Notowania

Różna jakość żywności w Polsce i w Niemczech. UOKiK przedstawił wyniki badań

Olej palmowy, wzmacniacz smaku, uboższa zawartość. UOKiK porównał teoretycznie identyczne produkty żywnościowe z rynku polskiego i niemieckiego. Duże różnice wystąpiły w więcej niż co dziesiątym, ale nie zawsze na niekorzyść polskiego konsumenta.

Podziel się
Dodaj komentarz
Niekiedy polska wersja produktu jest lepsza niż niemiecka.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił wyniki badań na wtorkowej konferencji prasowej. Na podstawie testów laboratoryjnych 101 produktów poinformowano, że istotne różnice w jakości dotyczyły dwunastu.

Przykłady? Niemieckie czipsy Crunchips smażono na oleju słonecznikowym, polskie - na palmowym i z dodatkiem wzmacniacza smaku. Kawa Nescafe Classic jest mocniejsza za Odrą, a czekolada Milka z orzechami w polskiej wersji ma mniej orzechów.

Były jednak także dwa przypadki, gdy polska wersja danego produktu była wyższej jakości. Czekolada Milka Oreo przeznaczona dla polskiego konsumenta "była smaczniejsza" i zawierała mniej zamiennika tłuszczu kakaowego. Z kolei napój Capri Sun Orange z polskiego sklepu zawierał 20 proc. soku pomarańczowego, a z niemieckiego tylko 7 proc.

- Nie powinno być różnic w traktowaniu konsumentów w Unii Europejskiej. Producenci nie mogą lekceważyć oczekiwań konsumentów i każdą różnicę tłumaczyć odpowiedzią na inne gusta klientów - stwierdził Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jak wskazał, prawie połowa ankietowanych przez UOKiK Polaków twierdzi, że mogą zapłacić więcej za produkt lepszej jakości. - Takie przekonanie rośnie wraz z zarobkami tych osób. Oznacza to dużą zmianę w postawach, bo jeszcze kilka lat temu kierowali się głównie ceną - zwrócił uwagę Niechciał.

Badania UOKiK-u przeprowadzone we współpracy z Inspekcją Handlową odbyły się w dwóch etapach. Pod koniec 2017 r. zakupiono 37 par artykułów żywnościowych w polskich i niemieckich sklepach sieci Aldi, Kauflandzie, Lidl, Makro, Netto i Rossmann.

Były to: serek, chipsy, napoje, soki, jogurty, herbata, kawa, pizza mrożona, ketchup, czekolady, ciastka, żelki, kakaowy krem do smarowania pieczywa, ryby mrożone, wędliny i kiełbasa. W czterech przypadkach stwierdzono dużą różnicę w jakości na korzyść wersji niemieckich:

  • Chipsy paprykowe Crunchips - mimo że opakowanie było identyczne, to w polskich sklepach jest o 25 g mniej chipsów. Polskie – smażone na oleju palmowym, zawierały glutaminian monosodowy, miały wyższą zawartość tłuszczu. Niemieckie - na słonecznikowym, bez wzmacniacza smaku. Producent dodał do nich proszek pomidorowy i serowy - czego zabrakło w polskich.
  • Serek Almette z ziołami - na obu opakowaniach była informacja: "100 proc. naturalne składniki". Niemiecki serek wyprodukowany był z twarogu, ziół, cebuli, czosnku i soli. Polski - zawierał twaróg, odtłuszczone mleko w proszku, cebulę, sól, czosnek, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, zioła (0,1 proc.), naturalne aromaty. Regulator kwasowości, jako substancja dodatkowa, przeczył napisowi na opakowaniu, że serek Almette zawiera "100% proc. naturalne składniki".
  • Czekolada Milka z orzechami - w polskich sklepach miała mniej orzechów niż na rynku niemieckim.
  • Lipton Ice Tea Peach - w produkowanej na rynek polski było mniej ekstraktu z herbaty. Ponadto zawierała cukier, fruktozę i słodzik. Na rynku niemieckim - producent dodał tylko cukier.

