Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Ewa Kopacz zdradzi Tuska? Money.pl ujawnia największe tajemnice jej kariery

Twarda i wierna, czy bezwzględna i wybuchowa? Zobacz, jaka naprawdę jest marszałek Sejmu i była minister zdrowia, a teraz szefowa rządu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Michal Dyjuk/REPORTER)

Bezwzględna, wybuchowa i w pełni zależna od Donalda Tuska. Będąc dyrektorem ZOZ-u w Szydłowcu zadłużyła placówkę na ponad 3,5 mln złotych, a kierując resortem zdrowia doprowadziła - jak zarzuca jej opozycja - do niekontrolowanej prywatyzacji i powstania gigantycznych kolejek do specjalistów. Zadłużenie placówek za jej rządów wzrosło do ponad 10,5 mld złotych. Z drugiej strony, chwalona jest jako dobra i pełna poświęcenia lekarka oraz sprawny i kompetentny marszałek Sejmu. Oceniamy dotychczasową karierę Ewy Kopacz, która dziś ma być desygnowana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego na stanowisko szefa rządu. Ujawniamy też jej skryte, rodzinne tajemnice, w tym zamach na byłego męża i kulisy jej zaskakująco błyskawicznej kariery politycznej.

Prezydent Bronisław Komorowski w piątek spotkał się z marszałek, aby poznać jej plany dotyczące nowego rządu. Dzień wcześniej przyjął dymisję gabinetu Donalda Tuska, powierzając mu pełnienie obowiązków premiera do czasu wyłonienia jego następcy. A zmiana warty nastąpi już dziś. Prezydent Bronisław Komorowski spotka się w południe z kandydatką PO-PSL na premiera Ewą Kopacz i powierzy jej misję tworzenia nowego rządu.

Nowa prezes Rady Ministrów ma 14 dni na wygłoszenie expose i uzyskanie wotum zaufania w Sejmie. Zatem skład rządu i jego plany poznamy najpóźniej 29 września. Bardziej prawdopodobne, że stanie się to na posiedzeniu Sejmu zaplanowanym na 24-26 września.

Druga kobieta-premier i druga lekarz-premier

Ewa Kopacz zostanie drugą - po Hannie Suchockiej (lata 1992-1993) - w historii Polski, kobietą na stanowisku prezesa Rady Ministrów. Gabinet jej poprzedniczki przeszedł do historii głównie z powodu odwołania... jednym głosem w Sejmie.

Kopacz jest też drugim na tym stanowisku lekarzem. Pierwszym w latach 1936-39 był Felicjan Sławoj-Składkowski, doktor medycyny, chirurg i ginekolog. On, jako szef rządu, zasłynął głównie ze ślepego oddania Józefowi Piłsudskiemu i akcji... stawiania wychodków w całym kraju, nazwanych od inicjatora akcji _ sławojkami _.

Błyskawiczna kariera z zamachem bombowym...

Na pewno jej kariera polityczna jest bardzo błyskotliwa. W ciągu sześciu lat z dyrektora SPZOZ w 12-tysięcznym Szydłowcu przeniosła się na fotel Ministra Zdrowia. Następnie - w 2011 roku - objęła drugą po prezydencie funkcję w państwie - marszałka Sejmu. Teraz obejmie tekę premiera.

Ewa Kopacz (z domu Lis) pochodzi ze Skaryszewa, małej miejscowości pod Radomiem. _ Mama była krawcową, tata mechanikiem - _ wspominała w wywiadzie dla jednego z kolorowych pism. Jako że matka często chorowała, obowiązek utrzymania rodziny spoczywał na ojcu. Podobno był wziętym w okolicy ślusarzem. Wychowywała się w Radomiu, a maturę zdała w tamtejszym II Liceum Ogólnokształcącym im. Marii Konopnickiej nazywanym _ Konopeją _.

