Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Komisja ds. wyłudzeń VAT. Były huczne zapowiedzi, projekt utknął w "zamrażarce"

Komisja ds. wyłudzeń VAT. Były huczne zapowiedzi, projekt utknął w "zamrażarce"

Za komisją ds. wyłudzeń VAT opowiadał się Mateusz Morawiecki. Przyszłość tego projektu wciąż pozostaje jednak niewyjaśniona. Fot. ARTUR BARBAROWSKI/EAST NEWS
Za komisją ds. wyłudzeń VAT opowiadał się Mateusz Morawiecki. Przyszłość tego projektu wciąż pozostaje jednak niewyjaśniona.

Powstanie komisji ds. wyłudzeń VAT było kilkukrotnie zapowiadane przez prominentnych polityków PiS. Od czasu hucznych zapowiedzi minęło prawie pół roku, a po komisji ani śladu. Skończyło się na projekcie uchwały w tej sprawie, który zresztą złożył poseł Kukiz'15.

Huczne zapowiedzi powstania komisji ds. wyłudzeń VAT zaczęły się we wrześniu 2017 roku. Ówczesna premier Beata Szydło mówiła, że "Polakom należy się wyjaśnienie, gdzie wypływały ich pieniądze". "Za" był również Mateusz Morawiecki - wtedy jeszcze jako wicepremier.

W połowie września ubiegłego roku wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki zapowiadał: "Rozpoczęła się procedura powołania sejmowej komisji śledczej wyjaśniającej afery VAT-owskie". Jednak to poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak złożył w Sejmie projekt uchwały w tej sprawie. Miało to miejsce 21 listopada. Od tej pory temat utknął w martwym punkcie.

Zobacz: Morawiecki o uszczelnianiu systemu podatkowego

 

 

Projekt uchwały złożony - i co dalej?

- Wniosek został złożony i leży. Jest w zamrażarce. Cisza, spokój, nic się nie dzieje. Prezydium Sejmu na razie nie chce tego wniosku wprowadzić pod obrady - komentuje Marek Jakubiak. - Cały czas przypominamy o tej sprawie, pan marszałek Terlecki zapewne wstrzymuje tę uchwałę - twierdzi poseł. Jednocześnie sugeruje, że PiS może nie mieć ludzi, by obsadzić nimi kolejną komisję: - U nas ludzie są przygotowani. Proszę pytać w PiS, kto będzie członkiem tej komisji, bo to chyba ich główny problem - stwierdza.

Pytamy o komisję Artura Sobonia, od 7 lutego br. wiceministra inwestycji i rozwoju. Swego czasu twierdził on, że komisja śledcza ds. wyłudzeń VAT "będzie gwoździem do trumny III RP". Teraz komentuje: - Gdyby się okazało, że działalność przestępczą na terytorium Rzeczypospolitej wykonywały międzynarodowe organizacje przestępcze, które traktowały polski budżet jak łup, to nosiłoby to znamiona czynu, który powinien się zakończyć Trybunałem Stanu. Poszlaki, o których wiem, wskazują na to, że tropy wyłudzeń mogą prowadzić poza Polskę. To rzeczywiście coś, co byłoby fundamentalne z punktu widzenia naszej wiedzy na temat wyłudzeń - mówi.

Komisja potrzebna od zaraz

Kamil Wyszkowski z Global Compact Network Poland uważa, że istnieje co najmniej kilka powodów, dla których komisja śledcza powinna powstać: - Po pierwsze obszar zdefiniowany jako szara strefa to nie mniej niż 12,4 proc. PKB. Należy się więc tym zająć, choćby patrząc przez pryzmat wpływu do budżetu. Należałoby uznać, że z punktu widzenia polskiej racji stanu jest to temat apolityczny, który wymaga sojuszu wszystkich sił politycznych. Takie powinno być podstawowe założenie dla prac tej komisji - uważa. Zaraz jednak dodaje, że to utopijna idea.

Komisja miałaby ustalić, dlaczego około 2007 roku wpływy podatkowe zaczęły maleć. Czy ktoś piastujący ważne państwowe stanowisko czegoś nie dopilnował? Ma chodzić o zbadanie działalności lub jej zaniechania m.in. członków rządu, (szczególnie ministrów finansów) z lat 2007-17, prezesa Narodowego Banku Polskiego, prezesa Najwyższej Izby Kontroli, urzędników skarbowych, prokuratora generalnego, szefów ABW, CBA oraz komendanta głównego policji. W kuluarach mówi się jednak, że komisja może "nie być na rękę" nie tylko politykom PO. Chodzić ma o interesy przedstawicieli wszystkich partii.

Szacuje się, że suma luki VAT-owskiej w 2015 roku sięgnęła ponad 50 mld zł. Przez 10 lat polska gospodarka wskutek działania karuzeli VAT-owskich i przestępców wyłudzających podatek VAT mogła stracić nawet 500 mld złotych. Powstanie komisji jest więc kwestią fundamentalną, choć Ministerstwo Finansów podjęło już kroki, aby skalę wyłudzeń zmniejszyć i ma na swoim koncie pierwsze sukcesy. Chodzi m.in. o ustawę o STIR, pakiet paliwowy, Jednolity Plik Kontrolny czy zmiany w ustawie o VAT. Kolejne rozwiązanie - podzielona płatność w VAT ma zacząć obowiązywać od lipca.

Resort finansów również czeka

Ministerstwo Finansów, jako instytucja, której powinno najbardziej zależeć na postępie w pracach nad utworzeniem komisji, zaznacza, że "nie jest organem, powołującym lub decydującym o powołaniu wspomnianej komisji. Taka decyzja należy do parlamentu". Wspomina natomiast, że "zamierza w dalszym ciągu rozwijać analitykę, która z jednej strony pozwala na szybkie działanie służb skarbowych, a z drugiej ogranicza liczbę fizycznych kontroli". Zapowiada, że istotne w tym kontekście będą także działania punktowe, jak m.in. uszczelnienie mikroimportu z zagranicy przesyłek o małej wartości.

Czytaj także
Polecane galerie
Marian
2018-05-06 08:07
US działa fantastycznie! Wyeksportowałem do niemieckiej firmy towar za jakąś śmieszną kwotę 150 EURO. Odliczyłem VAT bo wcześniej wysłałem tam towar i firma była czynnym płatnikiem VAT EU.
Niestety zostałem oszukany bo ta firma nagle przestała być płatnikiem. Trudno się mówi - na wezwanie
US musiałem oddać VAT. Mam więc pytanie w jaki sposób miliony z VAT nie wpływają do skarbu państwa? To co, ktoś odlicza np. milion z VAT-u i nikt tego nie kontroluje?
Marian
2018-05-06 07:57

uszczelnienie mikroimportu z zagranicy przesyłek o małej wartości
emeryt
2018-02-22 09:29
lepiej niech Kukiz nic nie składa bo wyjdzie tak jak to mówił nasz znakomity marszałek Sejmu pan ps. Pies, którego już raz z ustawą o IPN Kukiz wpuścił w maliny. Taka to podstępna bestia z tego Kukiza.
Pokaż wszystkie komentarze (38)