Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Pół miliarda na ratowanie Stoczni Gdynia

0
Podziel się:

Resort skarbu szykuje na posiedzenie rządu propozycję finansowego wsparcia dla tonącej w długach Stoczni Gdynia. Stocznia może liczyć nawet na 515 milionów złotych gotówką lub w płynnych akcjach.

Resort skarbu szykuje na posiedzenie rządu propozycję finansowego wsparcia dla tonącej w długach Stoczni Gdynia.

Stocznia może liczyć nawet na 515 milionów złotych gotowką lub w płynnych akcjach.

Jak czytamy w Pulsie Biznesu, do 17. maja poznańska firma doradcza F 5 Konsulting ma przygotować wycenę aktywów Stoczni Gdynia. Wartość spółki zależeć będzie od tego, czy i kiedy skarb państwa zaaplikuje jej zastrzyk kapitału - pisze dziennik.

Plan dokapitalizowania firmy to zła informacja dla podatników, którzy od lat dokładają do stoczniowej restrukturyzacji. Jednak - jak zauważa "Puls Biznesu" - może się to okazać dla podatników mniejszym złem. Bez dofinansowania stocznia i jej kooperanci mogliby splajtować, a to oznaczałoby rządowe gwarancje i poręczenia ubezpieczeniowe.

Budżetowe koszty mogłyby wtedy sięgnąć nawet 3 miliardów zlotych - czytamy w gazecie.
Do końca kwietnia resort skarbu ma przygotować informację dla Rady Ministrów, w której przedstawi zapisy dotyczące dokapitalizowania - przyznał w rozmowie z "Pulsem Biznesu" wiceminister skarbu Sławomir Urbaniak. Nie chciał jednak podać więcej szczegółów dopóki dokument nie zostanie przekazany pod obrady rządu.

Taki sposób ratowania stoczni nie podoba się Komisji Europejskiej - czytamy w dzienniku. Komisja stanowczo domaga się prywatyzacji spółki. Jednak jak zauważa "Puls Biznesu", bez pomocy państwa w spłacie długów wobec ZUS i fiskusa inwestorzy do stoczni nie wejdą.

Do tej pory zainteresowanie kupnem Stoczni Gdynia wyrazili ukraiński Donbas oraz izraelski armator Rami Ungar - pisze gazeta.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)