W szkole nie afiszują się specjalnie z tym, że jedna z ich absolwentek zostanie wkrótce premierem. Tuż przed zatwierdzeniem kandydatury Ewy Kopacz przez prezydenta w gablotach na ścianach nie wisi ani jedno zdjęcie. Dyrektor Dariusz Żytnicki zapewnia jednak, że szkoła nie zerwała kontaktu z polityk. Więcej nawet, sama zatroszczyła się o to, żeby go podtrzymać. _ _

_ - Kiedy kilka lat temu nasz inny absolwent Leszek Kołakowski odbierał w Radomiu medal Bene Merenti, na uroczystość zaproszona została również Ewa Kopacz. Szkoła zorganizowała wtedy dyskusję poświęconą filozofii publicysty. Odtąd, co roku, zachęcamy ją do udziału w tygodniu filozoficznym i czasami udaje nam się ją gościć - _ zapewnia dyrektor.

W 1981 roku po studiach medycznych w Lublinie rozpoczęła się jej lekarska kariera. Będąc jeszcze na studiach - w pociągu - poznała swojego późniejszego męża - Marka Kopacza. Podobno była to miłość od pierwszego wejrzenia. Ich związek był pełen nie do końca wyjaśnionych zakrętów, łącznie z dość tajemniczą jego śmiercią przed niespełna rokiem.

Marek Kopacz przez wiele lat pracował w prokuraturze, był m.in. szefem prokuratury w Skarżysku-Kamiennej. Latem 1998 roku roku ktoś podłożył bombę pod auto stojące przed domem Kopaczów. Jak donosiła wówczas prasa, Kopacz uniknął śmierci, bo z powodu konkursu rzutów karnych przedłużyła się transmisja jednego z meczów piłkarskich MŚ we Francji. Ładunek eksplodował w czasie, kiedy były mąż pani marszałek zazwyczaj odprowadzał samochód na parking. Zamachowców lub zamachowca do tej pory nie ustalono. Uniknął śmierci, ale jego kariera na stanowisku prokuratora potrwała zaledwie do jesieni 2000 roku, kiedy to został odwołany przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego za jazdę po pijanemu. Później pełnił rolę radcy prawnego przy PZPN i pracował jako zastępca dyrektora szydłowieckiego ZOZ-u, którym wcześniej kierowała Ewa Kopacz.

Z mężem, z którym ma córkę Katarzynę (także lekarka, ginekolog), rozwiodła się po cichu w 2008 roku. Cztery lata później jego ciało znaleziono w ich domu w Szydłowcu. Sekcja wykazała, że do jego śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie. Nie udało się jednak wskazać bezpośredniej przyczyny zgonu.

...i z milionami złotych długów w tle

Szydłowiecka placówka po kilkuletnich rządach Ewy Kopacz zasłynęła z gigantycznego długu, który gdy odchodziła ze stanowiska jesienią 2001 roku przekraczał 3,5 mln złotych.

_ - Rzeczywiście placówka była pogrążona w długach - _ wspomina Andrzej Piotrowski, obecny dyrektor SPZ ZOZ Szydłowiec. Broni jednak byłej szefowej. - _ Większość przychodni i szpitali popadła wtedy w długi. To był efekt między innymi ustawy z 2003 roku, znacząco podnoszącej pensje personelu i zmieniającej zasady opodatkowania placówek. Nie obwiniałbym Ewy Kopacz o złe zarządzanie, a z długów udało nam się końcu wyjść _.

Dyrektor bardzo ciepło wspomina przyszłą premier_ . - Znamy się od ponad 30 lat. Była dobrym i pełnym poświęcenia lekarzem. Potrafiła przez kilka godzin przyjmować pacjentów w ośrodku, a potem jeszcze jeździć z wizytami _ - wspomina.

W pamięci szczególnie utkwiła mu jedna cecha: _ Jest bardzo mocna psychicznie, potrafiła wytrzymać więcej nawet od wielu kolegów po fachu. _ Podobno dawała też ludziom pieniądze, by kupowali leki dla dzieci._ _

Start w politykę, _ zdrada _ i stanowisko w nagrodę?

_ - To ja wprowadziłem Ewę Kopacz na polityczne salony - _mówi Paweł Piskorski, współtwórca Platformy Obywatelskiej, a po wyrzuceniu z partii zaciekły przeciwnik Donald Tuska. _ - Była szeregowym działaczem Unii Wolności, radną Sejmiku i ja jako szef regionu UW, wyciągnąłem ja z Szydłowca - _wspomina. Ewa Kopacz została jego zastępczynią i z nim przeszła do powstającej PO. To był zdecydowanie dobry ruch, bowiem Unia przepadła w wyborach w 2001 roku, a Platforma wprowadziła do parlamentu swoich posłów i senatorów. Również Ewa Kopacz zdobyła poselski mandat.

_ - Była lojalna do czasu, gdy Donald Tusk pozbył się mnie z partii i zaczął wyrzucać ludzi, z którymi współpracowałem. Przeszła na drugą stronę zgodnie z zasadą wyznawaną przez Tuska, że w polityce nie ma przyjaźni _ - wzdycha Piskorski.

Stało się to po prasowych doniesieniach, że Piskorski kupił nieruchomości za kwotę znacznie wyższą od wartości środków zadeklarowanych w oświadczeniu majątkowym. Zarząd krajowy natychmiast postanowił o wykluczeniu go z partii.

Tymczasem wierna nowemu szefowi Ewa Kopacz szybko robi karierę. _ - Marszałek słynie przede wszystkim z politycznej wierności Donaldowi Tuskowi i braku własnego zaplecza politycznego w Platformie Obywatelskiej. Po wyborach w 2005 roku spodziewałem się, że szefową komisji zdrowia w Sejmie zostanie Elżbieta Radziszewska. No, ale ona była tylko kompetentna, a poza tym bliżej związana wtedy Janem Rokitą, niedoszłym premierem z Krakowa, a Ewa Kopacz do kompetencji dodała bezwzględne posłuszeństwo premierowi Tuskowi - _mówi Bolesław Piecha, były minister zdrowia, a teraz europoseł PiS.

To z tego czasu pochodzą doniesienia o bliskich kontaktach Ewy Kopacz z Donaldem Tuskiem. Zajmowała się ciężko chorą siostrą premiera - Sonią. Doradzała i jeździła z nią po specjalistach. Zajmowała się też chorującą matką późniejszego premiera. Zaczęto mówić nawet o romansie między nimi. _ - Nie chcę odnosić się do plotek, ale ich relacje określiłbym jako bardzo ciepłą i osobistą. Myślę, że fakt, iż była przy nim w szczególnie trudnych dla niego chwilach ma kluczowej znaczenie w jej karierze - _komentuje Paweł Piskorski. Uszkodzona łękotka, kłopoty z krążeniem - Ewa Kopacz stała się wręcz klubową lekarką. Podobno mocno się zaangażowała, gdy trzeba było zapewnić opiekę Jarosławowi Wałęsie po wypadku na motocyklu.

Weszła do gabinetu cieni Jana Rokity. Jako alternatywa dla prof. Zbigniewa Religi, ministra zdrowia w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. Po zwycięskich dla Platformy wyborach w 2007 roku, już nikt nie dziwi się gdy Ewa Kopacz ląduje na fotelu ministra zdrowia.

Stracony czas na fotelu ministra?

Wydatki na leczenie Polaków od początku urzędowania Ewy Kopacz na fotelu ministra zdrowia, czyli od 2007 roku, wzrosły o ponad 30 procent. Jednak, mimo szumnych zapowiedzi reformy służby zdrowia, nie udało się uporać z największą zmorą pacjentów leczących się publicznie, czyli z kolejkami do specjalistów. W najgorszych przypadkach pacjenci czekali ponad dwa lata. Pensje w publicznej służbie zdrowia wzrosły za jej rządów o jedną trzecią, jednak nadal były znacznie niższe od średniej krajowej.

Zasłynęła tym, że nie zgodziła się na zakup szczepionek przeciwko świńskiej grypie, za co ją chwalono, ale też tym, że _ wrobiła _ swojego następcę Bartosza Arłukowicza w fatalnie przygotowaną ustawę refundacyjną.

Politycy opozycji przypisali też Ewie Kopacz kilkuletnie opóźnienia prac nad koszykiem świadczeń gwarantowanych. Pozostałe zarzuty to między innymi słaby nadzór nad NFZ w połączeniu z szumnymi zapowiedziami jego likwidacji oraz nieudolna - ich zdaniem - komercjalizacja szpitali. _ - Do tego dochodzą gigantyczne kolejki do specjalistów mimo znaczącego wzrostu budżetu NFZ - _zaznacza Bolesław Piecha.

Budżet NFZ za jej czasów wzrósł z ponad 41 do blisko 60 mld zł._ - To jednak nie zasługa minister, ale po prostu wzrostu wartości składek zdrowotnych płaconych przez Polaków - _zaznacza Piecha.

Komercjalizację za czasów Ewy Kopacz bardzo krytycznie oceniła też Najwyższa Izba Kontroli._ Komercjalizacja większości skontrolowanych szpitali nie przynosi zamierzonego efektu. Kolejki pacjentów nie zmniejszają się, całkowite zadłużenie służby zdrowia nie maleje, a część z poddanych przekształceniom szpitali wpada w kolejne długi. Radzą sobie te placówki, które już przed komercjalizacją osiągały dodatnie wyniki finansowe. Tym, które wcześniej generowały duże straty, komercjalizacja na razie nie pomogła - _ to główne wnioski płynące z raportu opublikowanego w grudniu 2011 roku.

Pula zobowiązań ciążących na placówkach, gdy odchodziła ze stanowiska była, nawet większa niż gdy je obejmowała i do tej pory pozostaje na zbliżonym poziomie.

Ostrożniejszy, choć też krytyczny, jest Marek Balicki z SLD, minister zdrowia w rządach Leszka Millera i Marka Belki. _ - Byli różni ministrowie, ale nie powiem, że pani minister Kopacz była najgorsza. Przez te cztery lata zasadnicza naprawa systemu służby zdrowia nie nastąpiła - _ocenia.

Jej rządy w resorcie zdrowia wychwala za to jej były kolega i obecny szef szydłowieckiego ZOZ-u. _ - To za jej czasów zaczęły się dla nas tłuste lata i to także dzięki jej programowi wyszliśmy z długów - _ podkreśla Andrzej Piotrowski.

W czasie urzędowania na stanowisku ministra Ewa Kopacz - na polityczne zamówienie premiera - wypowiedziała wojnę dopalaczom. Jak szumnie zapowiadała, przeforsowana wtedy w ekspresowym tempie antydopalaczowa ustawa miała się stać wzorem dla całej Europy. Naloty na sklepy i ich likwidacja doprowadziły nawet do tego, że po pogróżkach, przydzielono jej dodatkową ochronę BOR-u. Kampania - rozpętana niedługo przed wyborami - nie stała się jednak początkiem dla ogólnoeuropejskiej kampanii przeciwko dopalaczom.

Okres jej ministrowania zbiegł się z walką o umacnianie pozycji w partii._ - W zamyśle Donalda Tuska miała przejąc kontrolę nad spółdzielnią Cezarego Grabarczyka i zmarginalizować frakcję schetynowców. Była jednak na tyle słaba, że Andrzej Halicki ogrywał ją jak chciał. Tylko dzięki Tuskowi zawędrowała na stanowisku wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej - _opowiada Paweł Piskorski.

Z drugiej strony warto podkreślić, że po katastrofie w Smoleńsku, gdy wielu polityków nie zdecydowało się jechać na miejsce katastrofy ona to zrobiła. Ewa Kopacz identyfikowała ofiary, między innymi Marię Kaczyńską. Zajmowała się też rodzinami ofiar, które pojechały do Rosji. Potem PiS atakował ją ostro i oskarżał o pomyłki związane z identyfikacją ciał ofiar i fałszowaniem dokumentacji medycznej. _ Łatwo jest mówić tym, którzy tam nie byli i osądzać tych, którzy tam byli. Tym, którzy stracili w Smoleńsku najbliższych, wolno więcej. Tak sobie to tłumaczę - _odpowiedziała po latach w jednym z wywiadów.

Druga po prezydencie, ale wciąż człowiek Tuska

_ Stanowcza, charakterna, czasem histeryczna kobita. Czuła, że może sobie pozwolić na więcej w stosunku do Tuska, i z tego korzystała. Nieraz byłem świadkiem, jak wpadała w furię _ - scharakteryzował Ewę Kopacz Janusz Palikot w książce _ Kulisy Platformy _.

Lider Twojego Ruchu opisuje jak zrobiła dziką awanturę premierowi, gdy ten chciał odwołać prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza. Wtedy jeszcze minister zdrowia krzyknęła, tupnęła i postawiła na swoim. Jacek Paszkiewicz zachował stanowisko aż do czerwca 2012 roku.

Palikot pisze: _ Żadna kobieta w Platformie nie ma tak mocnej pozycji jak ona.(...) Swego czasu bardzo go wsparła w czasie choroby jego siostry i matki. To obcowanie w sytuacji na granicy umierania niesamowicie łączy ludzi. Od tego czasu Kopacz ma taryfę ulgową. I wszyscy to milcząco przyjmują _.

Po kolejnym zwycięstwie w wyborach parlamentarnych w 2011 roku, jej lojalność i postawa po katastrofie smoleńskiej, zostają szczególnie wynagrodzona. Ewa Kopacz dostaje laskę marszałka Sejmu. To pierwsza kobieta w historii Polski na stanowisku, które jest drugie pod względem konstytucyjnej ważności w państwie.

Marszałek obiecała, że skończy z sejmową zamrażarką, w której za czasów Komorowskiego i Schetyny na tym stanowisku zamrożono blisko 100 projektów ustaw złożonych przez opozycję.

_ - Rzeczywiście projekty ustaw wchodzą pod obrady Sejmu w kolejności dostarczania, a jeżeli prace się przeciągają, to nie przez przetrzymywanie ich w szufladach Kancelarii Sejmu - _ mówi wicemarszałek Jerzy Wenderlich z SLD .Choć jest politykiem opozycji, to jednak mocno wychwala Ewę Kopacz. _ - Z sentymentem wspominam naszą współpracę. Chciałbym żeby jej następca był równie kompetentny i sprawny administracyjnie. W Prezydium Sejmu dawała wypowiedzieć się każdemu i brała wszystkie racje pod uwagę, szybko podejmując decyzje. Wręcz nie kryła niezadowolenia przed przewodniczącymi komisji sejmowych jeśli prace nad jakimś projektem trwały zbyt długo - _opowiada.

Politycy PiS skarżą się jednak, że pod tym względem niewiele się zmieniło. _ - W sprawach niewygodnych dla premiera pani marszałek chowa do szuflady wnioski opozycji, by opinia publiczna nie mogła poznać szczegółów - _ mówi Bolesław Piecha.

Ewa Kopacz przypilnuje partię Tuskowi, ale...

_ - Ewa Kopacz już raz zachowała się koniunkturalnie. Stanięcie po mojej stronie oznaczało dla nie kłopoty, a opowiedzenie się po stronie Donalda Tuska dawało jej szanse na karierę. Jeżeli trwanie przy Tusku zacznie oznaczać kłopoty, myślę, że obecna marszałek nie będzie miała skrupułów - _mówi Paweł Piskorski. Jego zdaniem na razie nie ma takiej sytuacji, bo były już premier, o od grudnia oficjalnie już szef Rady Europejskiej, będzie odgrywał kluczowa rolę nie tylko w Unii, ale tez nadal na polskiej scenie politycznej. _ - Tusk jest najlepszym gwarantem, że Ewa Kopacz utrzyma się na fotelu premiera. Bez jego ochrony, bardzo szybko zostałaby zdmuchnięta przez wewnętrzne, frakcyjne porachunki w Platformie. Jako nie posiadająca własnego zaplecza, bardzo szybko zostałaby wygryziona przez spółdzielnię Cezarego Grabarczyka czy schetynowców _.

Zdaniem byłego, wysokiego polityka PO, Tusk nie rezygnuje z udziału w polskiej polityce i postawieniem marszałek Sejmu na stanowisku premiera zabezpiecza sobie powrót._ - Przetrzyma drugą kadencję Bronisława Komorowskiego w Pałacu Prezydenckim i sam wystartuje w wyborach prezydenckich - _ prognozuje. Jego zdaniem Kopacz i Tusk są na na siebie skazani. On jej gwarantuje spokój wokół Kancelarii Rady Ministrów, a ona przypilnuje mu partii w czasie urzędowania w Brukseli.

Zarówno Paweł Piskorski, jak i Bolesław Piecha przewidują, że rok, jaki pozostał do wyborów parlamentarnych zostanie zmarnowany. _ Zadaniem Ewy Kopacz będzie teraz doprowadzenie PO w całości do wyborów, co siłą rzeczy będzie poprzedzone przedwyborczym rozdawnictwem i obietnicami. Misję wykona jeśli dowiezie obecny, sondażowy wynik Platformy do dnia wyborów. PiS co prawda je wygra, ale i tak nie będzie mogło samodzielnie rządzić, a zdolności do stworzenia koalicji nie ma żadnych - _mówi Piskorski. Jego zdaniem, najbardziej prawdopodobna jest koalicja PO-PSL-SLD, a to oznacza koniec politycznej kariery Jarosława Kaczyńskiego, a rozwiązanie pilnych kwestii związanych na przykład z reformą systemu emerytalnego, współfinansowania inwestycji unijnych i wsparcie dla samorządów będzie musiało poczekać co najmniej rok. _ Ewa Kopacz będzie robiła wszystko by przedłużyć pozostanie PO przy władzy na kolejne cztery lata - _ dodaje.

_ - Jest złym kandydatem na premiera, szczególnie jeżeli chodzi o jej kompletny brak samodzielności, co można było zaobserwować jak szczególnie podatna na mimikę Donalda Tuska. Jak tylko były premier się skrzywił, od razu zmieniała zdanie - mówi europoseł PiS. Zdaniem Bolesława Piechy, Ewa Kopacz nie jest kompletnie przygotowana w kwestiach gospodarczych, trudniej sytuacji w polityce zagranicznej czy choćby w kontroli nad służbami specjalnymi. - Będzie sterowana w tylnego siedzenia przez swojego patrona Donalda Tuska, a biorąc pod uwagę ogrom jego nowych obowiązków, możemy spodziewać się wręcz paraliżu decyzyjnego w rządzie. To będzie trwanie - _prognozuje.

Paweł Piskorski przewiduje, że w najbliższych miesiącach będziemy świadkami sporych roszad na stanowiskach rządowych, ale też w całej administracji. _ - Frakcję Grzegorza Schetyny czekają ciężkie czasy, a pozostali baronowie i ich stronnicy będą dopieszczani, by zapewnić sobie poparcie przez nowa premier _.

Politycy kojarzeni z Grzegorzem Schetyną robią dobrą minę do złej gry. Poseł Andrzej Halicki zapewnił co prawda o swym poparciu dla Ewy Kopacz. _ - Uznaliśmy, że lider bierze odpowiedzialność pełną, i tej logiki się trzymamy, tak więc Ewa Kopacz powinna być premierem - _ podkreślił. Odnosząc się do słabego poparcia dla Kopacz w sondażach, powiedział, że _ lepiej rozczarować się miło i pozytywnie, niż odwrotnie _ i jednocześnie podkreślił, że to Grzegorz Schetyna Schetyna jest _ osobą o dużym potencjale _ jeżeli chodzi o przewodzenie Platformie Obywatelskiej.

Jerzy Wenderlich, wicemarszałek z SLD nie kryje zadowolenia z objęcia przez marszałkinię fotela premiera._ - Jeżeli będzie tak sprawnie pracowała jak na poprzednim stanowisku, to sprawdzi się w nowej roli - _kwituje.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: ewa kopacz premierem, Ewa Kopacz, giełda, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, porady, raport, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz