Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
petru
02.01.2006 06:51

Ryszard Petru mówi, że w pierwszych dniach stycznia złotówka zacznie słabnąć

Podziel się
Dodaj komentarz

Money.pl: Czy miniony rok możemy uznać za dobry dla polskiej waluty? Ryszard Petru, główny ekonomista BPH: To był generalnie dobry rok. Mimo, że zaczęliśmy go bardzo słabo ponieważ ze wzrostem gospodarczym na poziomie 2,1 to kończymy na znacznie powyżej 4,5 proc. Polska waluta miała swoje spadki i wzloty. Miniony rok pokazał, jak bardzo jest zależna od przepływów międzynarodowych. Przypomnę, że na początku roku mieliśmy do czynienia z dużym wzmocnieniem złotówki do 3,88 zł za euro do marca. Po tym jak wiele funduszy hatchingowych wyszło z Polski i zainwestowało w Stanach Zjednoczonych złoty nagle zaczął się osłabiać i doszedł do 4,30. To nie było spowodowane żadnymi czynnikami krajowymi, tak się po prostu stało. Kończymy rok na poziomie bardzo silnej złotówki – 3,85.
* Money.pl: Czy w 2006 roku złotówka będzie się dalej umacniała? R.P.: *Czynniki i wydarzenia krajowe nie będą sprzyjały umacnianiu się złotówki. Oczekuję, że już w pierwszych dniach stycznia zacznie się ona osłabiać. To, co się działo pod koniec roku w parlamencie, czyli głosowanie PO za becikowym, przegrana PiS-u, związane z tym większe wydatki, groźba wcześniejszych wyborów – to wszystko powoduje, że w Polsce rośnie niepewność. Rośnie zagrożenie po stronie fiskalnej. Istnieją obawy, że deficyt będzie znacznie wyższy, a rząd nie będzie nad nim panował. Po drugie rośnie prawdopodobieństwo tego, że Jarosław Kaczyński nie wytrzyma napięcia i powie, że chce wcześniejszych wyborów. Czynniki krajowe będą sprzyjać naszej niepewności. Z drugiej strony gospodarka ma się dobrze, deficyt na rachunku obrotów jest bardzo niski, eksport dobrze sobie radzi pomimo silnego złotego. Jednak w przypadku zawirowań politycznych jesteśmy w stanie szybko przekroczyć 4 zł za euro.

*Money.pl: W jakich przedziałach może się kształtować kurs złotego w 2006 roku? R.P.: *To zależy od tych czynników które wymieniłem, ale sądzę, że między 4,15 – 3,85 zł za euro.

Money.pl: Czy możemy się spodziewać kolejnych obniżek stóp procentowych w nowym roku? R.P.: Byłbym zaskoczony gdyby RPP obniżyła stopy. Wiem, że część członków RPP chciałaby stopy obniżyć - ewidentnie widać to w ich wypowiedziach. Nie mniej gospodarka nie dostarcza argumentów do takiej obniżki. Silna dynamika produkcji przemysłowej, bardzo mocna sprzedaż detaliczna, rosnące powoli płace i zatrudnienie - to wszystko razem powoduje, że wzrost gospodarczy będzie wyższy, ludzie będą mieli więcej pieniędzy i będzie jakaś presja inflacyjna następowała. Niska inflacja i silny złoty sprzyjałaby obniżce stóp, ale Rada nie powinna patrzeć na dzisiejszą inflację tylko na tę za rok-dwa. Mój bazowy scenariusz to są stopy na obecnym poziomie – 4,50 plus/minus 0,25. Nie wykluczam w ogóle obniżki, ale tak samo dobrze Rada może stopy podwyższyć.

Tagi: petru, wiadomości, wywiad
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz