Notowania

Finansowanie partii z budżetu. Partie proponują zmiany

PO nie chce, by partie były finansowane z kasy państwa. Dzięki temu zaoszczędzimy 55 mln zł rocznie. Według ekspertów to najgorszy z możliwych wariantów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Reporter Poland)

Ewa Kopacz organizuje dzisiaj w Sejmie debatę na temat finansowania partii politycznych. Marszałek pytana, kiedy posłowie zajmą się projektem PO w tej sprawie, zadeklarowała, że pod obrady jednego dnia trafią wszystkie projekty dotyczące finansowania partii złożone w Sejmie.

- _ Ta pierwsza debata będzie otwartą dyskusją z dominującym udziałem ekspertów, a więc konstytucjonalistów, politologów, etyków i socjologów. Nie chcę, by ta debata była zapowiedzią tego, co będzie się działo na sali sejmowej, bo wiadomo, że polityków czeka dyskusja w związku z projektami złożonymi do laski marszałkowskiej _ – tłumaczyła wczoraj Ewa Kopacz.

Marszałek Sejmu dodała, że chce, by wszyscy usłyszeli, co przemawia za lub przeciw określonym rozwiązaniom, a nie za lub przeciw ludziom, którzy je przedstawiają. – Wszyscy czekamy na odpowiedzi na pytania, jak są finansowane partie polityczne, w jaki sposób wydają środki i jak kontroluje się wydatki. Mam nadzieję usłyszeć odpowiedzi na te pytania właśnie od ekspertów podczas dzisiejszej debaty – zaznaczyła.

Projekt ustawy dotyczącej finansowania partii, autorstwa Platformy Obywatelskiej, trafił do Sejmu na początku tego miesiąca. Obecnie partie finansowane są z budżetu z dwóch źródeł: w ramach subwencji oraz dotacji. Dotacja to zwrot za nakłady poniesione na kampanię wyborczą przez partie, które wprowadziły swoich kandydatów do Sejmu i Senatu oraz do Parlamentu Europejskiego.

Z kolei subwencję (wypłacaną w kwartalnych ratach) otrzymują partie, które w wyborach parlamentarnych przekroczyły próg 3 proc. poparcia oraz koalicje, które pokonały barierę 6 proc. W 2010 roku subwencja decyzją parlamentu została obniżona o 50 proc. (ze względu na kryzys gospodarczy).

PO proponuje wykreślenie ze źródeł dochodów partii politycznych subwencji i dotacji. W ustawie o partiach politycznych miałby pozostać jedynie zapis, według którego _ majątek partii politycznej powstaje ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów oraz z dochodów z majątku _.

Utrzymane zostały też zapisy o tym, że majątek partii politycznej może być przeznaczony tylko na cele statutowe lub charytatywne, a partia nie może prowadzić działalności gospodarczej.

Według szacunków PO, likwidacja subwencji budżetowej przyniesie oszczędności w wysokości około 55 mln zł rocznie, a likwidacja dotacji spowoduje obniżenie wydatków z budżetu państwa w latach 2014-19 o około 80 mln zł. Łączne oszczędności w latach 2014-2019 mają wynieść 424 mln zł.

Marek Sawicki zaznaczył niecałe dwa tygodnie temu, że PSL nie zgadza się z projektem Platformy Obywatelskiej. Gdyby jednak zmiany proponowane przez rząd Donalda Tuska weszły w życie, to Marek Sawicki jest spokojny o los PSL.

-_ Jeśli chodzi o możliwość zbierania składek, to PSL wyprzedza wszystkie partie polityczne. Co prawda dotacje stanowią obecnie jedną trzecią naszych wpływów, ale jeśli przyszłoby z nich zrezygnować, to przeżyjemy _ - uważa były minister rolnictwa.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/195/m260291.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/piechocinski;proponuje;bardziej;uczciwy;system;finansowania;partii,141,0,1341325.html) *PSL ma nowe pomysły. Bardziej uczciwe? * Według Janusza Piechocińskiego partie, które w wyborach przekroczą próg 5 proc., powinny uzyskiwać zwrot połowy wydatków poniesionych na kampanię. Marek Sawicki zaznaczył, że pomysły PO to złe rozwiązanie, niestosowane w większości krajów europejskich. - _ Jest to zły sygnał. PO nie naprawia sposobu prezentacji wydawania pieniędzy, tylko za niestsosowne wydawanie swoich partyjnych pieniędzy chce ukarać całą klasę polityczną. System finansowania partii z budżetu jest dominującym w krajach Unii Europejskiej _- zaznacza Sawicki.

PSL złożyło w Sejmie własny projekt dotyczący finansowania partii. Partia zakłada w nim równe kwoty rocznego dofinansowania dla partii, które wejdą do Sejmu. Partie, które w wyborach przekroczą próg 5 proc., zgodnie z pomysłem PSL, powinny uzyskiwać zwrot połowy wydatków poniesionych na kampanię. Jednocześnie partie parlamentarne powinny otrzymywać 5-6 mln zł rocznego wsparcia z budżetu i utrzymywać się również ze składek członkowskich.

Swoje propozycje ma również Solidarna Polska. Partia chce zawiesić finansowanie partii politycznych z budżetu do końca 2015 roku. Zbigniew Ziobro przekonuje, że w dobie kryzysu gospodarczego politycy powinni być solidarni ze społeczeństwem. - Nie może być tak, że w narastającym kryzysie, kiedy milionom Polaków coraz trudniej związać koniec z końcem, politycy otrzymują grube miliony z budżetu – przekonywał pod koniec marca Zbigniew Ziobro, lider Solidarnej Polski. Ruch Palikota proponuje natomiast możliwość finansowania partii z odpisu podatkowego.

Eksperci oceniają pomysły polityków

Marcin Waszak z Instytutu Spraw Publicznych i Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego - zgadzają się, że obecnie obowiązujący sposób finansowania partii poprzez subwencję z budżetu oraz dotacje jest rozwiązaniem możliwie najlepiej zabezpieczającym interesy państwa.

Jak zaznacza Kopińska, taki właśnie model rekomendują instytucje zagraniczne, między innymi działająca w ramach Rady Europy grupa GRECO zajmująca się zapobieganiem korupcji.

Jednak - zdaniem Kopińskiej - w systemie szwankuje element kontrolny, przez co partie mogą wydawać pieniądze niezgodnie z ich przeznaczeniem. Nawiązała w ten sposób do informacji prasowych, że partie wydają swoje pieniądze nie na fundusze eksperckie, a np. na wina czy cygara.

_ - Obecnie kontrola wydatków jest bardzo słaba, prowadzi ją Państwowa Komisja Wyborcza, ale w obecnej sytuacji prawnej może ona tylko sprawdzać taką zgodność księgową: czy limity nie zostały przekroczone, czy pieniądze były wpłacane na właściwe konta. Nie ma natomiast wpływu na sensowność, merytoryczność wydawanych środków _ - podkreśliła Kopińska.

Jej zdaniem sytuację można by uzdrowić poprzez rozszerzenie kompetencji PKW tak, by mogła badać celowość wydatków - zarówno pieniędzy z subwencji, jak i ze składek członkowskich. _ - Partie często trzymają pieniądze otrzymane z budżetu i te z darowizn i składek na tym samym koncie. Wydatki pokrywają z różnych źródeł _ - argumentowała. Gdyby PKW wykryła niezgodne z przeznaczeniem wydatki, mogłaby ukarać np. przepadkiem wielokrotności źle wydanej sumy, tak jak dziś partie są karane za przyjęcie wpłat od podmiotów do tego nieuprawnionych. _ Ten system działa _ - zaznaczyła. Dodała, że taka zmiana w prawie wiązałaby się z koniecznością zatrudnienia w PKW większej liczby osób, które podołałyby takiemu zadaniu.

Zdaniem Waszaka, karami finansowymi _ nie sposób wychować partii _; pomóc może natomiast możliwie największa przejrzystość wydatków partyjnych. Według niego, mogłoby ją zapewnić wprowadzenie instytucji Fundacji Politycznych, których zadaniem byłoby wydzielanie pieniędzy partiom oraz częste i przejrzyste raporty, pokazujące na co poszły publiczne pieniądze. _ - Wtedy w dniu wyborów ludzie sami ukaraliby partie, które wydają pieniądze na zbytki. Myśl o tym może skłonić partie do racjonalniejszych wydatków _ - przekonywał Waszak.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/73/m275785.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/finansowanie;partii;z;budzetu;po;i;psl;przedstawiaja;swoje;propozycje,133,0,1340037.html) *PO bliżej zlikwidowania finansowania partii * Według szacunków PO, likwidacja subwencji budżetowej przyniesie oszczędności w wysokości około 55 mln zł rocznie. Zlikwidowanie subwencji budżetowej, jak proponuje PO, jest wariantem najgorszym z możliwych - zgadzają się eksperci. Zdaniem Kopińskiej wprowadzenie takiego rozwiązania oznaczałoby powrót do lat 90.: nieprzejrzystości finansowania i narażenia partii na sytuacje korupcyjne. Jak zauważyła ekspertka, partiom pozostałyby jedynie składki i darowizny, które - jak zaznaczyła - dla największej PO w ubiegłym roku wyniosły 1,6 mln zł. To zdecydowanie zbyt mało, by partia się utrzymała i prowadziła kampanie
wyborcze - podkreśliła.

Dla Waszaka likwidacja finansowania z budżetu stanowi powrót do sytuacji, _ gdy na partie polityczne wpływali lobbyści _. Ekspert zwraca też uwagę na fakt, że największe partie mają _ zachomikowane _ pieniądze, podczas gdy partie małe są ich pozbawione.

Eksperci populistycznym nazwali pomysł Solidarnej Polski, która chce zawieszenia finansowania partii do 2015 r. Sceptycznie odnieśli się też do pomysłu RP, by wprowadzić możliwość finansowania partii z odpisu podatkowego. _ - To wydaje się kusząca propozycja dla tych, którzy chcieliby „ukarać” partie za niewywiązywanie się z obietnic wyborczych. Ale nie widziałam żadnych wyliczeń, mam więc wątpliwości czy, zwłaszcza przy przyjęciu limitu 4 zł darowizny od podatnika, udałoby się zebrać partii dostateczną sumę wystarczającą do skutecznego działania _ - mówiła Kopińska.

Zdaniem Waszaka, wprowadzenie w życie pomysłu RP wiązałoby się z _ szeregiem pułapek _. _ Pierwsza dotyczy tego, że urzędnicy skarbowi mogliby dowiedzieć się, kto na kogo głosował. Druga - istnieje zagrożenie dla równości, bo jedni zarabiają więcej, inni mniej. Trzecią jest mieszanie systemów wyborczego i podatkowego, co może mieć niedobre skutki _ - wyliczał ekspert.

Czytaj więcej w Money.pl
Odpis podatkowy na posłów? Jest propozycja Wprowadzenie zamiast subwencji finansowania partii z dobrowolnego odpisu od podatku w wysokości 0,3 proc. zaproponował dzisiaj prezes PJN Paweł Kowal.
Partie zostaną bez pieniędzy? Chodzi o 450 mln Jest to wystarczająco duża suma, by pomogła np. rozwiązać problem niedożywienia dzieci.
Po co debata o fiansowaniu partii? Kopacz tłumaczy Pod obrady jednego dnia trafią wszystkie projekty dotyczące finansowania partii złożone w Sejmie.
Tagi: finansowanie partii z budżetu, finansowanie partii, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz