Notowania

Budowa dróg w Polsce. Ministerstwo zapowiada wysyp przetargów

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk ogłasza drogową i kolejową ofensywę. Drogowcy mają do końca roku rozpisać 15 przetargów. Łączna wartość inwestycji to 4,1 mld zł.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Shutterstock/jocic)

Trochę mało, biorąc pod uwagę, że kosztorys całego programu budowy dróg to 107 mld zł.

Postępowania mają ruszyć we wrześniu. GDDKiA chce ogłaszać nie więcej niż trzy tygodniowo - tego mają oczekiwać firmy budowlane. To będą pierwsze przetargi na budowę dróg od kilku miesięcy. - Nie zmarnowaliśmy tych kilku miesięcy, kiedy nie ogłaszaliśmy przetargów. W tym czasie wsłuchiwaliśmy się w głos wykonawców, żeby znaleźć najlepszy sposób realizacji tych kontraktów - mówi Jacek Bojarowicz, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad.

Gdzie będą nowe drogi

Wśród 15 odcinków, na które mają być ogłoszone przetargi, znajdą się m.in. autostrada A2 między Warszawą a Mińskiem Mazowieckim, fragment S7 między Warszawą a Grójcem, S1 Pyrzowice - Podwarpie, czy dwa warszawskie węzły Zakręt i Lubelska na S17.

Minister Adamczyk mówi o ofensywie przetargowej. - Trwa ofensywa w realizacji drogowych i kolejowych inwestycjach infrastrukturalnych. Na tym etapie jest ona nie zawsze widoczna w przestrzeni. Polega w znacznej mierze na przygotowaniu inwestycji do jej realizacji - mówi szef resortu infrastruktury.

Trudno tu jednak mówić o szczególnym przyspieszeniu. Szacowana łączna wartość prac w tych piętnastu przetargach to 4,1 mld zł. Cała wartość programu budowy dróg to 107 mld zł, choć kierownictwo resortu wielokrotnie deklarowało, że w rzeczywistości jest to nawet dwa razy więcej.

Chodzi o program budowy dróg przyjęty jeszcze przez rząd Ewy Kopacz. Od jego przyjęcia minął niemal rok. Rok, przez który niewiele się działo. Po zmianie rządu, nowy minister infrastruktury i jego zastępca odpowiedzialny w resorcie za drogi Jerzy Szmit, szybko wyliczyli, że program poprzedniej ekipy jest nierealny. Jak szacują, ekipa Ewy Kopacz przeliczyła się niemal dwukrotnie - jeśli chcemy wybudować wszystkie zapisane w nim drogi, to wydamy nie 107 mld zł jak zapisano w dokumencie, ale około 200 mln.

Ministerstwo infrastruktury zajęło się więc analizowaniem, jak wybudować zaplanowane drogi taniej, a przetargi stały. W efekcie, z programu zakończone jest jedno zadanie: budowa obwodnicy Brodnicy za 54,7 mln zł.

Przetargi, które planują ogłaszać drogowcy dotyczą krótkich, kilkukilometrowych odcinków albo infrastruktury punkowej. Przykład: wiadukt w Legionowie, który również znalazł się w wykazie. - Budowa tego wiaduktu powinna bardzo usprawnić lokalny ruch - mówi szef GDDKiA.

Program budowy dróg przyjęty jeszcze przez rząd Ewy Kopacz zakłada budowę 3840 km dróg ekspresowych i autostrad oraz 57 obwodnic o łącznej długości 452 km. Minister Adamczyk przyznał w piątek, że rząd PiS ten program będzie zmieniał. - Aktualizacja planu jest na ukończeniu - poinformował.

Wolniejsze tempo

Minister pytany, czy słowo "ofensywa" jest w tym przypadku uprawnione, wskazuje że resort i GDDKiA wykonała dużą pracę przy szukaniu sposobów usprawnienia realizacji inwestycji drogowych. Jednocześnie jego zdaniem poprzedni rząd i kierownictwo GDDKiA doprowadzili do spiętrzenia robót w krótkim czasie, co bardzo zaszkodziło branży drogowej. - Mam wrażenia, że jeśli utrzymalibyśmy to tempo, to za dwa lata cała branża byłaby w bardzo poważnych kłopotach. Szybko też skończyłyby się pieniądze. Rzecz w tym, żeby ogłaszać przetargi równomiernie, żeby inwestycje były płynnie realizowane - mówi minister.

Branży ma także pomóc nowe podejście do relacji między GDDKiA a wykonawcami. Wykonawcy wielokrotnie skarżyli się, że współpracę z drogowcami. Teraz ma się to zmienić. Minister nazywa to podejście "zmianą mentalną" - Do tej pory całe ryzyko związane z realizacja kontraktu ponosiła tylko strona, która wygrała przetarg. Tak nie może być, ryzyko powinno być podzielone między dwie strony - mówił minister.

Jeśli chodzi o oddawanie już wybudowanych dróg, kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Oddany w lipcu 41-kilometrowy odcinek A4 między Jarosławiem a Rzeszowem to ostatni tak długi fragment nowej drogi udostępniony w tym roku. Otwarty ma być jeszcze 10-kilometrowy odcinek obwodnicy Lublina w ciągu drogi S19 i fragment S8 od obwodnicy Zambrowa i Wiśniewa do Mężenina (województwo podlaskie). W pierwszej połowie przyszłego roku drogowcy chcą oddać już niemal 200 km ekspresówek, a wśród nich kawałki S3, S7, czy S19.

Tagi: drogi w polsce, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-09-2016

rydzolpisduchy to sie nadaja do budowania koscielow ,pomnikow itp pewnie ze dla nich tempo za szybkie oni musza podzielic te kase miedzy ojczulkiem I … Czytaj całość

02-09-2016

LukeTego się niestety obawiałem zamiast inwestowania w infrastrukturę = rozwój gospodarki, PiS inwestuje w pomoc nierobom, zwiększając bezsensownie … Czytaj całość

03-09-2016

POlkaCiekawie ,,, za PO kosztowało 100 a PIS potrzebuję 200 mil. za to samo ... dobra zmiana.

Rozwiń komentarze (429)