Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Pracownicze Plany Kapitałowe. BZ WBK: 20 miliardów złotych w ramach planów w 2020 roku

Pracownicze Plany Kapitałowe. BZ WBK: 20 miliardów złotych w ramach planów w 2020 roku

Zdaniem analityków BZ WBK składki płacone przez pracowników będą rosły od 3,8 mld zł w 2019 r. do 11 mld zł w 2022 r. Fot. Piotr Jedzura/REPORTER
Zdaniem analityków BZ WBK składki płacone przez pracowników będą rosły od 3,8 mld zł w 2019 r. do 11 mld zł w 2022 r.

Składki do pracowniczych planów kapitałowych osiągną ok. 20 mld zł w 2020 r. oceniają analitycy BZ WBK. Jak dodają, rewolucja emerytalna przełoży się też na słabszy wzrost naszych dochodów i konsumpcji. Wyższa będzie natomiast stopa oszczędzania.

W 2019 r. wpływy do PPK wyniosą ok. 8,7 mld zł i będą stopniowo rosły do 21,3 mld zł w 2022 r. Naszym zdaniem, te szacunki można uznać za dość konserwatywne - szacuje bank w najnowszym raporcie.

Jak wyjaśnia, do szacunków użył modelu, w którym w planach uczestniczy 80 proc. większych firm, 55 proc. małych i 40 proc. samozatrudnionych. Analitycy założyli, że odkładana będzie najniższa możliwa kwota.

Zdaniem analityków BZ WBK składki płacone przez pracowników będą rosły od 3,8 mld zł w 2019 r. do 11 mld zł w 2022 r. Tyle też wyniosą spadki dochodów do dyspozycji brutto. W porównaniu z produktem krajowym brutto kwota ta wyniesie 0,2 proc. PKB w 2019 r. i wzrośnie do 0,4 proc. PKB w 2022 r.

"Spadek dochodów do dyspozycji będzie miał ujemne przełożenie na konsumpcję prywatną, która naszym zdaniem będzie rosła wolniej o 0,3 punkty procentowe w 2019 i 2020 r. i 0,1 pkt proc. w kolejnych latach - ocenia bank

Jak jednak dodaje, w dłuższym okresie negatywny wpływ PPK na konsumpcję obniży się, bo zwiększy siłę nabywczą emerytów. "W szczególności, nasze szacunki wskazują, że przy łącznej składce PPK na poziomie 5,5 proc. mężczyźni mogliby nadrobić obniżenie świadczenia emerytalnego wynikające z cofnięcia podwyżki wieku emerytalnego" - czytamy także. W przypadku kobiet PPK nie jest w stanie nadrobić tej obniżki, ale przy założeniu, że składka wyniesie aż 8 proc. (maksymalna uwzględniona w projekcie nowych przepisów), pozwoliłoby to zredukować ubytek świadczenia o około połowę.

Zobacz też: Pracownicze Plany Kapitałowe to przyszłość emerytalna Polaków


Według analityków składka po stronie pracodawcy spowoduje wzrost kosztów pracy o ok. 3-8 mld zł rocznie.

"Warto podkreślić, że wprowadzenie PPK zbiegnie się w czasie ze zniesieniem limitu 30-krotności podstawy składki emerytalnej, co dodatkowo podniesie koszty pracy o ok. 1 mld zł w skali rocznej. Uważamy, że w środowisku wyczerpujących się zasobów siły roboczej i presji na wzrost płac będzie to dodatkowy czynnik wywierający presję na spadek marż, a co za tym idzie na szybszy wzrost inflacji" - czytamy dalej.

Zdaniem analityków BZ WBK duża część pieniędzy z planów zostanie zainwestowana w papiery skarbowe. Dodatkowy popyt na obligacje wyniesie ok. 2,5 mld zł w 2019 r. i ok. 6,5 mld zł w 2022 r. - oceniają.

15 lutego rząd przedstawił założenia dotyczące wprowadzenia PPK, czyli nowego elementu systemu emerytalnego. Motywacją dla PPK jest budowanie krajowych oszczędności oraz zwiększenie przyszłych świadczeń emerytalnych. PPK będą wprowadzane stopniowo - najpierw największe firmy będą miały obowiązek zaproponowania swoim pracownikom planu, potem stopniowo dołączać będą mniejsze. W ostatniej fazie dołączyć mają też jednostki sektora finansów publicznych. Łącznie, wg szacunków Ministerstwa Finansów, PPK mają być dostępne dla ponad 11 mln pracowników.

ISB
Czytaj także
Polecane galerie
Dzicz
2018-02-23 11:45
Zamiast bredzic o emeryturach niech wprowadzą elastyczny czas przcy, w tym zdalny a nie komunistyczne 8h przybite do czlowieka i idiotyczne dojazdy albo wynajmuj za pol pensji lokum
Gierek
2018-02-23 11:43
Gierek i tyle. Pozyczki, rozdawnictwo a dla zatkania motlochu wielkie plany, jak to niby państwo z siłą zbieranych od obywateli pieniedzy i zadluzaniu kraju u banksterow itp "finansistow" dba o rozwoj i dobrobyt ludu pracujacego
niezadowolony
2018-02-20 19:36
moja matka całe życie pracowała i płaciła składki, jednak zmarła na raka w wieku 53 lat. Gdzie są jej oszczędności i co się z nimi stało. Ja nie jestem górnikiem, który pracuje 25 lat i żyje 30 na emeryturze. Ja prawdopodobnie przepracuję około 45 lat i może ze 3 lata na emeryturze, jeśli dożyję. Nie próbujcie ludziom robić wody z mózgu. Jeśli ktoś przepracował dziś ponad 40 lat i nie potraficie zapewnić mu godnych warunków na emeryturze, to poco ja mam płacić jakieś dodatkowe składki na wyższą emeryturę? a może chodzi oto by dać Bachorom bogatych pracę, bo te składki przecież ktoś musi obsługiwać. czy ktoś obliczył ile będzie kosztować dodatkowa obsługa dodatkowych składek? czy
wiadomo już kto przeje moje dodatkowe składki???
Pokaż wszystkie komentarze (103)