Notowania

wiadomości
26-06-2004 (19:27)

Na warszawskich Powązkach odbył się pogrzeb Jacka Kuronia

Wybitny opozycjonista z czasów PRL, polityk i społecznik został pochowany w Alei Zasłużonych. Wcześniej w parku Żeromskiego na warszawskim Żoliborzu na przeciwko bloku w którym mieszkał Jacek Kuroń została odprawiona msza święta.

Podziel się
Dodaj komentarz

Po jej zakończeniu kondukt żałobny przeszedł ulicami Warszawy z placu Wilsona na Cmentarz Powązkowski. W tym samym czasie w Sali Kolumnowej Sejmu odbyła ceremonia pożegnalna Jacka Kuronia.

Przemawiając podczas uroczystości pogrzebowych na Powązkach ksiądz Adam Boniecki przypomniał słowa Jacka Kuronia, który powiedział kiedyś o wierze: "Może w planie Pana Boga jest, abym ja nie wierzył". "Swoje chrześcijaństwo postrzegał jako Boga bezosobowego" - dodał ksiądz Boniecki porównując Jacka Kuronia do biblijnego Jakuba, który walczył z Bogiem i pytał go: "Jakie Twoje imię" ? "Nie otrzymał odpowiedzi na to pytanie" - powiedział ksiądz.

"Niech Cię przygarnie Chrystus uwielbiony, on wezwał Ciebie do Królestwa światła, niech Cię przygarnie, Jacku" - zakończył słowami modlitwy ksiądz Adam Boniecki.

Karol Modzelewski, bliski współpracownik i przyjaciel zmarłego, powiedział, że Polska po odejściu Jacka Kuronia będzie słabsza, gorsza i trudniej jej będzie stawiać czoła zagrożeniom. Karol Modzelewski nazwał Jacka Kuronia szczególnym rewolucjonistą, którego celem jest nie zniszczenie drugiej strony, lecz kompromis.

Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" i współpracownik Jacka Kuronia z czasów opozycji demokratycznej w czasach PRL-u przypomniał, że Jacek Kuroń był dla wielu ludzi "zarazem drogowskazem i przewodnikiem". "To Ty prowadziłeś nas do ziemi obiecanej tolerancji i praworządności" - powiedział Adam Michnik.

Szef "Gazety Wyborczej" wspomniał Jacka Kuronia jako wyjątkową osobę, która nie myślała o przyszłych wyborach, tylko o przyszłych pokoleniach.

Wiktor Juszczenko, były premier Ukrainy nazwał Jacka Kuronia "wielkim człowiekiem, wielkim Polakiem i wielkim Ukraińcem". Przypomniał jego słowa, wypowiedziane kilkadziesiąt lat temu: "Bez niepodległej Polski nie ma niepodległej Ukrainy, a bez niepodległej Ukrainy nie ma niepodległej Polski".

Wcześniej w Sali Kolumnowej Sejmu Jacka Kuronia pożegnali, między innymi, prezydent Aleksander Kwaśniewski, marszałek Sejmu Józef Oleksy, premier Marek Belka, rzecznik praw obywatelskich, posłowie, senatorowie oraz znajomi i przyjaciele. Były czeski opozycjonista, a później minister spraw zagranicznych Jirzi Dienstbier odczytał list od byłego prezydenta Czech Vaclav Havla.

Marek Edelman podkreślił, że Kuroń był przede wszystkim rasowym wizjonerem i wielkim politykiem. " Ten człowiek, bez polityki sprawiedliwej, polityki dla ludzi nie mógł żyć"- podkreślał Marek Edelman , Dziękując lekarzom za opiekę nad wybitnym politykiem, Marek Edelman podkreślił, że Jacek Kuroń umarł tak jak chciał, " do końca czynny, godnie, nie płacząc nad sobą".

Tagi: wiadomości, gospodarka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz

Wybrane dla Ciebie