Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gazociąg
20.05.2010 08:16

Gazprom wybuduje gazociąg przez Polskę?

Warunkiem jest pojawienia się w Polsce dodatkowego zapotrzebowania na gaz.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Gazprom/Materiały prasowe)

Rozważymy projekt budowy gazociągu Jamał II pod warunkiem pojawienia się w Polsce dodatkowego zapotrzebowania na 10-12 mld metrów sześciennych gazu ziemnego - poinformował wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew (na zdjęciu).

Jego zdaniem, taki popyt może pojawić się przy przestawieniu w Polsce produkcji energii elektrycznej z węgla na gaz. - _ Kamyczek jest w polskim ogródku _ - powiedział.

Zaznaczył też, że ani budowa gazociągu Nord Stream, ani South Stream nie są skierowane przeciwko komukolwiek. Nie przekreślają też budowy gazociągu Jamał II. Mają za to - jak mówił - zapewnić dywersyfikację dostaw, zmniejszyć _ ryzyka tranzytowe _, pozwolić zwiększyć wielkość eksportu i zaspokoić zwiększające się w Europie zapotrzebowanie na gaz.

Jak wcześniej mówił Miedwiediew, Nord Stream to projekt rosyjsko-niemiecko-holenderski, a wkrótce przyłączy się do niego firma francuska - Gaz de France Suez.

_ - Takie potężne konsorcjum narodowe gwarantuje wykorzystanie najnowszych technologii, zapewni maksymalne bezpieczeństwo i dobre zarządzanie najdłuższym gazociągiem podwodnym. Połączy rosyjski brzeg Morza Bałtyckiego pod Wyborgiem z wybrzeżem niemieckim. Stąd przez sieć europejską gaz będzie płynął do największych odbiorców - do Niemiec, Danii, Holandii, Francji, Wielkiej Brytanii i innych krajów. Tą rurą będziemy dostarczać 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie. To wystarczy dla zaopatrzenia 22 milionów gospodarstw domowych w Europie _ - powiedział wiceprezes Gazpromu.

Zapewnił też, że budowa gazociągu Nord Stream jest transparentna i jest to projekt uzasadniony gospodarczo, a nie politycznie. W przeciwnym razie nie byłby realizowany.

240 mld m3

- tyle gazu rocznie w 2030 r. będą potrzebowały państwa europejskie

Z kolei South Stream to wspólny projekt Gazpromu i włoskiej firmy ENI.

- _ Międzyrządowe porozumienie o budowie tej rury zawarliśmy z Bułgarią, Serbią, Grecją, Węgrami, Słowenią, Chorwacją i Austrią. Tworzymy wspólne przedsiębiorstwa, które zajmą się realizacją projektu. Oczekujemy też udziału francuskiej firmy Electricite de France. Długość tego gazociągu będzie wynosiła ponad 900 km po dnie Morza Czarnego. Projekt ten jest potrzebny, by bez przeszkód zaopatrywać Europę przez kilka dziesięcioleci _ - powiedział.

Podkreślił, że realizacja projektu pozwoli zapewnić rosnące potrzeby europejskie, a do końca 2030 kontynent ten będzie potrzebował dodatkowych dostaw ponad 240 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Zaznaczył, że wszystkie projekty Gazpromu są otwarte na partnerstwo.

Miedwiediew tłumaczył, że Gazprom nie traktuje rurociągu Nabucco jako konkurencji. Zaznaczył przy tym, że nie widzi sensu dostarczania rosyjskiego gazu do Nabucco, do którego największym dostawcą ma być Azerbejdżan.

_ - Mamy wieloletni kontrakt z Azerbejdżanem i jesteśmy połączeni gazociągiem. Dawniej dostarczaliśmy gaz do Azerbejdżanu, teraz oni dostarczają do nas _ - powiedział.

Zaznaczył przy tym, że ciężko mu sobie wyobrazić, żeby ktoś zaproponował lepsze warunki wydobycia gazu niż Gazprom. - _ Rząd Azerbejdżanu powiedział, że będzie sprzedawał gaz temu, kto zaproponuje lepsze warunki. Jesteśmy przekonani, że mało kto będzie w stanie nas przebić _.

Tagi: gazociąg, gaz, polska, gazprom, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz