Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
amnesty international
22.02.2014 15:50

Amnesty International wspiera zmiany na Ukrainie

Akcja została zorganizowana ze względu na dramatyczny rozwój wypadków na Ukrainie, kolejne ofiary śmiertelne i brutalne represje ze strony władz.

Podziel się
Dodaj komentarz
(dp-dhl.com)

W kilkudziesięciu polskich miastach można napisać list m.in. do prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza w obronie demonstrantów z Euromajdanu. Akcję organizuje Amnesty International.

Akcja pisania listów trwa w kilkudziesięciu polskich miastach. Listę miejsc, gdzie można napisać list m.in. do prezydenta Janukowycza, można znaleźć na stronie internetowej organizacji: http://www.amnesty.org.pl/kampanie/solidarni-z-ukraina/gdzie-piszemy.html . W Warszawie podpisy zbierane są przy ul. Andersa 29 do godz. 18.

Jak podkreśla Amnesty International, akcja została zorganizowana ze względu na dramatyczny rozwój wypadków na Ukrainie, kolejne ofiary śmiertelne i brutalne represje ze strony władz. _ - Mamy udokumentowane przypadki łamania praw człowieka podczas ostatnich miesięcy. Wybraliśmy kilka indywidualnych historii protestujących i chcemy upomnieć się u władz Ukrainy, żeby osoby, które odpowiadają za tortury, porwania i łamanie praw człowieka odpowiedziały za swoje czyny _ - powiedziała w sobotę dziennikarzom dyrektor w Amnesty International Draginja Nadazdin.

Jak dodała, listy można skierować do prezydenta Janukowycza, ale też m.in. do ministra spraw zagranicznych Witalija Zacharczenki, czy parlamentarnej komisarz ds. praw człowieka Walerii Lutkowskiej. _ Wysyłamy też listy solidarności do tych osób, które ucierpiały. Chcemy, żeby dawały one siłę ludziom na Ukrainie _ - dodała. Spodziewa się, że w Warszawie listy napisze kilkaset osób, a wszystkie zostaną wysłane w poniedziałek. Listy można pisać po polsku, angielsku, ukraińsku lub rosyjsku.

Jej zdaniem akcja ma głęboki sens, bo władza, mimo kryzysowej sytuacji będzie wiedziała, że ktoś patrzy jej na ręce. _ Fakt, że piszemy w obronie konkretnej osoby, podając jej imię i nazwisko to sygnał dla władzy, że wiemy o tej konkretnej osobie i nie zapomnimy o niej. To jest kluczowe, jeśli myślimy o przyszłych procesach prawnych i pociągnięciu do odpowiedzialności tych, którzy zawinili _- dodała.

Przed południem list przyszedł napisać również europoseł oraz szef PJN Paweł Kowal. _ Na Ukrainie jest dziś rewolucja i myślę, że żaden list nie będzie miał na nic wpływu. Ale najważniejszą sprawą jest, aby wszystkie niezbędne do wyjścia z kryzysu porozumienia nie przysłoniły nam podstawowej sprawy - terroru w ostatnich tygodniach na Ukrainie. To są przestępstwa karne. Z jednej strony trzeba wypuścić ludzi niesłusznie posadzonych do więzień, a z drugiej strony trzeba zabezpieczyć wszystkie dowody po to, aby po zmianie sytuacji politycznej można było dochodzić sprawiedliwości _ - powiedział dziennikarzom.

Jego zdaniem jednym z najważniejszych zadań _ nowej Ukrainy _ będzie znalezienie i ukaranie winnych ostatnich wydarzeń. _ Pisanie do Zacharczenki nie ma sensu, bo on za chwilę będzie szukał mieszkania poza Ukrainą, na Białorusi albo Kubie. Z prezydentem Janukowyczem widzimy jak jest. (...) Chyba jedyny sens w przypadku Ukrainy to pisać do rzeczniczki praw obywatelskich _ - dodał.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: amnesty international, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz