Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Katarzyna Izdebska-Białka
|

Morawiecki perorował o Polsce, protestujących sadowników nie wpuszczono na wiec

540
Podziel się:

- My się Polski nie wstydzimy, my Polskę kochamy, my za Polskę nie przepraszamy, my za Polskę dziękujemy - mówił premier Mateusz Morawiecki w Sandomierzu. Na spotkanie nie zostali wpuszczeni niezadowoleni z działań rządu sadownicy.

Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z mieszkańcami Sandomierza. Wielu skandowało: "Mateusz, Mateusz". Premier zażartował, że pewnie chodzi o filmowego Mateusza.
Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z mieszkańcami Sandomierza. Wielu skandowało: "Mateusz, Mateusz". Premier zażartował, że pewnie chodzi o filmowego Mateusza. (Piotr Polak/PAP)

W niedzielę w Sandomierzu odbywała się ogólnopolska konwencja Prawa i Sprawiedliwości. PiS w ten sposób zaingurowało kampanię samorządową przed wyborami zaplanowanymi na 21 października.

W spotkaniu wzięli udział premier Morawiecki i minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Premier powiedział, że chce, aby PiS wygrało wybory samorządowe, by móc "zmieniać w samorządzie Polskę na lepsze, tak jak zmienia ją rządzie".

Morawiecki przypomniał, że partii udało się osiągnąć większe wpływy do budżetu dzięki uszczelnieniu VAT. Dodał, że PiS zamierza wprowadzić kolejne ułatwienia w prowadzeniu działalności gospodarczej. - Będzie sześć razy więcej środków na drogi lokalne niż w czasach PO-PSL - mówił również premier w Sandomierzu.

Na spotkanie próbowali wejść sadownicy, ale jak podawała na Twitterze dziennikarka TOK.FM Anna Gmiterek-Zabłocka, nie zostali na nie wpuszczeni. Chcieli oni wnieść trumnę z głową świni, co miało odnosić się do stanu polskiego rolnictwa po epidemii ASF.

Piotr Polak/PAP

Sadownicy mieli na transparentach hasło "Wolni w niewoli. Zniewoleni przez Unię Europejską i Ukrainę". Do protestujących wyszedł minister rolnictwa.

Jak pisaliśmy w money.pl, na Ukrainę trafi 70 tys. polskich sadzonek malin. Dostaną je plantatorzy na Wołyniu. - To jest patologia państwa polskiego, jak można wspierać konkurencję? - grzmią polscy rolnicy i interweniują w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Zobacz także: Biało-czerwona flaga na polskim produkcie. Tego chcą rolnicy

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(540)
kbk
3 lata temu
"Szkoda czasu i atłasu"! Jakoś to przeżyć do wyborów jednych i drugich, potem tylko dobrze zagłosować!!!
Sandomierzani...
4 lata temu
Totalna propaganda - "mieszkańcy Sandomierza" są przywożeni autobusami, całkowita izolacja starego miasta, aby nikt z kto ma inne zdanie nie dostał się w pobliże, to przypomina wiece nazistowskie.
Gierek
4 lata temu
Pomrzecie ? Pomrzemy......i pomarli
Zły
4 lata temu
To nie chodzi o rozmowę , spotkanie z wyborcami ..to ma być więc komunistyczny ..lud krzyknie hura władza krzyknie hasła które pójdą w eter RTV i wystarczy ..lud zobaczy wiadomości i przytaknie pierwszemu sekretarzowi ...to właśnie dla ciemnego ludu Kurskiego .propaganda sukcesu ..
jan
4 lata temu
co sobie jaszcze przypiszecie przecież ludzie dobrze wiedzą co robicie po was tylko popioły
...
Następna strona