Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Protest rolników w Warszawie. "Przeciwko bezsilności państwa"

Protest rolników w Warszawie. "Przeciwko bezsilności państwa"

Manifestacja rozpoczęła się na Placu Konstytucji. Fot. PAP/Jakub Kamiński
Manifestacja rozpoczęła się na Placu Konstytucji.

Stowarzyszenie Polskich Producentów Ziemniaków i Warzyw (Unia Warzywno-Ziemniaczana) zorganizowało 13 lipca ogólnorolniczy protest w Warszawie. Rolnicy przyjechali do stolicy, by zwrócić uwagę na niskie ceny w skupach i inne problemy, które trapią ich od lat.

 

Manifestacja rozpoczęła się o 13:00 na Placu Konstytucji w Warszawie. Protestujący przeszli stamtąd przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. W swoich działaniach pominęli Ministerstwo Rolnictwa, bo uznali, że instytucja ta jest na tyle nieudolna, że nie ma powodu, by tam iść.

Chcą przekazać na ręce premiera Mateusza Morawieckiego list otwarty. Czytamy w nim m.in.:

"My, jedna trzecia polskiego społeczeństwa, produkujący na polskie stoły, na których jeszcze królują polskie mięsa, polskie owoce i polskie warzywa, dzisiaj wyszliśmy na ulicę. Protestujemy przeciwko bezsilności państwa, od którego nie chcemy jałmużny, ale tylko spełnienia swoich podstawowych funkcji, w tym kontroli nad monopolistycznymi praktykami, których nie jesteście w stanie wykazać i nie wykażecie".

Autorzy zwracają uwagę, że od 30 lat ponoszą konsekwencje "nieprzemyślanej polityki, polegającej na wyprzedaniu polskiego kapitału".

"Żądamy zmian i wprowadzimy je, skoro wy nie potraficie lub nie chcecie tego zrobić. Mamy prawo żyć godnie, mamy prawo sprzedawać dobre polskie produkty za godziwą cenę i zdrowo żywić polskie społeczeństwo. Mamy prawo powiedzieć konsumentom, że to nie my dyktujemy zawyżone ceny produktów. Mamy prawo poinformować, że to nie my produkujemy ten syf, przez który chorują, a który dominuje na półkach supermarketów, bo zachodni konsument nie che go jeść. I po to tu dzisiaj jesteśmy!" - tłumaczą rolnicy w piśmie do premiera.

W ostatnich tygodniach coraz głośniej mówi się o złej sytuacji polskich sadowników. O dramatycznie niskich cenach w skupach, zalewie zagranicznych owoców - w tym ukraińskich.

Polscy producenci cały czas próbują zwracać na to uwagę, jednak ich działania były zbyt rozproszone. Mają nadzieję, że piątkowa manifestacja okaże się przełomem.

- Chcemy skoordynować akcję protestacyjną. Jedni mówią, żeby protestować na drogach, inni mówią, żeby pod zakładami przetwórczymi. Trzeci, tak jak w tym przypadku, żeby to było w Warszawie. Chcemy to wszystko opanować, żeby te nasze działania się nie rozjechały i były skuteczne – powiedział w rozmowie z money.pl Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.

Czytaj więcej: Powstaje szeroki front rolników. Szykują najazd na Warszawę

Manifestujący zapowiadają, że 6 sierpnia przedstawią premierowi listę postulatów.

 

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Czytaj także
Polecane galerie
Spyta
2018-07-16 13:43
chcecie miec czyste powietrze, bez smogu to sie cieszcie ze paliwo drozeje przez trumpa i arabow co sie na nim odgrywaja
Mad
2018-07-16 13:38
oplata emisyjna nie odbije sie na nas. to beda pokrywaly paliwowe korporacje, a nie ludzie. przeciez to nie przez to podrozalo paliwo tylko przez arabow i zydow
ozi
2018-07-16 13:24
Ceny paliw zależą od notowań ropy naftowej. dlatego teraz paliwo poszlo w gore. Arabowie skacza trumpowi
Pokaż wszystkie komentarze (139)