Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
"Piątka" Morawieckiego. Ekspert nie pozostawia złudzeń: efekt ekonomiczny będzie niewielki

"Piątka" Morawieckiego. Ekspert nie pozostawia złudzeń: efekt ekonomiczny będzie niewielki

Zmiany zaproponowane przez PiS mają przynieść głównie efekt polityczny - ocenia prof. Witold Orłowski. Fot. Andrzej Hulimka/REPORTER/EAST NEWS
Zmiany zaproponowane przez PiS mają przynieść głównie efekt polityczny - ocenia prof. Witold Orłowski.

Na widok propozycji premiera ręce ani mi nie opadły, ani nie złożyły się do oklasków - powiedział w poniedziałek ekonomista Witold Orłowski. Jak wyjaśnia, zaprezentowane w sobotę przez Mateusza Morawieckiego propozycje mają głównie wymiar polityczny.

Niższy CIT i ZUS dla małych firm i przedsiębiorców, powołanie funduszu budowy dróg lokalnych, 300 złotych na wyprawkę dla każdego dziecka, emerytury dla kobiet, które urodziły i wychowały co najmniej czwórkę dzieci - to zmiany, które na sobotniej konwencji PiS zadeklarował Mateusz Morawiecki.

- To populizm - stwierdził w poniedziałek ekonomista Witold Orłowski w rozmowie z Radiem Zet. Jak stwierdził ekspert, postulowane zmiany nie będą miały mocnego efektu gospodarczego, są natomiast efektowną deklaracją polityczną.

- Jeśli chodzi o obniżkę CIT dla najmniejszych firm, to dla ekonomii nie będzie to miało żadnego znaczenia. To wszystko jest propaganda - stwierdził. Jak wyjaśnił, prawie żadna mała firma nie rozlicza się w oparciu o CIT, tylko płaci PIT. Ten zaś pozostaje bez zmian.

Zobacz też: Stanisław Gomułka: dobra sytuacja gospodarcza Polski to nie zasługa PiS:

- Natomiast to, co może być korzystnym rozwiązaniem, to obniżenie ZUS-u dla firm, które mają niskie dochody - dodał.

Odnośnie świadczeń dla matek, które wychowały co najmniej czwórkę dzieci, Orłowski powiedział, że nie jest to pozbawione sensu. Mniej podoba mu się pomysł wypłacania 300 złotych na wyprawkę dla dzieci. Jak stwierdził, zamiast tego wolałby wprowadzenie bezpłatnych podręczników. Orłowski nie zgadza się bowiem z teorią, że najlepiej jest dać ludziom do ręki pieniądze, bo oni najlepiej będą wiedzieli, co z nimi zrobić.

Ekonomista był też pytany o ocenę kondycji polskiej gospodarki i o to, jak będzie ona wyglądać w przyszłości. Jak powiedział, dobra koniunktura, z której teraz korzystamy, potrwa jeszcze rok - dwa. Później zacznie spowalniać. Jeśli nie będziemy rozdawać coraz więcej pieniędzy, budżet powinien być bezpieczny. Załamanie grozi nam wtedy, gdy rozdawnictwo będzie postępowało. Problemem może być też sytuacja, w której o podwyżki upomną się pracownicy sfery budżetowej.

W PIS jest takie przekonanie, że Morawiecki znajdzie każdą ilość pieniędzy. Ale tak nie jest - ostrzegł.

Orłowski zaznaczył też, że dodatkowe pieniądze, które spłynęły do budżetu dzięki uszczelnieniu ściągania podatku VAT, to nie tylko zasługa PiS. - Jednym z powodów są rozwiązania informatyczne, które były przygotowywane lata wcześniej, zanim PiS doszedł do władzy. Niezależnie od tego, kto teraz byłby premierem, luka VAT by zmalała - wyjaśnił.

Według Orłowskiego nie ma też przeciwwskazań do przyjęcia przez Polskę euro. - To decyzja polityczna - zaznaczył. I dodał, że na wejściu do strefy euro nasz kraj by nie stracił, a mógłby nawet nieco zyskać.

Czytaj także
Polecane galerie
Ojciec 1000+
2018-04-18 21:53
Bardzo "kompetentny" z tego Orłowskiego "ekspert", skoro nawet nie wie, że podręczniki są BEZPŁATNE.
znismaczony
2018-04-17 09:28
Eskperci ciągle się mylą albo wprowadzają w bład, są przez kogoś opłacani albo tak z siebie, z głupoty?. I zazwyczaj jest odwrotnie od tego, co mówią eksperci. O tym mówi nawet znany miliarder, który jest ekspertem od biznensu Kiyoski w swoich szkoleniach. Idąc dalej, co mówili eksperci jak PIS przejął władzę, że nie będzie pieniędzy na 500 plus na programy socjalne itp, że system się zawali I co? Jak PO podnosiło podatki było ok. Jak PIS obniża je, jest be. Jak PO okradało Polskę i dzieliło tort dla siebie i swoich a zwykłych obywateli mieli gdzieś , było ok. Jak PIS stara się pomagać zwykłemu obywatelowi, to jest be. Niektórzy z tej nienawiści dalej chcieliby być dojeni.... Dlaczego bo to PIS. Wypowiedzi niektórych są ewidentnie uprzedzeniem i nienawiścią, z której powinni się leczyć. Nienawiści do PIS i nic więcej. Patrzę na to z boku i nie mogę zrozumieć Polaków. Nie głosowałem na żadną partię i nie brałem udziału ww wyborach, dzięki temu mogę spojrzeć z dystansu...
Polak niepolak
2018-04-17 07:39
I to wszystko racja o czym mówi Orłowski. Tyle, że inteligentni to rozumieją. A ciemny lud kupi bajki serwowane ciągle przez PiS. Zwłaszcza kolejne świadczenia oraz bajki o tym jak bohaterski rząd ściąga VAT. Populizm i hipokryzja w wykonaniu rządu kiedyś zrobi nam drugą Grecję... Ale i tak PiS odwróci to Tak, że "my dla Was, Polacy, Grecję zrobili u nas żebyście mieli bliżej na wakacje!" Buachahahahahh
Pokaż wszystkie komentarze (133)