Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Maciej Miskiewicz
|

Medale Małysza i Kowalczyk kosztowały 498 tys. zł

0
Podziel się:

Na olimpijskie przygotowania naszych gwiazd wydaliśmy blisko 2,5 mln zł. Było warto.

Medale Małysza i Kowalczyk kosztowały 498 tys. zł
(PAP/Grzegorz Momot)

fot: PAP/Grzegorz Momotfot: PAP/Grzegorz Momot[ ( http://static1.money.pl/i/glass.gif ) ] zobacz całą galerię(http://galerie.money.pl/drugi;olimpijski;srebrny;medal;dla;malysza,galeria,3408,0.html)Na olimpijskie przygotowania Adama Małysza i Justyny Kowalczyk wydaliśmy 2 mln 493 tys. zł. Za sukcesy w Vancouver wszyscy nasi medaliści dostaną od PKOl w sumie ponad 1 mln złotych. Wśród nich są też *łyżwiarki szybkie, które zdobyły brązowy medal olimpijski w drużynowym wyścigu na 2400 metrów.*

Najlepszy skoczek narciarski w historii polskiego sportu przywiózł z XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich dwa srebrne medale. Nasza królowa nart wróci z Kanady z kompletem trzech medali - złotym, srebrnym i brązowym medalem.W sobotę oprócz Justyny Kowalczyk, która zdobyła złoto, Katarzyna Bachleda-Curuś, Luiza Złotkowska i Katarzyna Woźniak - polskie panczenistki - wywalczyły drużynowo brązowy medal. **

Nasi główni medaliści (Justyna Kowalczyk i Adam Małysz) przygotowywali się do startów w Vancouver w ramach tzw. _ Programu Elita _. Ministerstwo Sportu i Polski Związek Narciarski finansowały indywidualne programy wsparcia naszych największych olimpijskich nadziei.

Jak informuje Ministerstwo Sportu, od początku 2009 roku na przygotowania Kowalczyk wydano 1 mln 743 tys. zł - około 1,2 mln dało ministerstwo, resztę dołożył PZN.

Pieniądze wydano m.in. na: zgrupowania, starty w zawodach, zakup leków, odżywek i odzieży sportowej. Każdy z olimpijskich krążków zdobytych przez biegaczkę z Kasiny Wielkiej kosztował więc budżet państwa 581 tys. złotych.

Tańsze okazały się trofea zdobyte przez orła z Wisły. Ale team Małysza na przygotowania wydał dużo mniej niż ekipa Kowalczyk. W sumie około 750 tys. zł. Każdy ze zdobytych medalikosztował więc 365 tys. zł.

Skąd różnica w kosztach przygotowań? - _ To wynika przede wszystkim z wielkości obu teamów. Ekipę Justyny tworzy razem z nią w sumie siedem osób. W przypadku Adama są to - wliczając skoczka _ - cztery osoby - tłumaczy Grzegorz Mikuła, sekretarz generalny PZN.

300 tys. zł dla Małysza, 500 tys. zł dla Kowalczyk, 280 tys. złotych dla panczenistek

Nasi medaliści za swoje osiągnięcia dostaną premie od Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Małysz wzbogaci się o 300 tys. zł - 150 tys. zł za każde srebro. Kowalczyk może liczyć na 500 tys. zł : 150 tys. zł za srebro wywalczone w sprincie i 100 tys. zł za brąz zdobyty po dramatycznym finiszu w biegu łączonym na 15 km plus 250 tys. zł za wspaniałą walkę uwieńczoną złotym medalem na dystansie 30 km techniką klasyczną. Katarzyna Bachleda-Curuś, Luiza Złotkowska i Katarzyna Woźniakza brązowy medal zdobyty drużynowo otrzymają do podziału 280 tys. złotych.

250 tys. zł

- na tyle PKOL wycenił olimpijskie złoto Sportowcy mogą też liczyć na nagrody od ministra sportu. Ich wysokość jest jednak dużo niższa od tych przyznawanych przez PKOL. Zdobywca srebrnych krążków na olimpijskich skoczniach w Whistler może dostać 50,6 tys. zł. Nasza najlepsza biegaczka narciarska dostanie 75,9 tys. zł. Panczenistki za brąz otrzymają do 18,4 tys. zł.

Swoje premie przyzna też Polski Związek Narciarski. Dokonania Małysza wycenione zostały na 112 tys. zł, Kowalczyk na 161 tys. złotych.

Jednak nie całe premie od PZN wpłyną na konta sportowców. Olimpijskie sukcesy to także wymierna korzyść dla ich trenerów, którzy dostaną do 40 proc. medalowych premii przyznanych przez PZN.

Ale to nie wszystko. Taka sama kwota - jak ta wypłacana naszym sportowcom za zdobycie medalu - zasila kasę związku, który reprezentuje medalista olimpijski. Co najmniej połowę z tej sumy musi dostać opiekun zawodnika.

Trener Małysza, Fin Hannu Lepistoe może liczyć więc na co najmniej 150 tys. zł, a Aleksander Wierietelny na nie mniej niż 250 tys. zł. Z pozostałej części PZN wypłaci premie m.in. dla klubów, które reprezentują nasi medaliści i pierwszych trenerów sportowców.

Najwięcej i tak dają sponsorzy

Z czego na co dzień żyją nasi najlepsi olimpijczycy? Dostają od państwa stypendia Kowalczyk - 6670 zł brutto, a Małysz - 5750 zł brutto miesięcznie. Ale to nie jest najważniejsze źródło ich dochodów.

2-3 mln euro

- tyle według Pentagon Research warta była promocja Polski w zagranicznych mediach dzięki ekspozycji biało-czerwonych flag w czasie transmisji konkursu skoków na skoczni normalnej w Vancouver Zimą Małysz i Kowalczyk zarabiają dzięki startom w Pucharze Świata. W tym roku zdecydowanie lepiej wiodło się Kowalczyk. Tylko za zwycięstwo w prestiżowym Tour de Ski na konto naszej mistrzyni wpłynęło 150 tys. franków szwajcarskich. Jeżeli uda się jej utrzymać pozycję liderki Pucharu Świata dostanie kolejnych 35 tys. franków szwajcarskich.

Ostatnie dwa sezony nie są zbyt udane dla Małysza. W ubiegłym zarobił na skoczniach zaledwie nieco ponad 60 tys. franków szwajcarskich. w tym sezonie tylko dwa razy stawał na podium. Za drugie miejsce w Klingenthal dostał 8 tys. franków. Za trzecie w Lillehammer o dwa tysiące mniej.

Ale źródłem zdecydowanie największych dochodów są kontrakty sponsorskie. Sukcesy na olimpiadzie z pewnością przełożą się na większe zainteresowanie sponsorów. Dochody z tego źródła stanowią lwią część zarobków gwiazd naszych sportów zimowych.

- _ Sukcesy olimpijskie zwiększyły wartość marketingową gwiazd naszych sportów zimowych _- mówi Michał Gradzik z firmy badawczej Pentagon Research, która oszacowała, że za wykorzystanie Małysza w kampanii reklamowej trzeba teraz zapłacić 570 tys. zł. W przypadku Kowalczyk ta kwota jest o 50 tys. zł mniejsza.

Wartość marek _ Małysz _i _ Kowalczyk _ jest teraz większa niż w listopadzie, gdy wyceniona została na 400 tys. zł. W gronie polskich sportowców jedynie Robert Kubica wart jest więcej (800 tys. zł).

Media szacowały, że tylko w ciągu trzech sezonów po przełomowym zwycięstwie w Turnieju Czterech Skoczni w 2001 r. Małysz na reklamie zarobił 13 mln zł. Zdaniem _ Gazety Wyborczej _ w ciągu całej swojej kariery skoczek z Wisły mógł zarobić już nawet 30 mln zł.

Małysz reklamuje m.in. producenta napoju energetycznego Red Bull i firmę ubezpieczeniową Generali. Brał udział w kampaniach: Goplany, Winiar i Poczty Polskiej.

Zobacz Adama Małysza z żoną w reklamie sieci telefonii komórkowej Idea z 2001 roku:

Kariera Kowalczyk - choć jest ona brązową medalistką olimpiady w Turynie - tak naprawdę nabrała rozpędu w ubiegłym roku. Po zwycięstwie w klasyfikacji generalnej PŚ i zdobyciu dwóch złotych medali na Mistrzostwach Świata w Libercu. W efekcie w minionym sezonie dzięki umowom ze sponsorami zarobiła około 600 tys. zł. Można spodziewać się, że w tym roku kwota ta będzie nie mniejsza.

Na igrzyskach zarabia też TVP

Jak wynika z badań firmy AGB Nielsen Media Research, od 12 do 24 lutego transmisje z zawodów w Vancouver w telewizji publicznej oglądało średnio:

  • TVP 1 - *1,3 mln widzów *(29,3 proc. udziałów w rynku)
    • TVP 2 - 2,72 mln widzów *(18,22 proc. udziałów w rynku)
    • TVP Sport - 30,6 tys. widzów *(0,45 proc. udziałów w rynku)

Według szacunków AGB Nielsen, przez 13 dni transmisji telewizja zarobiła na emisji spotów reklamowych blisko 26 mln zł. Najdroższe były emisje w czasie transmisji z konkursów skoków narciarskich i biegu kobiet na 10 km techniką dowolną. Za 30-sekundowy spot - według oficjalnego cennika - sponsorzy musieli płacić nawet 71,3 tys. zł.

Ile kosztowały Polskę igrzyska?

Na całe przygotowania do igrzysk w latach 2008 - 2010 wydaliśmy ponad 31 milionów złotych. To dwa razy więcej niż na czteroletnie przygotowania do igrzysk w Turynie w 2006 r.

Źródło: Ministerstwo Sportu

Najwięcej - 12 mln zł - zasiliło kasę Polskiego Związku Narciarskiego. Tyle samo, ile wydaliśmy w sumie na przygotowania ekipy biathlonistów i reprezentantów Polski w łyżwiarstwie szybkim.

Niemal połowę całej kwoty wydanej na przygotowania do XXI ZIO wydaliśmy w 2009 roku. Na ostatnie 42 dni szlifowania formy w 2010 roku kosztowały tyle samo, co średnio prawie cztery miesiące przygotowań w 2009 roku.

Olimpijskie raporty Money.pl
*Polska wydała 32 mln zł na olimpiadę w Vancouver * Na dwa lata przygotowań do rozpoczynających się dziś zimowych igrzysk wydaliśmy dwa razy więcej niż na cztery lata przygotowań do zawodów w Turynie w 2006 roku.
*Raport: TVP dołoży do Igrzysk * Wpływy z reklam emitowanych podczas transmisji z imprezy w Pekinie wyniosą około 10 mln zł. To cztery razy mniej niż przychód Polsatu podczas Euro 2008. Zbyt mało, aby pokryć koszty.

ZOBACZ TAKŻE:

giełda
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)