Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
praca
08.06.2018 07:51

Praca w administracji. Rośnie zatrudnienie w Kancelarii Premiera

Choć zatrudnienie w korpusie służby cywilnej spadło o 1,6 tys. osób, to o aż ponad pół tysiąca urzędników wzrosło w ministerstwach i Kancelarii Premiera. W tej drugiej wzrost zatrudnienia tłumaczy m.in. realizacją nowych zadań lub przeniesieniem obowiązków.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Jacek Turczyk)

Choć zatrudnienie w korpusie służby cywilnej spadło o 1,6 tys. osób, to aż o pół tysiąca urzędników więcej przyjęto do pracy w ministerstwach i Kancelarii Premiera.

Prawo i Sprawiedliwość, obejmując władzę, zapowiedziało, że koniec z rozpasaniem, jakie miało miejsce na czasów PO-PSL. Wtedy zatrudnienie w ministerstwach i Kancelarii Premiera wynosiło 12 345 osób.

Jak pisze "Rzeczpospolita", powołując się na najnowsze dane szefa służby cywilnej, za obecnej władzy jest to 12 847 pracowników, czyli aż o ponad pół tysiąca urzędników więcej.

Jak zaznacza dziennik, w urzędach centralnych i w placówkach zagranicznych zatrudnienie w czasach rządu PiS wzrosło nieznacznie, a we wszystkich innych grupach urzędników administracji rządowej zatrudnienie spadło.

Działalność incydentalna. Bez rejestracji i składek do ZUS

Więcej osób pracuje za to m.in. w Kancelarii Premiera, gdzie jest o 73 osoby więcej od czasów premier z ramienia PO-PSL. Aktualnie u premiera Mateusza Morawieckiego pracują 604 osoby.

Kancelaria tłumaczy wzrost zatrudnienia m.in. realizacją nowych zadań, które zostały jej powierzone lub przeniesione do niej po likwidacji kilku resortów, m.in. Ministerstwa Skarbu Państwa.

Rząd PiS, jak pisze dziennik, skompletował liczbę 96 sekretarzy i podsekretarzy stanu. To rekord. Rząd Ewy Kopacz był zdecydowanie tańszy. Wydatki na ministrów w 2015 r. wyniosły 1,3 mln zł. W 2016 r. było to już 2,1 mln zł, a w 2017 r. - prawie 3 mln zł.

- Politycy przekonują się, że z biurokracją najłatwiej walczyć werbalnie, z ław opozycji. Gorzej, gdy ma się to zrobić w realu. Wynika to głównie stąd, że po dojściu do władzy trzeba "pomóc" wielu kolegom-działaczom. Rangę polityka poznaje się po tym, ilu ludzi jest w stanie urządzić - mówi dziennikowi dr hab. Jarosław Flis, socjolog i komentator polityczny z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez: dziejesie.wp.pl

Tagi: praca, rynek pracy, mateusz morawiecki, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
08-06-2018

ŁajdacySocjalny suweren popiera takie rządy, 50% . Kocha być dziadowskim socjalem byle by nic nie robić tylko dzieci. Kto stanie w obronie poniewieranych … Czytaj całość

08-06-2018

AmandaMorawiecki to taki sam kłamca jak i Szydło i cały PiS, co innego mówią, a co innego robią. W sumie okradają i niszczą Polskę sto razy więcej niż … Czytaj całość

08-06-2018

jasiuPo mimo dużej ilości urzędników, państwo prosperuje bardzo dobrze, nie jak za PO teoretycznie.

Rozwiń komentarze (146)