Drugi etap badania odbył się w pierwszej połowie tego roku. Łącznie sprawdzono 64 pary artykułów spożywczych, a duża różnica wystąpiła w ośmiu. Co ciekawe, w dwóch przypadkach produkty na polski rynek były lepsze:

  • Czekolada Milka Oreo - produkowana dla polskiego konsumenta miała lepszą jakość i była smaczniejsza, co wynikało z badan laboratoryjnych. Zawierała mniej zamiennika tłuszczu kakaowego. Napój Capri Sun Orange zawierał więcej soku pomarańczowego (20 proc.) niż jego zachodnioeuropejski odpowiednik (7 proc.).
  • Napój FuzeTea - w Polsce mniejsza zawartość soku brzoskwiniowego i wyraźnie inny smak.
  • Ciastka Leibniz Minis Choco - w Polsce było nieco większe opakowanie, ale zawierało o 25 g mniej produktu.
  • Chrupki Monster Munch Original - producent dodał do chrupek glutaminian monosodowy (wzmacniacz smaku), dlatego miały intensywny serowy smak. Ponadto opakowanie w Polsce zawierało o 25 g mniej produktu.
  • Chrupki Curly Peanut Classic - w takim samym opakowaniu w Polsce było o 30 g mniej chrupek.
  • Knorr Fix Spaghetti Bolognese - więcej tłuszczu i cukrów w produkcie sprzedawanym w Polsce, a w zachodnioeuropejskim mniej soli. Różnice w smaku i zapachu - w produkcji na polski rynek dominował smak papryki, na zachodnioeuropejski - czosnku.
  • Serek Philadelphia z ziołami - były różnice w produkcji. Serek na nasz rynek był produkowany z mleka, śmietany i białek mlecznych, a na zachodnioeuropejski - z twarogu. Polskie opakowanie miało 125 g, a zachodnioeuropejskie - 175 g.

Jak jednak zaznaczono, próba produktów poddanych badaniom jest zbyt mała, żeby odnosić je do całego rynku. Mimo to wyniki zostaną przekazane Komisji Europejskiej, która rozpoczyna testy porównawcze produktów i włączy analizy wykonane przez UOKiK do tego badania.

UOKiK przypomina, że na poziomie unijnym trwają prace nad pakietem zmian, czyli dyrektywą Omnibus. - Popieramy regulacje przeciwdziałające dyskryminacji konsumentów i zapewniające dostęp do dobrych jakościowo produktów w całej Unii. Nowe regulacje muszą być przede wszystkim jasne dla rynku i jego uczestników - wyjaśnia Dorota Karczewska, wiceprezes UOKiK.

- Kluczowe dla stwierdzenia naruszenia będzie określenie identyczności produktu. Czy będzie to wyłącznie identyczne oznakowanie, a może również, taka sama masa wyrobu? Bez ustalenia produktu referencyjnego trudno będzie kontrolującym dokonać rzetelnej oceny, a tym samym konsumentom właściwego wyboru - dodaje.

UOKiK zwraca uwagę, że Polacy nie mają wyrobionych poglądów o podwójnej jakości żywności. 71 proc. osób badanych przez Kantar Public na zlecenie UOKiK przyznało, że nie kupiło produktu tej samej marki w Polsce i za granicą, a 86 proc. nie słyszało o pojęciu "podwójna jakość żywności" lub nie wie, co on oznacza, a jedynie 3 proc. konsumentów wie, co się pod nim kryje.

Mimo to, co trzeci polski konsument wierzy, że istnieją różnice w jakości. Wiedzę czerpią przede wszystkim ze swojego doświadczenia, opinii innych, przekazów w mediach. Większość jest przekonana, że jeżeli produkty wyglądają tak samo, to muszą mieć identyczny skład.

UOKiK stwierdza, że największe przekonanie o tym, że towary sprzedawane w Polsce mają inną jakość od tych na zachodzie Europy, mają osoby, które mieszkały dłużej za granicą.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: jakość żywności, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
09-10-2018

jaroprzestańmy kupować te śmieci i po kłopocie

09-10-2018

Tif77Zapłacić więcej za lepszą jakość? Przecież te rzeczy o których tutaj mowa w Niemczech często są dużo tańsze niż w Polsce więc o czy my tutaj mówimy?

09-10-2018

MarioJakość musi kosztować, ale pamiętajmy o oszczędnościach jakie osiągniemy na lekarstwa na leczenie jak będziem się zdrowiej odżywiać. Najlepiej jednak … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (28)

Wybrane dla Ciebie