Notowania

debaty
10.10.2007 06:40

PiS ignoruje przedsiębiorców?

Na debatach, które ostatnio zorganizowali przedsiębiorcy, nie pojawili się przedstawiciele PiS. Tylko raz rząd reprezentował bezpartyjny minister budownictwa.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Stefan Kraszewski)

Największe w Polsce organizacje zrzeszające przedsiębiorców są oburzone. ,,PiS kolejny raz zlekceważyło potrzebę dialogu" - uważa BCC. ,,Zostaliśmy zignorowani" - twierdzi KPP. Co na to politycy PiS? ,,To chyba było planowe. Tak nas zapraszano, żebyśmy tam po prostu nie byli" - mówiMarek Suski.

Jak dotąd Business Centre Club, Konfederacja Pracodawców Polskich wraz z Naczelną Radą Adwokacką oraz PKPP Lewiatan zorganizowały w sumie pięć przedwyborczych debat. Przedstawiciel rządu PiS - choć bez partyjnej legitymacji - wziął udział jedynie w ostatniej.

Organizacje wysyłały zaproszenia do liderów partii politycznych. Później potwierdzały je telefonicznie. Gdy szefowie partii nie mogli przyjść na debatę przysyłali swoich przedstawicieli. Tak zrobiły wszystkie ugrupowania. Na pierwszej debacie zorganizowanej przez BCC zabrakło jedynie przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości.

,,Zapewniał, że się spóźni, ale dojedzie"

Maks Kraczkowski, który miał się pojawić na debacie - trwającej prawie dwie godziny - utknął w korku.

Tydzień wcześniej po wysłaniu zaproszenia, BCC otrzymało informację, że w debacie może uczestniczyć samJarosław Kaczyński. Kiedy jednak okazało się, że Kaczyński nie przyjedzie Klub został poinformowany, że w dyskusji weźmie udział wicepremierZyta Gilowska.

_ "Te debaty nie mają na celu, aby środowiska mogły sobie o coś lobbować! Warto sprawdzić, co mają do powiedzenia ludzie, którzy mają doświadczenie, którzy funkcjonują w danym obszarze, których decyzje dotyczą _" - mówi Protas.,,W piątek nie było potwierdzenia. Wydzwanialiśmy co dwie godziny w sobotę i w niedzielę. W końcu się udało. Okazało się, że w debacie weźmie udział Maks Kraczkowski, przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki. W dniu debaty zapewniał, że się spóźni, ale dojedzie" - mówi nam Arkadiusz Protas, wiceprezes i rzecznik BCC.

Ignorowana czuje się również Konfederacja Pracodawców Polskich. Postanowiła ona zorganizować trzy debaty pod wspólnym tytułem ,,Państwo Przyjazne Obywatelom".

Na dwóch, które już się odbyły ,,Państwo Prawa - czyli jakie?" oraz ,,Rozwój przedsiębiorczości - warunkiem dobrej gospodarki?" nie było żadnego przedstawiciela PiS.

Jaki sygnał płynie do przedsiębiorców? "Pracodawcy zatrudniający miliony osób mają prawo do szacunku ze strony politycznych elit" - mówił podczas drugiej debaty KPP, prezydent organizacji Andrzej Malinowski.

,,To dopełnienie bardzo niekorzystnego obrazu, braku woli, konsultowania się, dzielenia się z opinią publiczną informacjami o planach. To arogancja władzy" - mówi naszemu portalowi Arkadiusz Protas.

PiS: Ignorancja? Jaka ignorancja?!

Posłowie rządzącej partii nie rozumieją rozgoryczenia przedsiębiorców. ,,Niech sami zachowują się w normalny sposób" - mówi nam Karol Karski, który miał podobno uczestniczyć w pierwszej debacie KPP.

*Karski: *Nie wycierajcie sobie twarzy moim nazwiskiem

,,W ogóle nie zostałem poinformowany o tej debacie. Ze zdumieniem się potem dowiedziałem, że byłem na nią zaproszony i nie przyszedłem. Poprosiłem biuro prasowe PiS o sprawdzenie tej sytuacji. Okazało się, że zaproszony był poseł Mularczyk, który - ponieważ nie mógł przybyć - zaproponował organizatorom, żeby zwrócili się do mnie" - mówi Karski.

,,Było telefoniczne potwierdzenie, że w pierwszej debacie będzie uczestniczył poseł Karski" - mówi tymczasem Maciej Flak z KPP. Karski twierdzi inaczej.

Gdzie leży prawda? Sprawa zapewne jest zbyt błaha, aby któraś ze służb sprawdzała billingi. Opozycja ma na ten temat pewną teorię. ,,PiS rządzi poprzez podziały i szczucie ludzi. Jak szczuje przedsiębiorców, to boi się pójść do KPP, czy BCC i tam debatować" - mówi Ryszard Kalisz z LiD.

Tym, jeżeli idąc dalej tropem Ryszarda Kalisza, można tłumaczyć obecność ministra Mirosława Barszcza na debacie zorganizowanej przez PKPP Lewiatan.

Bezpartyjny szef resortu budownictwa pełni swoją funkcję niecałe 60 dni.Jego poprzednik Andrzej Aumiller dostał te stanowisko dzięki rekomendacji Samoobrony.

Tymczasem Marek Suski z PiS zapewnia, że jego partia pracodawców nie lekceważy. Mało tego, widzi w nich możliwość wzrostu zatrudnienia i rozwój gospodarczy w Polsce.

,,Sam klub BCC niekoniecznie musi być partnerem.
*Suski: *Tak nas zapraszano, żebyśmy tam po prostu nie byli

Widać wyraźnie, że przynajmniej w klubie władze przejmują, czy też przejęły, czy też stworzyły go osoby bardziej związane z oligarchią postkomunistyczną. Oczywiście nie wszyscy. Od czasu do czasu bierzemy udział w takich debatach. Wydaje mi się, że to jest problem w skutecznym zaproszeniu" - mówi nam Suski.

Nikomu zaproszeń nie wysłała natomiast Krajowa Izba Gospodarcza. ,,KIG jest organizacją apolityczną, zaś obecna kampania wyborcza nie ma charakteru merytorycznego, a uczestniczące w niej ugrupowania polityczne nie przedstawiły spójnego programu gospodarczego, który mógłby być przedmiotem debaty" - mówi Andrzej Arendarski, prezes Izby.

Przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości nie stawił się również na spotkanie zorganizowane dzisiaj przez PKPP Lewiatan. Zaproszony na debatę "Podatki w Twojej firmie - pomóż zlikwidować bariery" Maks Kraczkowski odwołał w niej swój udział. Próbowaliśmy poznać motywy decyzji szefa sejmowej komisji gospodarki. Niestety poseł nie odbierał telefonu.

Politycy PiS, jeżeli tylko zechcą, mają ostatnią szansę, by poprawić tę statystykę. Jutro KPP organizuje kolejną debatę. Tym razem na temat służby zdrowia.

Tagi: debaty, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz