Notowania

leczenie za granicą
25.10.2013 18:48

Leczenie za granicą. NFZ przygotowuje się do wdrożenia dyrektywy UE

Premier przekonuje, że mamy za mało pieniędzy w systemie opieki zdrowotnej, by jeszcze ich część nie trafiała do polskich placówek.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Leszek Szymański)

NFZ przygotowuje się do wdrożenia dyrektywy UE, zgodnie z którą pacjenci mogą leczyć się w innym kraju Unii - powiedział premier Donald Tusk. Polska nie chce, aby system ochrony zdrowia był zagrożony i by zbyt wiele środków wychodziło poza granice.

Choć nowe przepisy weszły w życie w piątek, to Polska, podobnie jak wiele innych krajów, jeszcze ich nie wdrożyła.

Zgodnie z unijną dyrektywą zwrot kosztów nastąpi w kraju ojczystym według jego stawek. Resztę musi pokryć pacjent. W Polsce takim zwrotem zająłby się NFZ.

- _ To nie jest problem spóźnienia, bo przecież przed tą ustawą też teoretycznie można było ubiegać się o zwrot kosztów leczenia w NFZ. To nie jest tak, że minister zdrowia Bartosz Arłukowicz nie zdążył _ - tłumaczył premier Tusk na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu UE w Brukseli.

- _ Jeśli istotna ilość tych świadczeń wyjdzie poza polskie granice, to będzie to bardzo groźne z punktu widzenia całego polskiego systemu ochrony zdrowia. Tu musimy być ostrożni _ - ocenił, zapewniając, że opóźnienie nie jest wymierzone przeciwko pacjentom.

Według Tuska _ NFZ stara się tak przygotować do tej dyrektywy, by zbyt wiele pieniędzy nie wyszło poza granice Polski _.

- _ Mamy za mało pieniędzy w systemie, wszyscy o tym w Polsce wiedzą. Jeśli jeszcze istotna część tych pieniędzy wyjdzie poza granice, to nie będzie pracowała w polskich szpitalach, przychodniach, laboratoriach _ - wymienił.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/102/m286566.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nfz;chce;zabrac;lekarzom;400;mln;zl;groza;strajkiem,93,0,1406301.html) *NFZ chce zabrać lekarzom 400 mln zł. Grożą strajkiem * Medycy rodzinni zamkną gabinety, jeśli fundusz przeforsuje swoje plany. Dziś starcie z ministrem Bartoszem Arłukowiczem. Zdaniem premiera _ bardzo dużo podmiotów zagranicznych szykuje się już do przejmowania rynku poprzez oferowanie możliwości leczenia blisko granicy _.

- _ Jeśli część z tych pieniędzy trafi do lekarzy niemieckich, szwedzkich, angielskich, to nasz system będzie zagrożony, bo my mamy za mało tych środków. Dlatego przygotowania do wdrożenia tej dyrektywy są tak pieczołowite i szukamy w jakimś sensie sposobów, żeby nie było zbyt łatwego drenowania pieniędzy polskiego płatnika przez zagraniczne instytucje _ - tłumaczył premier.

Komisja Europejska przypomina, że kraje UE miały 2,5 roku na wdrożenie przepisów i zapowiada, że już zimą może formalnie upomnieć spóźniające się państwa.

Zgodnie z nowym prawem pacjenci wyjeżdżający do innego kraju UE na leczenie będą cieszyć się równym traktowaniem z obywatelami tego kraju. Jeśli są uprawnieni do takiej opieki w kraju ojczystym, będą im potem zwrócone koszty do wysokości kosztów takiego leczenia w ich kraju.

Czytaj więcej w Money.pl
Polska to raj dla zagranicznych pacjentów. Będzie ich więcej? - _ Polska oferuje bardzo wysoką jakość usług przy bardzo niskich cenach _ - ocenia ekspertka od turystyki medycznej.
"Polscy pacjenci cierpią niepotrzebnie" Onkolodzy szacują, że w Polsce żyje około 200 tys. osób wymagających leczenia z powodu bólów nowotworowych. Większość z nich może być skutecznie leczonych.
Cięcia w budżecie dotkną chorych Zmniejszenie wydatków na ochronę zdrowia o ponad 80 mln zł zakłada projekt nowelizacji ustawy budżetowej, który wczoraj wieczorem pozytywnie zaopiniowała sejmowa komisja zdrowia.
Tagi: leczenie za granicą, bartosz arłukowicz, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz