Notowania

wiadomości
05.09.2016 19:34

Nowy kandydat na szefa UKE. Pracował w Urzędzie jeszcze zanim przyszedł PiS

Zapewnienie dostępu do nowoczesnych usług, pełnienie roli obiektywnego, merytorycznego i wiarygodnego regulatora rynku - to zadania, jakie stawia sobie Marcin Cichy, kandydat na szefa UKE.

Podziel się
Dodaj komentarz

Komisja cyfryzacji zaopiniowała w poniedziałek jego kandydaturę pozytywnie.

Sejm, mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie głosował w poniedziałek nad wyborem szefa UKE.

Wniosek o powołanie Cichego na stanowiska szefa Urzędu Komunikacji Elektronicznej złożyła premier Beata Szydło. Zgodnie z art. 190 prawa telekomunikacyjnego prezesa UKE powołuje i odwołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek Prezesa Rady Ministrów.

Minister Cyfryzacji Anna Streżyńska powiedziała, że Cichy zaczynał pracę w UKE jako stażysta. - Piął się sukcesywnie przez lata, aż do stanowiska dyrektora departamentu. To nie był żaden awans z nadania. Pan Marcin Cichy był w UKE, zanim ja tam przyszłam (Streżyńska była szefową UKE w latach 2006-2012 - red.) i dał się poznać jako bardzo sprawny dyrektor i przede wszystkim bardzo dobrze realizujący powierzone mu zadania - dodała.

Streżyńska wskazała, że Cichy jest autorem m.in. stosowanej do dziś przez UKE metodyki oceny cen detalicznych, a także współtworzył metodykę badań konsumenckich, według której są przeprowadzane co roku badania preferencji i oczekiwań użytkowników usług telekomunikacyjnych.

- W mojej ocenie celem prezesa UKE powinno być zapewnienie Polakom dostępu do nowoczesnych usług na konkurencyjnym i rozwijającym się rynku z uwzględnieniem dynamicznego otoczenia międzynarodowego, a także pełnienie roli obiektywnego, merytorycznego i wiarygodnego regulatora rozwoju rynku, uwzględniającego potrzeby konsumentów i przedsiębiorców - powiedział Cichy.

Dodał, że wyzwania, jakie stoją przed UKE, to sprawy konsumenckie, stymulowanie inwestycji w infrastrukturę telekomunikacyjną, poprawa efektywności działania. - Zadania, jakie stoją przed prezesem UKE, to także ochrona i zapewnienie bezpieczeństwa konsumentów korzystających z sieci, ochrona najmłodszych użytkowników sieci przed treściami niedozwolonymi. Także prowadzenie polityki prokonsumenckiej, w tym m.in. uproszczenie umów - powiedział Cichy.

Zapowiedział także zmiany w prawie telekomunikacyjnym, wsparcie dla przedsiębiorców m.in. przez zmianę podejścia sektora finansów do inwestycji szerokopasmowych.

Według Cichego UKE musi także rozwijać nowe kompetencje służące wspieraniu cyfrowej tożsamości obywateli. - Mam na myśli m.in. usługi identyfikacji elektronicznej - dodał.

Marcin Cichy jest absolwentem m.in. Wydziału Inżynierii Produkcji Politechniki Warszawskiej i podyplomowych studiów w zakresie Analiz Makroekonomicznych SGH. W latach 2005-2013 był pracownikiem ówczesnego Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, następnie UKE, w którym współtworzył analitykę rynku telekomunikacyjnego. W latach 2013-2016 pracował na stanowisku eksperta UPC Polska, gdzie odpowiadał za politykę regulacyjną spółki w relacjach z organami administracji państwowej. Od marca 2016 r. jest dyrektorem biura analiz w Ministerstwie Cyfryzacji.

W uzasadnieniu wniosku napisano, że powołanie Cichego na stanowisko prezesa UKE daje w kolejnych pięciu latach gwarancję m.in.: zdynamizowania inwestycji infrastrukturalnych na potrzeby rozwoju usług szerokopasmowych, dbałości o interesy konsumentów, w tym dostępu do nowoczesnych technologii w odpowiedniej jakości i po akceptowalnych cenach, oraz merytorycznego rozumienia potrzeb przedsiębiorców telekomunikacyjnych i optymalnego doboru narzędzi regulacyjnych.

- Przedstawiając kandydaturę pana Marcina Cichego na stanowisko Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, kieruję się priorytetami Rządu RP w obszarze telekomunikacji, do których należą przede wszystkim kwestie ochrony konsumentów oraz rozwoju infrastruktury i usług szerokopasmowych - wskazała w uzasadnieniu premier Beata Szydło.

Zdaniem premier Cichy "jest uznanym ekspertem w dziedzinie telekomunikacji, w szczególności w obszarze strategii rozwoju rynku" oraz "posiada profesjonalne przygotowanie merytoryczne do oceny zjawisk społecznych i ekonomicznych zachodzących na rynku telekomunikacyjnym".

W lipcu ze stanowiska szefowej UKE odwołana została Magdalena Gaj. Wnioskowała o to premier Beata Szydło, w związku z rezygnacją Gaj. Kadencja prezesa UKE trwa pięć lat.

Tagi: wiadomości, gospodarka, telekomunikacja, gospodarka polska, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
06-09-2016

Zenekpis i tak do firmy wsadzi swojego komisarza politycznego, jak to było za czasów PZPR

06-09-2016

loggeneralnie jest to nikomu nie potrzebny urząd, niby od tego mamy ministerstwo cyfryzacji czyli kolejny dziwny twór, bo tak na prawdę to może zajmować … Czytaj całość

06-09-2016

prof. zwycz.a ja z kolei wnioskuje aby nosil broszke w klapie - wtedy byloby wiadomo z czyjego namaszczenia pochodzi!!

Rozwiń komentarze (3)