Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

PILNE:
Dwucyfrowy wzrost przemysłu. Nowe dane GUS

Dywidenda PKO BP po czterech latach przerwy. Państwo zgarnie prawie 300 mln zł

Dywidenda PKO BP po czterech latach przerwy. Państwo zgarnie prawie 300 mln zł

Prezes Zbigniew Jagiełło zaproponował wypłatę 687 mln zł Fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/EAST NEWS
Prezes Zbigniew Jagiełło zaproponował wypłatę 687 mln zł

Największy bank w Polsce zaproponował, że podzieli się zyskiem. Akcjonariusze czekali na dywidendę długo, ale od tego roku powinni mieć wypłaty regularnie.

Gdy w październiku 2014 roku na konta akcjonariuszy PKO BP wpływały pieniądze z dywidendy, mało kto spodziewał się, że w kolejnych przelewach nastąpi długa przerwa. Bank pieniądze zarabiał, ale się nimi nie dzielił. Po prostu nie mógł.

Na przeszkodzie stawały głównie regulacje Komisji Nadzoru Finansowego, które skłoniły bank do utrzymania większych kapitałów własnych. Miało to być zabezpieczenie na wypadek kłopotów ze spłatą walutowych kredytów hipotecznych. W 2016 r. doszło jeszcze do przejęcia Raiffeisen Leasing Polska i wypłatę dla akcjonariuszy zatrzymano.

Zobacz też: Inflacja "zjada" oszczędności wypracowane na lokatach

 

 

Ale wygląda na to, że to już koniec oczekiwania i od tego roku ruszy przepływ pieniędzy między bankiem a akcjonariuszami. Zarząd PKO BP zarekomendował we wtorek akcjonariuszom przeznaczenie na dywidendę 687,5 mln zł, tj. 24,8 proc. zysku za 2017 r. (2,77 mld zł). Oznacza to wypłatę w wysokości 55 gr na akcję.

To kwota brutto, od której trzeba będzie jeszcze odprowadzić podatek, który trafi do kasy Skarbu Państwa. Przy okazji państwo jest największym akcjonariuszem banku z 29 proc. akcji. Łącznie dywidenda (202,3 mln zł) i podatek od dywidendy (92,2 mln zł) dadzą budżetowi wpływ 294,5 mln zł.

- Zdolność do wypłaty dywidendy jest celem zapisanym w strategii PKO Banku Polskiego - powiedział Zbigniew Jagiełło, prezes Zarządu PKO Banku Polskiego. - Bardzo rygorystycznie trzymamy się zasady ostrożnego zarządzania (...). Pozwala to na utrzymanie wszystkich wymogów regulacyjnych na bezpiecznym poziomie, a jednocześnie na intensywny wzrost skali działania naszej organizacji i umacnianie pozycji w kluczowych segmentach rynku finansowego. Tworzymy w ten sposób wartość dodaną dla akcjonariuszy, z którymi chcemy się regularnie dzielić wypracowywanym zyskiem - dodał.

Pozostała po dywidendzie kwota zysku trafi na kapitał zapasowy (2,05 mld zł) i kapitał rezerwowy (36,5 mln zł).

"Decyzja w sprawie rekomendowanego podziału zysku za 2017 r. jest spójna z deklarowaną przez zarząd i radę nadzorczą banku decyzją o zastosowaniu się do indywidualnego zalecenia Komisji Nadzoru Finansowego" - podkreślono w komunikacie.

W połowie marca PKO BP otrzymał indywidualne zalecenie KNF dotyczące zwiększenia funduszy własnych poprzez zatrzymanie przez bank co najmniej 75 proc. zysku netto za 2017 r. Jednocześnie KNF potwierdziła, że bank spełnia wymogi do wypłaty dywidendy na poziomie do 25 proc. zysku netto za ten okres.

55 gr to będzie najniższa dywidenda w historii PKO BP. Dotychczasowe minimum wyznaczała wypłata 75 gr na akcję w październiku 2014 roku. Największa wypłata była w 2011 roku, kiedy we wrześniu na konta akcjonariuszy spłynęło 1,98 zł na akcję.

PKO Bank Polski jest liderem polskiego sektora bankowego. Aktywa razem banku wyniosły 296,91 mld zł na koniec 2017 r. Akcje banku od listopada 2004 r. notowane są na GPW.

pko bp, dywidenda, pko, bankowość
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
irka
2018-07-17 00:48
55gr za 4 lata a gdzie reszta zysku pójdzie dla nich na nagrody ???? okradli nas za 4 lata jałmużnę dadzą . Dlaczego nikt się tym nie zajmie ??
Wkurzona
2018-07-16 15:54
Jak długo będziecie nas okradać z dywidendy przez cztery lata dobrze nas okradliscie i ciągle kombinujcie żeby nie wypłacić już jest lipiec a wy ciągle mówicie o walnym zgromadzeniu ( walnąć to można se w łeb
czart
2018-05-28 09:57
Szukam osób do wspólnych inwestycji na Hot forex
Pokaż wszystkie komentarze (45)