Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
belka
25.05.2005 07:04

Belka o negocjacjach nad nowym budżetem UE

Kwestię negocjacji nad nowym budżetem UE trzeba widzieć we właściwych proporcjach. W przypadku Polski oznacza pieniądze rzędu 60-64 mld euro w latach 2007-2013 - uważa premier Marek Belka.

Podziel się
Dodaj komentarz

Rząd zapoznał się we wtorek z informacją o stanie negocjacji nad nowym budżetem Unii, w sprawie którego wciąż trwa debata.

Komisja Europejska zaproponowała faktyczne wydatki na poziomie 1,14 proc. dochodu narodowego brutto rozszerzonej Wspólnoty. Jednak sześć bogatych państw UE - które więcej wpłacają do unijnej kasy, niż z niej otrzymują - chce, by do 2013 r. zamrozić wydatki na poziomie 1 proc. dochodu narodowego brutto UE.

Marek Belka mówi, że zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej, Polska otrzymałaby łącznie około 64 mld euro. Natomiast, przy rozwiązaniu postulowanym przez "szóstkę", uzyskałaby o 6,1 proc. mniej - ok. 60 mld.

Premier podkreśla, że dla Polski istotna jest nie tylko wielkość budżetu, ale także jego struktura. Problemem jest kwestia limitu przy funduszach unijnych otrzymywanych przez kraje członkowskie.

Według obecnie obowiązujących zasad, wielkość funduszy regionalnych i spójności, jakie przyjmują kraje członkowskie, nie może przekroczyć 4 proc. ich PKB. Kraje bałtyckie, Czechy, Słowacja oraz Polska, obawiają się, że limit ten jest zbyt mały i nie pozwoli im na wykorzystanie wszystkich możliwych środków.

Belka powiedział, że jedna z propozycji zmiany limitu przewiduje jego "uelastycznienie". Według tej propozycji Polska otrzymywałaby środki nie na poziomie 4 proc. swego PKB, ale do 3,9 proc.
"To jest rzecz, której nie akceptujemy" - zaznacza premier.

Zwróca też uwagę, że bardzo poważną kwestię stanowi sposób przeliczania naszego dochodu narodowego na euro w związku z ciągłymi zmianami kursu złotego wobec euro.

Belka mówi, że są propozycje, by nasz wkład do budżetu Unii liczyć po niekorzystnym dla nas kursie. Dodał, że nie jest to jakieś "antypolskie" działanie. Wynika ono z reguł stosowanych w Unii od wielu lat, które jednak źle działają w warunkach takich zmian kursu, z jakimi mieliśmy do czynienia w stosunku złotego do euro w 2004 r.

"Chcemy to naprawić. Nie dokonywać jakiegoś skoku na kasę, ale obronić się przed tym, abyśmy z powodów czysto proceduralnych stracili" - podkreśla Belka.

Informuje, że na początku czerwca spotka się premierem przewodniczącego obecnie Unii Luksemburga Jeanem-Claudem Junckerem , który na czerwcowym szczycie UE podejmie ostatni wysiłek na rzecz osiągnięcia kompromisu w sprawie budżetu.

Osiągnięcie kompromisu, uważa Belka, będzie trudne ze względu także na kalendarz polityczny: 29 maja we Francji, a 1 czerwca w Holandii odbędą się referenda w sprawie konstytucji europejskiej, a ostatnio okazało się, że będą przyspieszone wybory w Niemczech.

"W takiej sytuacji niezmiernie trudno jest liczyć na taki kompromis, który będzie do zaakceptowania dla wszystkich 25 członków UE" - ocenia premier.

Tagi: belka, unia, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz