Notowania

wiadomości
26.10.2016 17:00

Bank spółdzielczy w Ciechanowie ma problemy. Sprawą zajęły się NBP, KNF i BFG

NBP, KNF i BFG monitorują sytuację banku spółdzielczego w Ciechanowie - wynika ze wspólnego oświadczenia prezesa NBP Adama Glapińskiego, przewodniczącego KNF Marka Chrzanowskiego oraz prezesa BFG Zdzisława Sokala.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Witold Rozbicki/REPORTER)

NBP, KNF i BFG zajęły się problemami banku spółdzielczego w Ciechanowie. - Od kilku dni obserwujemy odpływ depozytów spowodowany rozpowszechnianiem niesprawdzonych informacji o kłopotach banku spółdzielczego w Ciechanowie. W związku z tym uznaliśmy, że instytucje przez nas reprezentowane powinny zająć w związku z tym stanowisko - powiedział prezes NBP Adam Glapiński.

Najpierw upadł bank spółdzielczy Wołominie, niedawno w Nadarzynie. Nic dziwnego, że gdy pojawiła się informacje, że problemy ma BS w Ciechanowie, klienci ruszyli wypłacać depozyty.

21 października Polski Bank Spółdzielczy w Ciechanowie poinformował, że Komisja Nadzoru Finansowego wszczęła postępowanie administracyjne ws. ustanowienia zarządu komisarycznego. Wcześniej Komisja nie zgodziła się na powołanie Agnieszki Korzybskiej na stanowisko prezes banku. Dodatkowo wszystko wskazuje, że plan naprawczy, który wdrożono w lutym 2016 r. nie powiedzie się. Zakładał on, że w 2016 roku bank wypracuje 8,85 mln zł zysku netto, tymczasem BS wciąż jest na minusie (ponad 4 mln zł w pierwszym półroczu). Przypomnijmy, że 2015 r. strata wyniosła blisko 16 mln.

- NBP jako element sieci bezpieczeństwa finansowego na bieżąco monitoruje sytuację w banku spółdzielczym w Ciechanowie - zapewnił Adam Glapiński.

- Potwierdzam jeszcze raz stanowczo jako prezes NBP, że w razie potrzeby bank centralny gotowy jest zgodnie z zapisami ustawowymi udostępnić bankowi spółdzielczemu w Ciechanowie płynne środki. Tak, aby był on w stanie sprostać ewentualnym wypłatom klientów - zapewnił.

Szef KNF Marek Chrzanowski także wskazał, że KNF śledzi sytuację w banku spółdzielczym w Ciechanowie.

- Działania prowadzone przez KNF w stosunku do banku mają na celu poprawienie jakości zarządzania w banku oraz zabezpieczenie interesów jego klientów - powiedział.

Prezes BFG Zdzisław Sokal wskazał, że zgodnie z ustawą o BFG środki ulokowane w banku są gwarantowane do równowartości 100 tys. euro.

- Chcę przypomnieć, że w razie konieczności BFG - zgodnie z ustawą - wypłaca środki gwarantowane w terminie siedmiu dni wraz z należnymi odsetkami - dodał.

Tagi: wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze, banki
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
26-10-2016

gtUważajcie na mBank. Planują ogłoszenie upadłości. Kto będzie mieć u nich jakiekolwiek środki będzie "mniej zamożny" po ogłoszeniu upadłości.

27-10-2016

RobertJakoś gdy rządziła PO banki nie upadały. To czemu teraz tak się dzieje ? Przecież tamta ekipa to sami oszuści i złodzieje a obecnie żądzą … Czytaj całość

27-10-2016

joloMoze ludzie zmadrzeli w koncu. W pierwszej kolejnosci nalezy brac kase ze skokow i tychze spoldzielczych. Okradaja ludzi, ksiegowosc zaklamana i … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (84)