Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
03.07.2005 16:46

Cimoszewicz: zdecydowałem się na start w wyborach, by wahające się szale narodowej wagi przechylić na właściwą stronę

Włodzimierz Cimoszewicz powiedział, że zdecydował się na start w wyborach, by "wahające się szale narodowej wagi przechylić na właściwą stronę". Po tej stronie jest według marszałka Sejmu dobra przyszłość, szansa i duma z kraju, gdzie ludziom chce się żyć.

Podziel się
Dodaj komentarz

Cimoszewicz wystąpił na konwencji SLD we Wrocławiu. Poprosił Sojusz o poparcie jego kandydatury. "Pomożcie mi" - zaapelował i uzyskał poparcie. Zapowiedział jednocześnie, że nie nie może obiecać wsparcia SLD w kampanii parlamentarnej. "Idę teraz nieco inna drogą, nie ma na niej interesów partyjnych czy osobistych, a jest Polska i jej przyszłość" - powiedział.

Marszałek Sejmu powiedział też, że dosyć już wojen polsko- polskich, nienawiści w życiu publicznym, chamstwa i agresji. Jego zdaniem liczy się napełnianie ludzi wiarą w lepszą przyszłość, a nie szczucie jednych na drugich.

Włodzimierz Cimoszewicz powtórzył, że jego kampania prezydencka z założenia będzie skromna. "Gdybym miał pieniądze, to dałbym je głodnym" - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami podczas konwencji SLD we Wrocławiu.

Pytany o finansowanie kampanii, marszałek Sejmu wyjaśnił, że będzie prosił o wsparcie zwykłych obywateli. Dodał, że będzie też korzystał z prywatnych pieniędzy.

Włodzimierz Cimoszewicz zapowiedział, że będzie chciał dotrzeć ze swoją kampanią do możliwie największej grupy obywateli. Zwrócił jednak uwagę, że w lipcu i sierpniu kampania nie będzie zbyt intensywna ze względu na sezon urlopów.

Szef SLD Wojciech Olejniczak zapewnił Cimoszewicza o poparciu partii. Jego zdaniem Sojusz nie będzie dla kandydata "kulą u nogi".

We wrocławskiej konwencji SLD uczestniczyło kilka tysięcy działaczy.

Tagi: wiadomości, gospodarka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz