Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Jeśli Korea Północna uderzy, USA się nie obronią. "Seul, Tokio czy San Francisko mogłyby przestać istnieć"

Pesymistyczna wersja jest taka, że Korea Północna ma już około 60 rakiet uzbrojonych w głowice nuklearne. USA nie byłyby w stanie się obronić - uważa dr Michał Kuź, ekspert Klubu Jagiellońskiego.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)
Według amerykańskich służb specjalnych prawdopodobnie już w tej chwili reżim Kim Dzong Una jest w stanie wysyłać rakiety międzykontynentalne zdolne przenosić zminiaturyzowane głowice nuklearne

Pesymistyczna wersja jest taka, że Korea Północna ma już około 60 rakiet uzbrojonych w głowice nuklearne. Gdyby Kim Dzong Un zaatakował, USA nie byłyby w stanie się obronić - uważa dr Michał Kuź, ekspert Klubu Jagiellońskiego.

Relacje na linii Korea Północna - Stany Zjednoczone i reszta świata od dawna nie była tak napięta. Amerykański wywiad donosi, o czym pisaliśmy w money.pl, że reżim Kim Dzong Una może być zdolny do samodzielnej produkcji silników rakietowych, które teoretycznie pozwalają przenosić głowice nuklearne między kontynentami.

O temperaturze konfliktu świadczy także ton wypowiedzi amerykańskiego prezydenta. Donald Trump, korzystając z Twittera, oznajmił światu: "Rozwiązania militarne są teraz w pełni gotowe, załadowane i zaryglowane, gdyby Korea Północna miała postąpić niemądrze. Miejmy nadzieję, że Kim Dzong Un znajdzie inną drogę!".

Prezydent USA ostrzegał także, że jeśli Korea Północna "nie weźmie się w garść", popadnie w kłopoty, jakich kiedykolwiek doświadczyło niewiele krajów. W nawiązaniu do gróźb wystrzelenia rakiety balistycznej w okolice stanowiącej terytorium USA wyspy Guam powiedział, że gdyby Korea Północna poczyniła jakiekolwiek kroki, "by choćby pomyśleć o ataku, miałaby powody do obaw". Ostrzegał również, że jeśli Pjongjang będzie dalej grozić Stanom Zjednoczonym, to spotka go "ogień i gniew, jakich świat nigdy nie widział".

Ostra wypowiedź Trumpa. "Spotka ich ogień i gniew"

Zdaniem eksperta Klubu Jagiellońskiego część frustracji administracji USA bierze się z tego, że czas na rozwiązania militarne lub zdecydowane rozwiązania dyplomatyczne, które sprawiłyby, że Korea Północna wyzbyłaby się arsenału nuklearnego, mógł już minąć.

- Pesymistyczna wersja jest taka, że Korea Północna ma już około 60 rakiet uzbrojonych w głowice nuklearne. To jest najbardziej pesymistyczne doniesienie, jakie pojawia się w prasie w oparciu o materiały wywiadowcze - powiedział Michał Kuź.

Jego zdaniem w tym scenariuszu, gdyby Korea Północna odpaliła głowice, to prawdopodobnie amerykańskie systemy antyrakietowe nie byłyby w stanie zatrzymać wszystkich głowic.

- To znaczy, że któreś z dużych miast w regionie (wschodnioazjatyckich sojuszników USA) lub na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych mogłoby przestać istnieć. Na przykład Seul, Tokio, San Francisco - wyjaśnił Michał Kuź.

Wersja mniej pesymistyczna - jak stwierdził politolog - to taka, że nie wszystkie głowice są już gotowe do odpalenia.

- To by sugerowało, że czas na działania jest teraz - podkreślił. - Gdyby Stany Zjednoczone zdecydowały się na rozwiązanie siłowe, musiałyby uderzyć bardzo szybko, wykorzystać element zaskoczenia, uderzyć dużą liczbą ładunków konwencjonalnych lub nawet niekonwencjonalnych i zniszczyć wszystkie centra dowodzenia i bazy rakietowe w jednym szybkim uderzeniu - stwierdził ekspert.

Takie działanie jednak wiązałoby się - jego zdaniem - z dużymi zniszczeniami i stratami wśród ludności cywilnej.

Ekspert dostrzega też bardzo duże zaniepokojenie działaniami Korei Północnej nawet wśród krajów, które dotąd jej broniły i popierały ją.

- Jeśli Korea Północna faktycznie będzie miała duży program nuklearny, kilkadziesiąt gotowych do odpalenia rakiet, to znaczy, że będzie mogła szantażować nie tylko Stany Zjednoczone, ale również Chiny i Rosję - uważa Michał Kuź.

A to, jego zdaniem, powoduje, że "w regionie narasta poczucie, że dobrze byłoby, żeby ktoś w ten czy inny sposób z reżimem Kima coś zrobił".

Tagi: świat, polska, dyplomacja, bezpieczeństwo, atom, wojna, korea płn., usa, broń jądrowa, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
16-08-2017

KIM żregrochówe i wali 40 razy dziennie w pampersa

16-08-2017

EnmerkarCałe szczęście, że jest na świecie ktoś, kto przeciwstawia się terroryzmowi USA. Gdyby USA zaczęły wojnę z Koreą, prawie cały świat dołączy do niej … Czytaj całość

16-08-2017

nickSan Francisco jest na wschodnim wybrzeżu? Taki ekspert to prawdziwy skarb ;)

Rozwiń komentarze (167)