Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Bartosz Chochołowski
|

Chochołowski: PiS mozolnie buduje wizerunek, prezes w sekundę rujnuje

0
Podziel się:

Każdy internauta zwolennik Prawa i Sprawiedliwości będzie miał możliwość zarejestrowania się on-line jako Licencjonowany sympatyk. Taka forma poparcia nie wiąże się z przyjęciem obowiązków członka, a co za tym idzie, nie ma też praw przysługujących wyżej wymienionemu.

Chochołowski: PiS mozolnie buduje wizerunek, prezes w sekundę rujnuje
bEJYHRyZ

_ Licencjonowany sympatyk _ - donosi _ Dziennik Gazeta Prawna _ - w przeciwieństwie do nielicencjonowanego członka, nie będzie miał legitymacji partyjnej i co za tym idzie nie będzie płacił też składek. Jest jednak ogromny minus - nie może zagłosować naJarosława Kaczyńskiegopodczas kolejnych wyborów władz partii. Taki przywilej nie może być darmowy, dlatego trzeba off-line'owo zapisać się do partii.

Akcje, takie jak _ Join to PiS _, mają przyczynić się do odzyskania sympatii internautów. Sobotni kongres PiS ma zadekretować, że internauci mogą być sympatykami partii i że sympatycy partii mogą być internautami.

Po rezolucji kongresu wiele zmieni się w sposobie przeszukiwania zasobów www. Po pierwsze, włączając komputer internauta nie musi już otwierać piwa. Po drugie, nie będzie musiał zaglądać na strony z pornografią.

bEJYHRzb

Przygodę z internetem może zacząć od klikania po serwisie pis.org.pl. Dzieciaki mogą ściągnąć sobie e-maskotkę: PiS-owego kaczorka, który pojawia się ekranie komputera, chodzi, siada, zasypia, albo pcha logo PiS. W kategorii wiekowej do 10 lat może być to się podobać.

Zrzut pisowskiego kaczorka z ekranu komputera

Dla dorosłych są bogate zbiory multimediów, podobnie jak na innych znanych dobrze internautom stronach. Są jednak perwersyjne inaczej. Uwagę przykuwa dynamicznie zmontowany, krótki i błyskotliwy - czyli taki, jaki lubią internauci - wywiad z prezesem.

bEJYHRzh

Rozmowa jest o programie PiS. Po usłyszeniu pierwszego pytania nie mogłem się oderwać. Pani pyta pana: _ W tekście pierwszego rozdziału programu Prawa i Sprawiedliwości pod tytułem "Nowoczesny Naród, wolni obywatele" słowo naród pisane jest z wielkiej litery, chociaż nie jest na początku zdania. Dlaczego? _

Zamarłem w oczekiwaniu na odpowiedź. Zacisnąłem kciuki. Sprawdziłem buforowanie, łącze - nie, nie ma zagrożenia - nie zerwie mi filmu, dowiem się!

_ - To nie jest przypadkowe(...) _ - usłyszałem odpowiedź prezesa.

Uff, co za ulga! Prezes zgrabnie odparował napastliwe pytanie sugerujące, że programu przed publikacją nie czytała korekta. Napięcie opadło i przyznam, że z każdą minutą oglądania wywiadu opadało coraz bardziej. Ale film mi się nie urwał. Może dlatego, że tym razem surfowałem po nowemu - bez piwa.

bEJYHRzi

Zresztą, proszę ocenić samemu:

Anonimowy działacz PiS-u w _ Dzienniku Gazecie Prawnej _ przekonuje, że jego partia już dawno - wbrew obiegowym opiniom - zdominował internet. Fakt, że na potrzeby internetu robią czasem niezłe filmiki obnażające Platformę, politycy PiS-u są obecni na Twitterze, prowadzą blogi, wideoblogi. Jakie to jest, zobaczyć może każdy, ale przynajmniej starają się znacznie bardziej od przedstawicieli innych partii.

Jednak po co ten zbiorowy wysiłek, skoro wystarczy jedno wystąpienie prezesa i budowę pozytywnego wizerunku trzeba zaczynać od nowa. Nie tylko w sieci.

Autor jest dziennikarzem Money.pl

bEJYHRzC
wiadomości
felieton
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)