Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Nowe podatki, których rząd nie nazywa podatkami. Rośnie fiskalizm i koszty pracy

Nowe podatki, których rząd nie nazywa podatkami. Rośnie fiskalizm i koszty pracy

Premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z ekspertami "Prawo do przedsiębiorczości. Małe firmy - wielkie zmiany" Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z ekspertami "Prawo do przedsiębiorczości. Małe firmy - wielkie zmiany"

Danina solidarnościowa, opłata wodna i recyklingowa, a także zniesienie limitu składki ZUS. Co je łączy? Dodatkowe pieniądze nie trafią do budżetu. Rząd jak ognia używa słowa "podatki", ale w praktyce mamy do czynienia ze zwiększeniem fiskalizmu.

Rząd PiS obiecał, że podatków ani nie podniesie, ani nie wprowadzi nowych i słowa dotrzymuje. Znalazł na to sprytny sposób - nowych podatków nie nazywa podatkami, a pochodzące z nich pieniądze nie zasilają budżetu, lecz trafiają do funduszy celowych.

Najnowszy przykład? Danina solidarnościowa to w praktyce trzeci prób podatkowy o stawce 36 proc. od dochodów przekraczających milion złotych rocznie. Różnica wobec PIT polega głównie na tym, że planowane 1,1 mld zł wpływów popłynie do nowego Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych.

Podatek solidarnościowy, opłata emisyjna i zniesienie limitu składek do ZUS, jeśli wejdą w życie, przyniosą w sumie 8,4 mld zł.

- Większość danin dodatkowo podniesie opodatkowanie nakładane na wynagrodzenia od pracy - komentuje dla dziennika Aleksander Łaszek, główny ekonomista Fundacji FOR.

- Wprowadzanie opłat i danin przeznaczonych na realizację wskazanego celu pozwala łatwiej odeprzeć ewentualne zarzuty, że rząd wbrew swoim zapowiedziom podnosi podatki - mówi "Rzeczpospolitej" Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Pracodawców RP.

Najważniejsza według Ciebie usługa konta bankowego to:

Rachunek bez opłat
Darmowe bankomaty w Polsce
Tanie ubezpieczenia
Darmowe bankomaty na świecie
Wysokie oprocentowanie oszczędności

dziękujemy za oddanie głosu

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Aleksander Łaszek dodaje, że choć widać tego w dochodach podatkowych, fiskalizm państwa rośnie. Zwraca uwagę, że znaczna część nowych danin obciąża wynagrodzenia za pracę, co zniechęca do pracy i pogarsza perspektywy rozwojowe Polski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Czytaj także
Polecane galerie
MadMax
2018-05-27 21:43
W wyborach nie biadolić tylko głosować na Inna partię nie koniecznie lepsza ale nie taka szaloną jak obecna!!!!
Oskarowski
2018-05-26 08:18
Danina solidarnościowa. I znów kopiują od Niemców. Tylko tam wprowadzono ją po przyłączeniu wschodniej części. To był przynajmniej sensowny powód.
T.
2018-05-26 07:18
Kasa z niepodatków trafi do Funduszu, a stamtąd do Rydzyka :(
Pokaż wszystkie komentarze (597)