wszystkie komentarze (73)