Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Polska i TTIP – czas na działanie

Polska i TTIP – czas na działanie

Na zdj.: Frances G. Burwell
Na zdj.: Frances G. Burwell

Stany Zjednoczone wraz z Unią Europejską tworzą najmocniejsze partnerstwo gospodarcze na świecie i pozostają jednocześnie swoimi głównymi partnerami handlowymi. W samym 2016 r. wymiana towarów między nimi osiągnęła wartość 600 mld euro. Partnerzy odpowiadają za około 30% światowego handlu oraz znaczną część światowych inwestycji.

W samym 2015 r. 54 proc. inwestycji w Unii Europejskiej pochodziło z USA, natomiast podmioty z krajów członkowskich UE były odpowiedzialne za 70 proc. zagranicznych inwestycji w Stanach. Transatlantyckie relacje gospodarcze rozwijają się także w dziedzinie usług, w tym cyfrowych, które będą nadawały ton ekonomii w przyszłości.

Silne relacje gospodarcze między partnerami po obu stronach Atlantyku stanowią na wielu polach odzwierciedlenie łączącego ich sojuszu obronnego – NATO. Jego wysiłki na rzecz wsparcia swoich członków z Europy Środkowej polegające na relokacji oddziałów, ćwiczeniach wojskowych i innych działań, są sygnałem upewniającym kraje regionu, że stanowią one część organizacji, która będzie bronić ich interesów. Analogicznie, wzmocnienie relacji handlowych Europa-USA poprzez zawarcie formalnego porozumienia, które zniosłoby obowiązujące ograniczenia, mogłoby doprowadzić do znacznego wzrostu gospodarczego i stworzenia nowych miejsc pracy zarówno w Unii Europejskiej, jak i Stanach Zjednoczonych. Z pewnością stanowiłoby ono zachętę dla inwestorów, jak również odpowiedź dla tych graczy, którzy usiłują zdobyć wiodącą pozycję w gospodarce światowej.

Mając na uwadze powyższe względy, w 2013 r. Unia Europejska i Stany Zjednoczone rozpoczęły prace nad dokumentem pt. Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji (ang. TTIP). Negocjacje te są obecnie wstrzymane w oczekiwaniu na jasną decyzję administracji Donalda Trumpa czy jest nimi zainteresowana, czy nie. Sprawa nie jest jednak jednoznaczna. Z jednej strony prezydent USA zdecydowanie nie jest entuzjastą Unii Europejskiej i wydaje się, że wolałby negocjować bezpośrednio z każdym państwem członkowskim UE. Z drugiej strony Wilbur Ross, sekretarz handlu USA, zapewnił, że amerykański rząd jest gotów do wznowienia rozmów o TTIP.

W międzyczasie jednak administracja Stanów Zjednoczonych zapowiedziała, że podejmie odpowiednie kroki względem krajów, również sojuszników takich jak Niemcy, które mają dodatni bilans wymiany z USA i eksportują tam stal. W konsekwencji Unia Europejska zadeklarowała, że jeśli Stany Zjednoczone będą wykorzystywały bezpieczeństwo narodowe jako argument uzasadniający ograniczenie importu stali, odpowie tak samo. Waszyngton ma niebawem opublikować raporty na temat bilansu handlowego i importu stali, które posłużą jako podstawy do ewentualnych dalszych działań. To powoduje, że sytuacja na linii USA-UE staje się coraz bardziej napięta.

Wizyta prezydenta Trumpa w Warszawie stwarza polskiemu rządowi okazję do sprowadzenia rozmów na temat transatlantyckich relacji handlowych na nowe tory. Nie będzie to proste, zwłaszcza że polski udział w gospodarce amerykańskiej jest niewielki. Większość partnerów handlowych Polski to kraje Unii Europejskiej. Do Stanów Zjednoczonych trafia z Polski zaledwie 4 proc. jej eksportu, a są to głównie produkty przetworzone. Polska zaś importuje z USA jeszcze mniej, przez co Stany mają ponad dwumiliardowy deficyt w bezpośredniej wymianie. Polskie inwestycje w USA też mają praktycznie marginalne znaczenie, zwłaszcza gdy zestawi się je z obecnością amerykańskich firm w Polsce i weźmie pod uwagę miejsca pracy, które tu tworzą. Z powyższych danych wypływa jednoznaczny wniosek – Polsce znacznie bardziej opłaca się występować w relacjach handlowych ze Stanami jako członek Unii Europejskiej, niż prowadzić dwustronne rozmowy, które stawiałyby ją w niekorzystnym położeniu.

Jednak pomimo tych niedogodności Polska zdecydowanie może pomóc prezydentowi Trumpowi zrozumieć znaczenie transatlantyckich relacji handlowych, zwłaszcza w czasach, kiedy amerykańska dominacja ekonomiczna i globalna możliwość oddziaływania maleje. Powinniśmy bowiem podjąć współpracę zamiast koncentrować się na konflikcie dotyczącym eksportu stali na którym nikt nie skorzysta. Jedność między partnerami po obu stronach Atlantyku jest szczególnie ważna w perspektywie spotkania prezydenta Trumpa z Władimirem Putinem. Polacy mają pełne prawo upominać się o zwiększenie znaczenia relacji handlowych, w których nie chodzi jedynie o umowy, ale też o wzmacnianie partnerstwa. Trzeba to zrozumieć, w innym wypadku nie da się logicznie wytłumaczyć niedawnych dostaw amerykańskiego LNG do Polski, bo ten mógłby zostać sprzedany gdziekolwiek na wolnym rynku.

Polacy mogą również przypomnieć prezydentowi Trumpowi, że Unia Europejska to nie tylko Niemcy, ale też cenny rynek z 500 mln konsumentów, w którym amerykańskie firmy mają ogromny udział. W konsekwencji wznowienie rozmów dotyczących handlu może znacząco wpłynąć na przywrócenie równowagi amerykańsko-europejskich relacji handlowych, której brak doprowadził do obecnych napięć.

Polacy jednak muszą poprzeć swoje słowa czynami. Konieczne jest porozumienie się z Brukselą w kwestii TTIP oraz w celu określenia i wsparcia tych czynników, które pomagają rozwijać własną gospodarkę. Czy eksport produktów przetworzonych jest jedną z branż, które skorzystają na zniesieniu ograniczeń prawnych? W jaki sposób małe i średnie przedsiębiorstwa zyskają na uproszczeniu procedur związanych z eksportem? Niewiele krajów członkowskich z Europy Środkowej było w stanie przyjąć wiodącą rolę w debacie o handlu, jednak decyzje w tej kwestii są zbyt ważne, aby pozostawić je wyłącznie w rękach Niemiec i Francji. Trzeba będzie bowiem wypracować pewne kompromisy zarówno wewnątrz Unii, jak i w relacjach ze Stanami. Zdecydowana postawa Polski i innych krajów Europy Środkowej jest niezbędna, a może być ona wyrażona właśnie w ramach Inicjatywy Trójmorza.

Zdaniem sekretarza Rossa porozumienie dotyczące handlu pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi powinno zostać zawarte. Wynegocjowanie jego warunków pozwoliłoby osiągnąć nieporównywalnie lepsze efekty niż spieranie się o bilans wymiany handlowej i eksport stali. Polska z pewnością może wpłynąć na osiągnięcie tego porozumienia, a przy okazji osiągnąć z tego korzyści i przyczynić się do wzmocnienia partnerstwa transatlantyckiego.

Frances G. Burwell, ekspert wiodącego amerykańskiego think-tanku Atlantic Council. Wcześniej zarządzała programami Transatlantic Relations oraz Global Business and Economics w Atlantic Council, w przeszłości była także dyrektorem Centrum Studiów Międzynarodowych i Bezpieczeństwa na Uniwersytecie w Maryland. Często wypowiada się jako ekspert w Huffington Post, Financial Times, al-Jazeerze, BBC czy CCTV.

Artykuł przygotowany przez partnera

Frances Burwell, ekspert Atlantic Counci
Czytaj także
Polecane galerie
podduszanie z przyjemnością
2017-07-04 11:40
Nasza umowa z Kanadą przyśpieszyła by proces zwany w GB ogradzaniem. Teraz trzeba będzie chłopów tzw. przepisami sanitarnymi ujaić.