Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Tomasz Sąsiada
|

Kosztowne skutki utworzenia KAS. Widmo gigantycznych odszkodowań coraz bardziej realne

10
Podziel się:

Powołanie do życia Krajowej Administracji Skarbowej będzie miało gigantyczne finansowe konsekwencje. Pracownikom, którzy stracili przez tę reformę pracę, trzeba będzie wypłacać odszkodowania. W sumie może to być ponad sto milionów złotych.

Po utworzeniu KAS nie każdy dotychczasowy pracownik aparatu skarbowego dostał pracę.
Po utworzeniu KAS nie każdy dotychczasowy pracownik aparatu skarbowego dostał pracę. (KAS)

Powołanie do życia Krajowej Administracji Skarbowej będzie miało gigantyczne finansowe konsekwencje. Pracownicy, którzy stracili przez tę reformę pracę, walczą o odszkodowania w sądach. W sumie może to być ponad sto milionów złotych.

O sprawie pisze serwis next.gazeta.pl. Nieco ponad rok temu, 1 marca 2017 roku, trzy osobne podmioty: urzędy skarbowe, urzędy kontroli skarbowej i służba celna zostały rozwiązane, a ich miejsce zajął jeden, gigantyczny organ: Krajowa Administracja Skarbowa. Po tej zmianie nie dla wszystkich dotychczasowych pracowników znalazło się miejsce.

O tym, że nie będą mieli gwarancji dalszej pracy, wiadomo było już przed utworzeniem KAS. Po trzech miesiącach działania nowego organu RMF donosiło, że co dwudziesta osoba nie dostała żadnej propozycji.

Zobacz także: Zobacz też, jakie kompetencje ma KAS:

Biuro prasowe KAS zapewniało, że pracy nie dostały tylko osoby współpracujące dawniej ze służbami PRL i te, które miały już możliwość przejścia na emeryturę. Jednak inni pracownicy też alarmowali, że zostali pominięci przy rekrutacjach.

Po ponad roku wiadomo już, że sprawa nie rozejdzie się "po kościach". Osoby, które zostały de facto zwolnione, walczą o swoje w sądach. I wygrywają. Serwis next.gazeta.pl cytuje wpis byłego pracownika skarbówki z serwisu skarbowcy.pl: "Pożegnałam się z KAS jako pracownik cywilny. Na podstawie wyroku sądu KAS ma mi dopłacić do wypłaconej odprawy ok. 12000 zł i dodatkowo ma zapłacić odszkodowanie w kwocie ok. 22000 za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę".

- Odszkodowania będą szły w miliony - mówi anonimowy informator serwisu. Pracownicy będą domagać się przywrócenia do pracy, wypłacenia zaległych pensji i odszkodowania. Jak podaje portal, szacuje się, że poszkodowanych jest około 2,5 tysiąca. Jeśli wszyscy wygraliby w sądzie, potrzebne byłoby 100-150 mln zł na wypłacenie im odszkodowań i zaległych pensji.

O byłych pracowników skarbówki chce też zawalczyć grupa posłów PO, która złożyła w Sejmie projekt ustawy, nakazującej przywrócenie ich do pracy i wypłacenie odszkodowań.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

praca
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(10)
Inkwizytor
5 lata temu
Cóż, wielu ludzi poniosło odpowiedzialność za akcję protestacyjną w czerwcu 2016 roku. Wówczas to skutecznie sparaliżowano obrót gospodarczy w całym kraju. Ówcześni funkcjonariusze celni wiedzeni inicjatywą pewnego niezrównoważonego psychicznie inspiratora, opuścili swoje stanowiska służby. Zasłużona kara, bardzo zasłużona (...).
Frugo
5 lata temu
Czy te odszkodowania wyplaci z wlasnej kirszeni Szef KASu Marian Banas czy jak zeykle podatnicy??Banas byl tysiace razy informowany o lamaniu prawa w zwiazku z masowymi zwolnieniami skarbowcow i celnikow.Na wszelkie argumenty misl jedna odpowiedz..jest wszystko OK. Wiec skoro jest OK to dlaczego sady przyznaja odszkodowania?
>>>
5 lata temu
Po pierwsze: widać myśleli, że państwowa posadka to już dożywotnio. Dobry pracownik nawet po zwolnieniu znajdzie dobrą pracę i po sądach biegać nie będzie. Po drugie: pewnie pozbyli się tych nie należących do rodziny (nepotyzm ma się dobrze w urzędach).
Piotr
5 lata temu
Wypłacenie zaległych pensji? To jakiś żart? Za co? Przecież jak ktoś nie pracuje, to nie należą mu się pieniądze (generalnie). Zakładam, że skoro zostali zwolnieni w wyniku redukcji etatów, to dostali odprawę, zasiłek dla bezrobotnych. Część z nich pewnie znalazła inną pracę i z jej tytułu też dostała wynagrodzenie. Ogon macha psem.
Nowy
5 lata temu
Pracowałem 16 lat w służbach skarbowych i w 2006r. przyszła ,,dobra zmiana'' i trzeba było dać stanowisko człowiekowi z ich ugrupowania więc mnie odwołali. Aby kryć swoje nieprawidłowości w odwołaniu szukali dziury w całym, ale niestety brak było podstaw. Wygrałem sprawy w sądach i teraz prowadzę swoją firmę po ukończeniu aplikacji adwokackiej. Państwo mnie wyszkoliło i nauczyło w czasie zatrudnienia za darmo, a teraz wiem jak pomagać innym. Żadne państwo nie wyrzuca wyszkolonych pracowników bo każda firma przyjmie byłych urzędników i obraca się to przeciwko państwu - nienormalne działania na szkodę państwa przez zwalniających.