Notowania

chiny
22.06.2012 07:12

Chiny mają problem. Powstaje nowa biedota

Ludzie z nowego dna społecznego to biedacy, którzy nie mają siły przebicia ani w sensie materialnym, ani społecznym.

Podziel się
Dodaj komentarz
(AP/Fotolink/East News)

W Chinach powstaje podklasa, nazywana _ nowym dnem społecznym _. Tworzy ją 200 mln przybyszów z prowincji, którzy pracując w wielkich miastach byli główną siłą napędową gospodarki.

Znane czasopismo socjologiczne _ Renmin Luntan _ przedstawiło wyniki badań społecznych, z których wynika, że ludzie z _ nowego dna społecznego _ to biedacy, którzy nie mają siły przebicia ani w sensie materialnym, ani społecznym.

Z badań socjologów wynika, że mimo imponującego wzrostu gospodarczego i podniesienia się poziomu życia społeczeństwa chińskiego _ nowe dno społeczne _ wcale się nie zmniejsza. Ci ludzie są pozbawieni kapitału, wpływu na władzę i _ guanxi _ (układów), ale - co ciekawe - na razie nie tracą nadziei i są bardzo aktywni zarówno zawodowo, jak i społecznie. Prognozowane na najbliższe lata _ schładzanie gospodarki _ i wzrost kosztów utrzymania mogą to jednak zmienić.

Według opinii naukowców przedstawiciele _ nowego dna społecznego _ to ludzie zdani na własne siły, jedna z najważniejszych chińskich grup społecznych, która w znacznym stopniu przyczyniła się do rozwoju kraju. Prze 30 lat to właśnie oni, przybysze z prowincji, budowali potęgę chińskiej gospodarki.

Obecnie w Pekinie ludzi należących do tej grupy społecznej nazywa się potocznie _ yueguangzu _ - _ grupa, której nie wystarcza pieniędzy do końca miesiąca _. Określenie to w pełni oddaje ich sytuację.

W bezpośrednich rozmowach mieszkańcy Pekinu, którzy przybyli z prowincji podkreślają, że trudno im obecnie przeżyć w stolicy Chin. 27-letni Han Jin, programista od sześciu lat mieszkający w Pekinie, mówi, że coraz częściej zastanawia się nad powrotem do rodzinnego miasta w prowincji Hunan. _ Wszyscy zaczynamy ubożeć. Coraz trudniej znaleźć dobrą i stałą pracę. Miejscowi mają lepiej - mają wielu znajomych. To ułatwia im życie. Nam, przybyszom z prowincji, pozostaje tylko wiara, że kiedyś wreszcie zarobimy na mieszkanie i będziemy prowadzić normalne życie, ale czy ja tego doczekam? _

Zdaniem naukowców z _ Renmin Lutan _ w najbliższych latach nie należy się spodziewać poważnych zmian w sytuacji _ nowego dna społecznego _. Postawa ludzi z tej grupy nie grozi destabilizacją życia społecznego, ale za swoją pracę chcieliby poprawy warunków życia i równych szans w rywalizacji zawodowej.

Obecne korupcjogenne układy zwane _ guanxi _ nie pozwalają im na samorealizację. To, zdaniem socjologów, musi ulec zmianie, by ta grupa ponad 200 mln przybyszów z prowincji mogła być w pełni wartościową siłą napędową gospodarki chińskiej.

Tagi: chiny, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, gospodarka światowa, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz