Notowania

sankcje wobec rosji
14.01.2015 20:38

Sankcje wobec Rosji skuteczne. Oto dowody

Uderzają w Rosjan, ale wzmacniają władzę prezydenta Władimira Putina. Jednak tylko chwilowo.

Podziel się
Dodaj komentarz
(josef.stuefer / Flickr (CC BY 2.0))

Amerykańskie i unijne sankcje przeciwko Rosji powstrzymują przez zaostrzaniem konfliktu na Ukrainie - uważają eksperci PISM. Ich zdaniem sankcje pogłębiają problemy gospodarcze Rosji, ale równocześnie wzmacniają władzę prezydenta Władimira Putina. Minister finansów Rosji Anton Siłuanow przyznał, że dochody budżetu jego kraju w 2015 roku stopnieją o 46,25 mld dolarów.

Przedstawiciele Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych zaprezentowali na konferencji w Warszawie najnowsze opracowanie PISM zatytułowane _ Sankcje a Rosja _.

Szef biura analiz PISM Jarosław Ćwiek-Karpowicz podkreślił, że sankcje spotęgowały procesy, które w Rosji miały miejsce wcześniej, czyli problemy gospodarcze i narastanie autorytaryzmu. _ To nie przez sankcje Rosja stała się bardziej autorytarna, ale sankcje skutecznie w tym pomagają _ - uważa ekspert.

Według niego sankcje spełniły swój cel, jakim było złagodzenie kursu Kremla wobec Ukrainy. _ Dzięki sankcjom Rosja nie rozszerzyła konfliktu w Donbasie. Rosję powstrzymała groźba rozszerzenia sankcji _ - dodał.

Dzięki sankcjom - tłumaczył Ćwiek-Karpowicz - Rosja nie rozszerzyła konfliktu w Donbasie, nie doprowadziła do powstania na wschodniej Ukrainie Noworosji, połączenie lądowego między terenem Rosji, a okupowanym przez nią Krymem.

Piotr Kościński, koordynator programu Europa Wschodnia i Południowo-Wschodnia PISM, zauważył z kolei, że sankcje są wykorzystywane przez rosyjską propagandę do wzmocnienia władzy prezydenta Rosji. _ Poparcie dla Putina jest rekordowe _ - podkreślił ekspert. Jak zaznaczył sankcje są przedstawiane jako dowód, że państwa zachodnie są wrogie wobec Rosji.

_ - Rosyjskie społeczeństwo zostało przekonane przez propagandę, że Zachód jest nastawiony wrogo _ - podkreślił. Wskazał, że według badań uważa tak aż 87 proc. Rosjan. Kościński zauważył, że Kreml swoimi decyzjami pogłębia odseparowanie rosyjskiego społeczeństwa od Zachodu. Jednym z takich posunięć - jak zaznaczył - jest zakaz wyjazdu zagranicę obowiązujący urzędników takich resortów, jak MSW, czy ministerstwo obrony, a to ok 4-5 mln ludzi. _ Liczba wyjeżdżających zagranicę drastycznie spadła. Zbankrutowało 14 dużych biur podróży _ - dodał ekspert.

Jego zdaniem eksperta zachodnie sankcje wzmacniają władzę w Rosji, ale na dłuższą metę osłabiają państwo. _ Według nas na dłuższą metę sankcje osłabiają rosyjską władzę i społeczeństwo prędzej czy później może dojść do wniosku, że Putin jednak nie ma racji _ - podsumował Kościński.

Kreml przyznaje, że jest coraz gorzej, ale wini ropę

Minister finansów Rosji Anton Siłuanow oświadczył, że dochody budżetu jego kraju w 2015 roku przy średniej cenie ropy naftowej na poziomie 50 dolarów za baryłkę zmniejszą się o 3 bln rubli, tj. 46,25 mld dolarów.

Siłuanow sformułował tę prognozę, występując podczas odbywającego się w Moskwie dorocznego Forum Gajdara, międzynarodowej konferencji przedstawicieli świata gospodarki i polityki, poświęconej pamięci zmarłego w grudniu 2009 roku Jegora Gajdara, wybitnego ekonomisty i polityka, architekta reform wolnorynkowych w Rosji w latach 90.

Z kolei prezes Sbierbanku, największego banku detalicznego w Rosji, German Grief ostrzegł, że przy średniej cenie ropy naftowej w 2015 roku na obecnym poziomie, czyli około 45 dolarów, Federacji Rosyjskiej grozić będzie _ pełnowymiarowy _ kryzys bankowy.

_ - Jest oczywiste, że kryzys bankowy będzie pełnowymiarowy. Ile banków wytrzyma utworzenie takich rezerw, jakie będą konieczne przy średniej rocznej cenie na dzisiejszym poziomie, czyli 43-45 dolarów _ - oświadczył Grief. Według niego banki prawdopodobnie będą musiały utworzyć dodatkowo rezerwy na kwotę 3 bln rubli.

Cena ropy naftowej na świecie

Natomiast poprzedni wieloletni minister finansów Rosji Aleksiej Kudrin wyraził pogląd, że sytuacja na rynku finansowym Rosji może się ustabilizować pod koniec I kwartału, jeśli ceny ropy nieco wzrosną.

W ocenie Kudrina bank centralny Rosji słusznie uczynił upłynniając kurs rubla w listopadzie 2014 roku, tj. zanim na rynku walutowym wystąpiły zjawiska kryzysowe. _ Jeśli Bank Rosji nadal podtrzymywałby kurs rubla, tak jak czynił to w 2009 roku, to doprowadziłoby to znacznego zmniejszenia rezerw walutowo-kruszcowych _ - powiedział.

Zdaniem byłego szefa resortu finansów obecnie w Rosji trwa proces adaptacji do nowych warunków gospodarczych i określania nowych punktów orientacyjnych dla dalszych inwestycji.

Rubel wciąż dołuje

Dzisiejsza sesja na giełdzie walutowej w Moskwie przebiegała pod znakiem dalszego spadku kursu rubla. Wieczorem za dolara płacono 66,22 rubla, czyli o 1,5 proc. więcej niż na wtorkowym zamknięciu. Za euro dawano 78,03 rubla, tj. o 1,3 proc. więcej niż we wtorek na koniec dnia.To już czwarta z rzędu sesja, podczas której waluta narodowa Rosji znacząco traciła na wartości. W czasie trzech poprzednich rubel osłabł o 9,6 proc. wobec dolara i 8,7 proc. w stosunku do euro.

Kurs rubla do dolara

Tak tania rosyjska waluta nie była od 16 grudnia, tj. _ czarnego wtorku _ na giełdzie w Moskwie, kiedy to rubel w ciągu jednego dnia stracił na wartości około 25 proc. Dolar wówczas na krótko pokonał barierę 80, a euro - 100 rubli. Później waluta Rosji odrobiła część strat. 17 grudnia dolara wyceniano na 61,05 rubla, a euro - 77,00 rubli.

Eksperci wiążą pogłębiającą się deprecjację rubla z trwającym spadkiem cen ropy naftowej na świecie. W środę rano cena ropy Brent w kontraktach na luty 2015 roku na giełdzie paliw w Londynie wyniosła 45,49-45,51 dolarów za baryłkę. Później jednak podskoczyła do 46,90 dolara. We wtorek momentami zjeżdżała ona nawet do poziomu 44,60 dolarów. To najmniej od 5,5 roku.

Dodatkową presję na rosyjską walutę wywiera wzrost napięcia na wschodzie Ukrainy i ryzyko obniżenia przez międzynarodowe agencje ratingowe ratingu kredytowego Rosji do poziomu śmieciowego. W środę rosyjski minister rozwoju gospodarczego Aleksiej Ulukajew określił taką możliwość jako _ dość wysoką _.

Analitycy prognozują, że w tej sytuacji rubel będzie nadal dołować. Cytowany przez dziennik _ Kommiersant _ Wasilij Aleksandrow z banku Sojuz przewiduje, że w lutym za dolara trzeba będzie płacić 71-72 ruble, a za euro - 81-82 rubli.

Wiceprezes Banku Rosji Ksenia Judajewa oświadczyła, że stabilizacja na rosyjskim rynku walutowym powinna nastąpić na przełomie I i II kwartału.

Czytaj więcej w Money.pl
Rubel tonie, Rosjanie biednieją, ale nie narzekają Rosyjska waluta odnotowała dziś gwałtowny spadek wartości. Tymczasem większość Rosjan, kryzys traktuje jako przejściowy.
Prezydent Ukrainy ogłasza mobilizację Decyzja o mobilizacji nie jest na rękę Rosji, która będzie starała się ją utrudnić. Armia ma liczyć 250 tysięcy osób.
Tagi: sankcje wobec rosji, rosja, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz