WAŻNE
TERAZ

Zrobiła to! Chwalińska finalistką Rolanda Garrosa!

Polski pomidor bezapelacyjnie lepszy od tego z importu? Niekoniecznie

Warzywa importowane są gorsze od naszych rodzimych? Okazuje się, że nie zawsze i nie wszystkie. - Pomidor przykładowo ma kilka faz dojrzałości. Zrywa się go wtedy, kiedy jest duży, ale nie w pełni dojrzały. Inaczej dostalibyśmy taki "rozklapciały", nienadający się do spożycia - mówiła w programie "Money. To się liczy" dr hab. Ewelina Hallmann, technolog żywności z SGGW.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jacek Bereźnicki

Warzywa importowane są gorsze od naszych rodzimych? Okazuje się, że nie zawsze i nie wszystkie. - Pomidor przykładowo ma kilka faz dojrzałości. Zrywa się go wtedy, kiedy jest duży, ale nie w pełni dojrzały. Inaczej dostalibyśmy taki "rozklapciały", nienadający się do spożycia - mówiła w programie "Money. To się liczy" dr hab. Ewelina Hallmann, technolog żywności z SGGW.

A co z pomidorami z szklarni? - Wartość odżywcza jest inna, nie taka sama, ale też nie gorsza. Pomidor z uprawy szklarniowej ma np. cieńszą skórkę - mówiła w programie "Money. To się liczy" dr hab. Ewelina Hallmann, technolog żywności z SGGW.

Wybrane dla Ciebie