Notowania

argentyna
31.07.2014 15:53

Argentyna zaprzecza, by popadła w niewypłacalność

Szef gabinetu ministrów zadeklarował, że wierzyciele powinni się domagać od sądu w USA odblokowania odsetek, jakie powinni otrzymać z tytułu posiadanych argentyńskich obligacji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EPA/RICARDO CEPPI / HANDOUT HANDOUT)
Jorge Capitanich

Szef gabinetu ministrów Jorge Capitanich (na zdjęciu) zadeklarował, że kraj nie popadł w niewypłacalność, a jego wierzyciele powinni się domagać od sądu w USA odblokowania odsetek, jakie powinni otrzymać z tytułu posiadanych argentyńskich obligacji.

Nazwał również _ niekompetentnym _ mediatora Daniela Pollacka, który nie zdołał doprowadzić do porozumienia z grupą wierzycieli niezgadzających się na konwersję obligacji i domagających się ich wykupu zgodnie z wartością nominalną.

Argentyna znalazła się po raz drugi od 12 lat w stanie technicznej niewypłacalności, gdy o północy ze środy na czwartek czasu nowojorskiego upłynęła dozwolona miesięczna zwłoka w przekazaniu posiadaczom obligacji odsetek należnych im z dniem 30 czerwca. Wypłatę odsetek zablokował wymiar sprawiedliwości USA na wniosek inwestorów odrzucających konwersję zadłużenia.

Chodzi tu o obligacje, sprzedane przez Argentynę w ramach akcji ratunkowej po załamaniu się jej finansów publicznych w 2001 roku. Grupa wierzycieli, której przewodzi nowojorski fundusz hedgingowy NML Capital, odmówiła uczestniczenia w dwóch konwersjach tego długu, jakie przeprowadzono w roku 2005 i 2010. Zgodnie z ustawodawstwem USA, któremu podlegała emisja będących przedmiotem sporu obligacji, grupa ta ma prawo domagać się od Argentyny spłacenia jej 1,5 mld dolarów - co potwierdził najpierw sąd federalny w Nowym Jorku, a następnie Sąd Najwyższy.

Restrukturyzacje wyemitowanych w 2002 roku obligacji zmniejszyły ich pierwotną nominalną wartość do mniej niż jednej trzeciej. Na mocy umów konwersyjnych Argentyna miała 30 czerwca przekazać wierzycielom 832 mln dolarów, ale decyzją sądu USA pieniądze te zablokowano na kontach bankowych.

Jak zaznacza Reuters, obecna sytuacja Argentyny jest i tak znacznie lepsza niż w 2001 roku, gdy państwo nie było w stanie regulować swych zobowiązań, a miliony jego obywateli straciły pracę. Rząd jest w tej chwili wypłacalny, a w miarę szybkie rozwiązanie sporu z wierzycielami zmniejszyłoby jego negatywne skutki dla przeżywającej recesję gospodarki.

Argentyńskie władze twierdziły, że przyjęcie żądań grupy wokół NML Capital oznaczałoby złamanie klauzuli, zabraniającej oferowania wierzycielom lepszych warunków niż te, jakie przewidują umowy konwersyjne z 2005 i 2010 roku. Wspomniana klauzula wygasa 31 grudnia i rząd mógłby wtedy osiągnąć porozumienie z piętnowanymi przez niego obecnie jako _ sępy _ funduszami hedgingowymi - na co liczy wielu inwestorów i ekonomistów.

Czytaj więcej w Money.pl
Argentyna bankrutuje. Już drugi raz Minister gospodarki Axel Kicillof poinformował, że rokowania z prywatnymi wierzycielami, którzy skupili część długu jego kraju zakończyły się fiaskiem.
Argentyna zwróciła 642 miliony dolarów długu Porozumienie z Klubem Paryskim ma ułatwić Argentynie dostęp do nowych kredytów w czasie, gdy boryka się ona z osłabieniem dynamiki gospodarczej oraz spadkiem rezerw walutowych.
Zbankrutują po raz drugi? Jest takie zagrożenie Jeśli przedstawiciele rządu nie porozumieją się z wierzycielami ws. spłaty zadłużenia kraju wykupionego za bezcen po wielkim kryzysie z lat 2000-2002, bankructwo będzie nieuniknione.
Tagi: argentyna, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz