Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Jacek Frączyk
Jacek Frączyk
|

Program zmienia się w 490+. Wartość przelewów będzie spadać

390
Podziel się

Program 500+ nie zakłada waloryzacji. Przy inflacji wypłacana kwota z roku na rok traci na wartości. Obecnie za 500 zł można kupić tyle samo,co za 488,50 zł w momencie uruchamiania programu.

Program zmienia się w 490+. Wartość przelewów będzie spadać
(REPORTER)
bCZLnKlN

Program 500+ nie zakłada waloryzacji. Przy inflacji wypłacana kwota z roku na rok traci na wartości. Obecnie za 500 zł można kupić tyle samo co za 490 zł w momencie uruchamiania programu.

Ceny konsumpcyjne wzrosły w marcu o 2,0 proc. rok do roku - taką wartość podał w piątek GUS w tak zwanym szybkim wyliczeniu inflacji koszyka towarów i usług. To dużo niżej niż prognozowali analitycy ankietowani przez PAP (2,3 proc.), i mniej niż w lutym (2,2 proc.). Tak czy inaczej, każda złotówka, którą zarabiamy, stała się przez rok mniej warta - po prostu mniej możemy za nią kupić.

Tak się złożyło, że już w sobotę 1 kwietnia obchodzimy pierwszą rocznicę wdrożenia programu "Rodzina 500+". Już w swojej nazwie zawiera on stałą kwotę - na dziecko idzie z budżetu państwa co miesiąc 500 zł. Przy wzroście cen towarów, przelewane pieniądze będą jednak z roku na rok coraz mniej warte.

bCZLnKlP

2,0 proc. wzrostu cen oznacza, że 31 marca 2017 r. za 500 zł przeciętny Polak mógł kupić tyle samo co za 490 zł równo rok temu. Po 12 miesiącach państwo realnie wypłaca już o 10 zł mniej. Nadal jest to oczywiście te same „pięć stów”, ale skurczył się koszyk towarów i usług, które za otrzymywane papierki z nadrukowanym nominałem można kupić.

Co więcej, nic nie wiadomo o tym, żeby kwota miała się zmieniać, więc przy obecnym tempie zmian cen za dziesięć lat 500 zł będzie warte już tyle, co 400 zł w kwietniu 2016 r., a za 25 lat - 300 zł.

Biedni stracą jeszcze więcej

Te dane dotyczą przy tym uśrednionego koszyka towarów, który przyjął GUS do liczenia inflacji. Gdyby przyjąć zestaw dóbr, które kupuje najuboższa jedna piąta społeczeństwa, to dla nich ubytek będzie jeszcze większy.

bCZLnKlV

Według najnowszych dostępnych statystyk GUS (z 2015 r.)
, najubożsi na żywność i napoje bezalkoholowe przeznaczają 35 proc. swoich wydatków, a nie 25 proc. jak to ujęto w koszyku inflacyjnym GUS. A żywność, według danych z pierwszych dwóch miesięcy roku, miała akurat największy wpływ na wzrost inflacji.

Gdyby przeliczyć inflację według koszyka biedniejszej części społeczeństwa, to jest o 0,2 pkt proc. wyższa niż ta podawana oficjalnie przez GUS (CPI). Oznacza to, że przy marcowych danych koszyk za 500 zł dla biednego zamiast o 2,0 proc. skurczy się o 2,2 proc. a biedny straci dodatkową złotówkę.

Państwo zarobi na inflacji

Trzeba przy tym pamiętać, że państwo na inflacji nie biednieje. Wręcz przeciwnie - nazywana jest ona nawet „ukrytym podatkiem”.

Większość dochodów budżetu pochodzi przecież z podatku VAT (w tym roku aż 55 proc.), a wpływy z niego zależne są m.in. od ceny sprzedawanych towarów. Gdy ceny rosną większy podatek wpływa do kasy państwa, tj. oczywiście, jeśli przy tym sprzedaż nie spadnie.

bCZLnKlW

W tym roku wzrost cen przyśpieszył, a Ministerstwo Finansów pochwaliło się nawet 40 proc. przyrostem dochodów z VAT - zwiększyły się do lutego o 9,6 mld zł. Tylko w części wynika to z inflacji, a większe znaczenie mają tu kwestie techniczne, jak przesunięcie zwrotów podatkowych na grudzień i zmiana zasad zwrotu VAT w budownictwie.

Tak czy inaczej, inflacja daje zwykle wzrost po stronie dochodowej budżetu. Wypłata 500 zł nie jest natomiast waloryzowana. Do tego jest jeszcze inna „inflacyjna oszczędność” - na kryterium dochodowym.

W przypadku rodzin z dochodem poniżej 800 zł netto na osobę (lub 1200 zł netto w przypadku wychowywania w rodzinie dziecka niepełnosprawnego) wsparcie można otrzymać także na pierwsze dziecko.

Jak podał resort minister Rafalskiej „niemal 40 proc. świadczeń wypłacanych jest po uwzględnieniu kryterium dochodowego na pierwsze lub jedyne dziecko - to 1,524 mln dzieci, w tym jedynacy - 699 tys.”. Oznacza to, że przekraczanie kryterium dochodowego da państwu oszczędności.

bCZLnKlX

GUS podaje, że pensje w przedsiębiorstwach w Polsce wzrosły pomiędzy lutym 2017 r. a 2016 r. o 4,1 proc., czyli o 167 zł brutto miesięcznie. Kryterium dochodowe nie jest waloryzowane podobnie jak kwota świadczenia, więc w miarę wzrostu płac coraz mniej osób będzie spełniało warunki.

Na pewno jednak znajdzie się część takich, którzy podwyżki odmówią, bo nie zrekompensuje im straty 500 zł miesięcznie. Tworzy to trochę paranoiczną sytuację, kiedy pracownik nie chce być doceniony przez pracodawcę.

Więcej dzieci, większy koszt. Cena ropy wszystko nadrobi

Powyżej opisano oszczędności budżetu na 500+, ale jest jeszcze strona kosztowa. To wzrost wydatków związany z obserwowanym wzrostem dzietności. Od listopada, czyli już dziewięć miesięcy po podpisaniu przez prezydenta Dudę ustawy o 500+, rodzi się w Polsce o 4-4,3 tys. więcej dzieci miesięcznie niż rok wcześniej. Na porodówkach zaczyna brakować łóżek.

Jeśli trend się utrzyma, to przybędzie nawet 420 tys. dzieci w bieżącym roku, czyli o 50 tys. więcej niż w 2016 r. Może to zwiększyć koszty budżetu o 300 mln zł rocznie.

bCZLnKlY

Inflacja powinna zrekompensować to jednak wielokrotnie. Zależna jest przy tym w dużej mierze od ceny ropy, która wpływa też na ceny transportowanych ciężarówkami towarów żywnościowych. Porównując rok do roku, jej ceny są wyższe o ponad 30 proc., a dodatkowo o 6 proc. słabszy złoty, więc braku inflacji rząd Beaty Szydło jeszcze długo nie musi się obawiać.

bCZLnKmq
giełda
wiadomości
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(390)
Viki
3 lata temu
Mi jakos pensji też nikt nie waloryzuje a ceny w sklepach rosną...
wprost
3 lata temu
To samo można powiedzieć o pensjach milionów Polaów. Stoją w miejscu, nie są dociągane do inflacji i tracą na wartości.
SOCJALDEMOKRA...
3 lata temu
500+-temat stał się NUDNY i ZASTĘPCZY - i nie jest SPRAWIEDLIWY !!!
bCZLnKmr
Karolina
3 lata temu
500+ powinno być dla osób, które pracują, a nie tych którzy żyją na koszt Państwa.
xxx
3 lata temu
Szanowny redaktorze, może pan swoje IQ też przedstawi na osi czasu? Co za idiotyczny artykuł!
Najnowsze komentarze (390)
kimmie
3 lata temu
Zawsze możesz zrezygnować z programu. I to jest piękne!
dd
3 lata temu
Co za propaganda, aby tylko pluć jadem na rząd i Polskę. niemieckie wp
WilQ
3 lata temu
Cyt" Ponadto 500 zł ma być zwolnione z podatku dochodowego, do rodziny trafi więc pełna kwota. Przy czym Rada Ministrów będzie mogła podnieść kwotę świadczenia w oparciu o wskaźniki wzrostu inflacji." Spokojnie Rada Ministrów może podbić kwotę 500+ jeżeli inflacja będzie duża.
tom53
3 lata temu
ja czytam Wirtualna Polske bo tu mozna sie posmiac z głupoty piszacych....a poziom przewidywania przekracza wyobraznie wrozbity...NIE OGŁUPJAJCIE LUDZI...JESTESCIE MISTRZAMI DESTRUKCJI I ZŁEGO MYSLENIA....
rena
3 lata temu
A może tak by rząd pomyślał o rewaloryzacji emerytur? Dostałam w tym roku 8 zet. Już się martwia o siłe nabywczą 500+ ledwo się zaczęło a emeryci mogą głodować
kasiula
3 lata temu
Jestem natkom 2 dzieci ciesze sie ze moje dzieci mogom wrescie pozwolic sobie na kepsze zycie dziekuje panstwu i beacie szydlo brawo
sir
3 lata temu
Najlepiej krytykować.... Już przewidzieli co będzie do 2045 roku. Prorocy?
Filip Stankie...
3 lata temu
Wśród zrealizowanych i realizowanych obietnic są: program rodzina 500+ (jest konieczny, bo mamy katastrofę demograficzną - bez niego zabraknie w przyszłości pieniędzy na ZUS i spadnie znaczenie naszego kraju. A według GUS nie dojadało ok. pół miliona dzieci - 500+ to wybawienie dla nich. Rodzice nie muszą brać już drogich chwilówek czy kupować na zeszyt. Gdyby przyznano środki na każde pierwsze dziecko byłaby to znacznie mniejsza kwota, zatem impuls do starania się o kolejne dziecko byłby znacznie słabszy).
bCZLnKmj
w23
3 lata temu
500+ to niby teraz 490+ a ja się zapytam ile wynosiła w tym roku i w ubiegłym podwyżka emerytur ???? A o ile wzrosła pensja dla pani premier ?!?!?
kędzior
3 lata temu
Wypłacane jest świadczenie w obiecanej kwocie. Co ma do tego wzrost cen? Niewiele. Jeśli ceny spadną podniesiecie larum, że dostają za dużo? Zaczyna mi się przypominać sytuacja z frankokredytami: jak płacili mniej względem wartości w złotówkach, to było w porządku. Jak zaczęli płacić więcej, to krzyk. A to, że 500+ skończy się, gdy normalni dojdą do władzy to pewne - zostaną co najmniej zmienione warunki. Ustawa jest napisana jak zwykle w PiS - na szybko na kolanie. Zamiast gotówki - bony imienne. Żulom będzie ciężej chlać. Bogaci nie powinni brać - to czemu daliście im taką możliwość? Pieniądze nie dla samotnych matek? Rozliczymy was za to.
wert
3 lata temu
Ale twórca tego artykułu wali sofistykę.500=490 dobre.Nobel z matematyki murowany.
dla mnie PIS ...
3 lata temu
Te nieszczęsne 500+ skończy się wraz z rządami PIS. Kto przy najbliższych wyborach da im wiarę. Beneficjenci z programu 500+ to za mało by PIS miało przejść do następnej kadencji. Jeszcze do tego dodać pogłębienie się zadłużenia państwa i brak pieniędzy na przyszłych i obecnych emerytów i można już sobie wyobrazić pogrzeb PISu. Wystarczy że kolejna partia do rządzenia ogłosi w swoim programie cudowne antidotum, chociażby obieca 35 lat stażu pracy i emerytura bez względu na wiek od pierwszego dnia rządzenia i kilka innych zachęcających uzdrowień dla obywatela i powie "my was nie oszukamy" i już każdy zapomni o PIS.
elf
3 lata temu
Zawsze można odmówići nie brać jak 490 to za mało
Predator
3 lata temu
Re:www jesteś ograniczony czy co? Ja też ciężko pracuję na drapane nie liczę, ale jak mi jakiś polityk daje to nie biadolę tylko jeszcze bardziej mnie to motywuje. Przez lata rządów PO miałem wszystkiego dość i motywacja zerowa ale chyba o to chodziło?
...
Następna strona