Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
unia
03.05.2005 00:25

Początek recesji „poakcesyjnej”?

Prognozy na pierwszy kwartał tego roku mówią już tylko o 3,4 proc. wzrostu PKB. Można to traktować jako kontynuację trendu spadkowego rozpoczętego w pierwszym kwartale zeszłego roku. Dlatego powstaje pytanie dlaczego polska gospodarka dokonała takiego spowolnienia?

Podziel się
Dodaj komentarz

W ostatnim czasie GUS podał wstępne informacje o sytuacji gospodarczej po pierwszym kwartale tego roku. Z tych danych wynika, że wzrost gospodarczy będzie poniżej 4 proc. Można to traktować jako kontynuację trendu spadkowego rozpoczętego w pierwszym kwartale zeszłego roku. Wtedy wzrost gospodarczy ukształtował się na poziomie 6,9 proc, a następnie sukcesywnie spadał, w drugim kwartale wynosił 6,1 proc., w trzecim 4,8 proc oraz 3,9 w czwartym. Prognozy na pierwszy kwartał tego roku mówią już tylko o 3,4 proc. Dlatego powstaje pytanie dlaczego polska gospodarka dokonała takiego spowolnienia?

Zaraz po wejście do Unii, ostrzegaliśmy o zjawisku, które nazywaliśmy recesją poakcesyjną, która jest efektem wzmożonej aktywności gospodarczej przed wejściem do UE, a następnie jej spadku. Już wtedy napisaliśmy „Pojawiające się ożywienie gospodarcze może mieć tylko charakter przejściowy, dlatego że nie stoi na mocnych fundamentach”. Przyczyny takiego stanu rzeczy są nadal te same czyli brak inwestycji i wysokie bezrobocie, co powoduje, że obywatele nie zwiększają aktywności gospodarczej, a to z kolei nie generuje nowych inwestycji, czyli mamy „zamknięte koło”.

Nasze wejście do UE mogło zwiększyć poziom eksportu, ale niestety stare kraje Unii przeżywają spowolnienie gospodarcze i nie mogą bez ograniczeń kupować polskich towarów.

A zatem znane polskie powiedzenie: umiesz liczyć licz na siebie pasuje idealnie do obecnej sytuacji. I dlatego należy ożywić gospodarkę poprzez czynniki wewnętrzne, czyli siłą napędzającą wzrost powinna być krajowa konsumpcja i inwestycje. Takie czynniki oczywiście powodują wzrost inflacji – ale w końcu od czego mamy Radę Polityki Pieniężnej? A zatem o ile sytuacja polityczna będzie dyktować rozwój wydarzeń w gospodarce w najbliższym czasie, o tyle po wyborach, ważny będzie stopień synchronizacji polityki monetarnej i fiskalnej.

Poszczególne partie polityczne biorące udział w wyborach i mające szanse na wygraną powinny pokazać jakie mają plany dot. polityki monetarnej prowadzonej przez NBP. Przy tym należy założyć, że trzeba uwolnić potencjał w gospodarce związany z ożywieniem konsumpcji oraz inwestycji. Inaczej poczujemy bolesne skutki recesji poakcesyjnej na przełomie roku 2005/2006.

Tagi: unia, gospodarka, mbewe, wiadomości, felieton
Źródło:
ebiznes.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz