Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
huebner
06.01.2006 06:17

Prostsze przetargi to więcej pieniędzy z UE - uważa Danuta Huebner

Podziel się
Dodaj komentarz

Money.pl: Na jakie ułatwienia mogą liczyć przedsiębiorcy chcący jeszcze w tym roku skorzystać z funduszy strukturalnych?

Danuta Huebner, komisarz UE ds. rozwoju regionalnego: Nie chcę się wypowiadać za polski rząd, ale wydaje mi się, że ważna jest nowelizacja prawa o zamówieniach publicznych. To jest fundamentalne prawo z punktu widzenia sprawności wykorzystania środków. Uważam, że są potrzebne zmiany legislacyjne oraz, a może przede wszystkim, przyjrzenie się różnym rozporządzeniom, które nie zawsze są potrzebne. Dobrze, że pani minister Grażyna Gęsicka proponuje duże zmiany dotyczące samych procedur, a nie tylko strony legislacyjnej.

Money.pl: Przedsiębiorcy skarżą się, że wypełniają wnioski, korzystają ze specjalistycznego doradztwa, a pieniędzy i tak nie dostają, bo wnioski są odrzucane.

D.H.: Niestety, pieniędzy jest zawsze mniej niż byśmy chcieli. Z dobrymi projektami trzeba startować jeszcze raz, nie zniechęcać się. W ciągu roku kilkakrotnie rozpisywane są konkursy. Nawet jeżeli tych pieniędzy już w obecnej perspektywie finansowej do końca roku 2006 nie wystarczy dla wszystkich, to trzeba mieć dobre projekty od stycznia 2007 roku. Będzie to bowiem 7 lat ogromnych środków dla Polski i trzeba zrobić wszystko, żeby je w pełni wykorzystać.

Money.pl: A jak wypadamy na tle innych, nowoprzyjętych krajów do UE?

D.H.: Nienajgorzej. Nie zdradzę tajemnicy, jeśli powiem, że trzy są lepsze od Polski, a trzy czy cztery gorsze. Główne wyzwania są dopiero przed Polską i państwami członkowskimi, ponieważ po raz pierwszy pod koniec tego roku zacznie obowiązywać nas zasada N+2, która działa jak gilotyna i automatycznie obcina środki niewykorzystane w ciągu dwóch lat. Ona w przypadku „Piętnastki” działa bardzo sprawnie i oczekuję, że także w tym przypadku ona tak zadziała.

Money.pl: Nawiązują do plebiscytu prowadzonego przez Money.pl - kto jest dla Pani bohaterem, a kto antybohaterem minionego roku?

D.H.: Nie potrafię myśleć negatywnie, więc nie mam antybohaterów. Czasem mi szkoda ludzi, którzy wykorzystują swoje życie przeciwko innym ludziom, którzy sieją nienawiść, którzy są niedobrzy, nie kochają innych ludzi. Nie są jednak oni moimi antybohaterami. Jeśli chodzi o pozytywnego bohatera, to mam wrażenie, że większość ludzi ciągle myśli o Janie Pawle II, jako o kimś, kogo bardzo potrzebowaliśmy w Europie i w Polsce. Który odszedł od nas. W związku z tym myśląc o jednym bardzo pozytywnym człowieku większość z nas ciągle myśli o Papieżu. Każdy z nas jednak powinien starać się być po części bohaterem.

Kogo Ty uważasz za bohatera lub antybohatera minionego roku? Swój głos możesz oddać w plebiscycie Money.pl i radia TOK FM (kliknij tutaj).

Tagi: huebner, wiadomości, wywiad
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz