Notowania

roman giertych
24.04.2013 17:56

Nowak skieruje sprawę publikacji "Wprost" do sądu

Minister transportu zapowiedział, że skieruje do sądu sprawę publikacji tygodnika, który opisał jego związki z biznesmenami.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Tomasz Urbanek/East News)

Minister transportu Sławomir Nowak zapowiedział na Twitterze, że skieruje do sądu sprawę publikacji tygodnika _ Wprost _, który opisał jego związki z biznesmenami zarabiającymi na państwowych kontraktach. Uważa, że tygodnik naruszył jego dobre imię.

_ W zw. z naruszeniem przez Wprost mojego dobrego imienia,po analizie prawnej,kieruję sprawę do sądu. Reprezentować mnie będzie mec. R.Giertych _ - napisał minister. Poinformował, że reprezentować go będzie mecenas Roman Giertych. Po chwili pojawił się kolejny wpis ministra w tej sprawie - _ jest skuteczny... :-) - _można przeczytać na Twitterze.

Chodzi o publikację w tygodniku _ Wprost _ z poniedziałku, w której napisano, że Sławomir Nowak ma koleżeńskie układy z biznesmenami zarabiającymi na kontraktach z państwowymi firmami i doradzającymi PO. Tygodnik opisał m.in. wizyty ministra w ekskluzywnym klubie w Warszawie, gdzie był zapraszany przez osoby związane ze spółką CAM Media. Według autorów artykułu firma dzięki kontraktom z państwowymi spółkami i instytucjami rządowymi zarobiła miliony złotych; z jej usług korzystało m.in. MSZ, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, PGE, PKP, Poczta Polska, Ruch i Totalizator Sportowy. Ponadto w artykule napisano, że Nowak wymieniał się z jednym z biznesmenów zegarkami.

Nowak w odpowiedzi oświadczył dziennikarzom, że artykuł _ Wprost _ ma charakter insynuacyjny i oparty został na zestawieniu plotek z faktami. Minister w poniedziałek zapowiadał, że sprawą artykułu zajmą się prawnicy, którzy sprawdzą, czy może wystąpić do sądu o ochronę dobrego imienia.

W opublikowanym na stronie ministerstwa transportu oświadczeniu napisał, że nigdy nie ułatwiał ani nie pomagał w prowadzeniu biznesu, zdobywaniu zleceń lub kontraktów firmie CAM Media ani żadnej innej firmie. _ Co do zegarków, które w artykule tak ekscytują autorów i mają być ilustracją moich niejasnych powiązań, chcę oświadczyć, że oddam je tygodnikowi Wprost, po cenach, które zadeklarował w artykule (poza prezentem - pamiątką od żony i rodziców), a całkowity dochód z tej transakcji przeznaczę na wsparcie fundacji opiekujących się ofiarami wypadków drogowych _ - czytamy w oświadczeniu.

Do całej sprawy odniósł się także premier Donald Tusk. W ocenie Tuska publikacja jest _ jednoznaczną insynuacją, że urzędnicy państwowi otrzymywali drogie prezenty od firm, które wygrywały zlecenia _. _ Wszyscy zainteresowani urzędnicy, w tym minister Nowak, jak i piszący te - zdaniem ministra - insynuacje muszą wyjaśnić sprawę absolutnie do spodu _ - powiedział premier na wtorkowej konferencji prasowej.

Dziś Tusk zaznaczył, że rozmawiał bardzo długo na ten temat z Nowakiem i jego wyjaśnienia wydały mu się przekonujące. _ Poinformował mnie także, że nie wyklucza też dróg prawnych, aby te insynuacje albo dwuznaczności zawarte w materiale tygodnika Wprost wyjaśnić i żeby oczyścić z tych dwuznaczności swoje nazwisko _ - dodał Tusk.

Czytaj więcej w Money.pl
Minister musi udowodnić swoją niewinność - _ On wie, że musi umieć udokumentować swe racje i przekonać, że insynuacje zawarte w artykule są nieprawdziwe _ - oświadczył premier.
Premier dostał pluskwę, ale broni ministra Premier już wie, co czeka szefa resortu transportu Sławomira Nowaka.
Tagi: roman giertych, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, gospodarka polska, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz