Notowania

Oskładkowanie umów o dzieło. Rafalska nie wyklucza, choć ministertstwo nad tym nie pracuje

Ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej rozważy możliwość oskładkowania umów o dzieło, jeżeli będzie ich przybywało - zapowiedziała w piątek minister Elżbieta Rafalska. Zastrzegła jednocześnie, że na razie resort nad tym nie pracuje.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Marcin Bielecki)

- Przyglądamy się uważnie umowom o dzieło - powiedziała Rafalska w TVP3 Szczecin, pytana, czy jest w planach resortu oskładkowanie umów o dzieło. - Wiemy, że ich skala jest niespotykana, jeżeli spojrzymy na inne kraje Europy i że jest to zjawisko do tej pory nadużywane - dodała.

- W związku z wprowadzeniem stawki godzinowej w wysokości 13 zł chcemy zobaczyć, czy odbędzie się ucieczka od tego typu zatrudnienia i przeniesienie ciężaru na umowy o dzieło - mówiła. - Jeżeli tendencje szukania najniższych kosztów poprzez stosowanie umów o dzieło, ucieczki od oskładkowania będą się pogłębiały, będziemy rozważać tę możliwość - dodała.

Minister zaznaczyła, że w resorcie nie trwają prace nad takimi zmianami. - Liczyłam, że jednolita danina rozwiąże ten problem, który ma w Polsce niespotykane wymiary; nie chcemy w takim wymiarze być najlepsi w całej Europie - powiedziała.

Rafalska pytana była także, czy zgadza się informacjami mówiącymi o tym, że pieniądze z programu 500 plus wpłynęły na wzrost kupowanych aut w kraju. Według przytoczonych danych w czwartym kwartale 2016 roku rejestracja nowych pojazdów wzrosła o 17 proc., a o 100 proc. wzrosła rok do roku liczba aut złomowanych.

- Jest bardzo trudno ocenić bezpośredni wpływ samego czynnika programu 500 plus na decyzje o zakupie nowych samochodów. Mamy także dane, że bardzo mocno wzrosła liczba przywożonych używanych samochodów. Może mieć to bezpośredni związek z naszym programem. Aczkolwiek nie bez znaczenia jest także fakt, że rosną wynagrodzenia i mamy dobrą sytuację na rynku pracy. Ale na pewno są to czynniki, które wpływają na zaspakajanie różnego typu potrzeb - powiedziała.

Minister dodała, że dobrze jest, gdy Polacy kupują nowe auta, ale kupno starych, a czasami bardzo starych pojazdów nie jest niczym niewłaściwym. - Rozumiem to, że dla osób z rodzin wielodzietnych z trudną sytuacją materialną kupno nowego samochodu jest ciężarem nie do udźwignięcia, a samochód jest potrzebny do normalnego funkcjonowania - powiedziała. Jak dodała, samochód także służy celom rodzinnym.

Tagi: elżbieta rafalska, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-02-2017

bolekORMO czuwa śpij spokojnie

17-02-2017

MariuszPrzepraszam, że pytam ale komu i do czego potrzebny jest "minister rodziny"??? Ja mam rodzinę i żadnego ministra nie potrzebuję! Chyba, że … Czytaj całość

18-02-2017

Niepełnosprawna Krystyna.Jestem Mieszkanką pięknego miasta Olsztyna. Jestem niepełnosprawna ruchowo. Mam problem jak przedostać się wózkiem dla osoby niepełnosprawnej z … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (51)