Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Marcin Łukasik
Marcin Łukasik
|

Rząd szykuje podatek od mocnych silników. W komisach bez paniki

51
Podziel się:

Branża motoryzacyjna nie przestraszyła się zapowiedzi nowego podatku od aut z dużymi silnikami. - Samochody osobowe o pojemności 2.5 l i powyżej stanowią margines rynku - mówią money.pl sprzedawcy. Polacy co roku zwożą z zagranicy kilkaset tysięcy używanych pojazdów.

Premier Mateusz Morawiecki w trakcie szczytu klimatycznego COP24 zapowiedział zmiany w systemie podatkowym
Premier Mateusz Morawiecki w trakcie szczytu klimatycznego COP24 zapowiedział zmiany w systemie podatkowym (Beata Zawrzel/REPORTER)

Auto z dużym silnikiem? To nie przejdzie. Ministerstwo finansów pracuje nad nowym podatkiem, który ma zniechęcić Polaków do kupowania pojazdów wysokolitrażowych (2-2,5 l.). Chodzi głównie o egzemplarze używane i z importu, czyli takie, których w naszym kraju nie brakuje. O dziwo branża motoryzacja jest spokojna.

Zobacz także: Jeżdżenie na gaz jeszcze tańsze. Akcyza w dół

- Naszym zdaniem nowy podatek nie dotknie większości Polaków, którzy kupują samochody używane, ponieważ jak pokazują nasze wieloletnie dane statystyczne, wybierają oni najczęściej auta z silnikami o pojemności 1.6 l i mniejsze, a wiec i tańsze. Samochody osobowe o pojemności 2.5 l i powyżej stanowią margines rynku aut używanych - powiedziała money.pl powiedziała Karolina Topolova, Dyrektor Generalna AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA AUTO.

Zmiany w systemie podatkowym zapowiedział premier Mateusz Morawiecki podczas kongresu klimatycznego COP24 w Katowicach. Mają dotyczyć podatku akcyzowego. Jaka będzie stawka nowej daniny? Nie ma pewności. Ma ona objąć właścicielu aut z silnikami o pojemności powyżej 2 litrów. Będzie wprowadzana stopniowo.

Według Morawieckiego zmiany trzeba wprowadzić z poszanowaniem ambicji Polaków, którzy chcieliby jeździć lepszymi samochodami. Rokrocznie kupują oni kilkaset tysięcy używanych samochodów z zagranicy. Szef rządu przyznał, że wśród nich są te, które emitują do atmosfery dużo zanieczyszczeń.

Zdaniem ekspertki Polacy prędzej czy później sami zdecydują się przesiąść do aut mniej szkodliwych dla środowiska.

- Spodziewam się, że dość szybko rozwinie się rynek aut elektrycznych. W Republice Czeskiej już uruchomiliśmy pierwsze centrum sprzedaży używanych aut elektrycznych i hybryd. Uważam, że rynek aut elektrycznych będzie bardzo istotny i jako AAA AUTO zamierzamy kupować takie pojazdy od flot samochodowych różnych instytucji, np. administracji państwowej, samorządowej oraz firm. W chwili gdy ceny używanych aut elektrycznych będą niższe od nowych aut, zwykli klienci będą coraz bardziej zainteresowani jego zakupem - wyjaśniła Topolova.

Tymczasem auta używane cieszą się w Polsce sporym powodzeniem. Z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że import takich pojazdów wzrósł w pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku o 6,8 proc. do ponad 791 tysięcy sztuk. Ok. połowy takich samochodów ma ponad 10 lat.

Z kolei firma AAA Auto podała, że w listopadzie tego roku w komisarz, na stronach i u dealerów było ok. 260 tys. ofert sprzedaży aut używanych. Najwięcej z nich dotyczyło takich marek jak Opel Atra, Volkswagen Passat i Audi A4. Uśredniona cena auta używanego wynosi niecałe 19 tys. zł. Jego wiek to 11 lat, a przebieg to 179 tys. km.

To nie pierwszy raz, gdy rządzący przymierzają się do zmiany przepisów dotyczących akcyzy od aut. Podobny projekt czeka od dwóch lat w sejmie. Wysokość akcyzy miała zależeć od pojemności silnika, wieku auta i normy emisji spalin.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(51)
gpsc 70
2 lata temu
gdybym dostal //70 miloinow//to bym sie nie przejmowal,polacy kupuja w wiekszosci to na co ich stac,moj Passacik pali 5 on /100km i na pewno nie truje tak srodowiska jak wyprodukowanie akumulatorow elektrycznych jak i potem pradu do ich ladowania,oraz w koncowej wersji przetwarzania akumulatorow.
Lukasz
4 lata temu
Skoro auta o większej pojemności skokowej to znikoma część rynku, to i ich wyelimjnowanie z rynku będzie miało znikomy wpływ na poprawę jakości powietrza w naszych miastach bo przecież taka temu podatkowi szcytna idea przyświeca..... Gdzie tu logika....
sdsf
4 lata temu
Mam auto o pojemności ponad 2L i płacę większy podatek.... w paliwie, którego zużywam więcej. To złodziejstwo. Jedziemy blokowac warszawkę. Jak we francji zmuśmy rząd do wycofania się z grabieży
zdzichu z NBP
4 lata temu
Czyli opodatkuja marginalny rynek aut powyżej 2,5 litra a miał węglowy w kozach mozna bedzie palić. geniusze
Sieubawilem.....
4 lata temu
Czyli ... w/g tego ... ,,jegomoscia,, hybryda jest beee ! Co oni w tym pisie dostaja , ze im tak odbiera mozliwosc oceny rzeczywistosci ?
...
Następna strona