Notowania

emerytury
13-06-2018 (16:01)

Mapa stulatków. Żeby dożyć, trzeba przeprowadzić się do Torunia lub Gdańska

Najstarsza polska stulatka dodatkowe świadczenie z ZUS pobiera już od 12 lat. Pani Tekla dostała łącznie 245 tys. zł. Od 2006 roku do dziś ZUS podwoił wypłaty. A i uprawnionych przybyło. Najwięcej najstarszych korzysta ze świadczenia w Gdańsku.

Podziel się
Dodaj komentarz
Najwięcej osób pobiera specjalne świadczenie w województwie mazowieckim

Chcesz zwiększyć swoja emeryturę? Sprawa nie jest prosta - trzeba dożyć 100 lat. Jeśli skończysz sto lat w tym roku, zaraz po urodzinach, na twoje konto zacznie wpływać, oprócz normalnej emerytury, dodatkowe 3200 zł. Wysokość "premii za setkę" zmienia się co roku. Dodatkowe pieniądze wszystkim stulatkom w naszym kraju wypłaca się już od 1972 roku.

Jak dożyć takiego pięknego wieku? Jednej recepty nie ma, ale niewątpliwie miejsce zamieszkania może zwiększyć szanse.

Zobacz też: Trzynasta emerytura albo dodatki dla seniorów? ZUS nad nimi nie pracuje

Według przesłanej money.pl informacji, ZUS wypłacał w marcu „emeryturę wyjątkową” 1953 osobom. Z tego warszawski oddział Zakładu miał pod swoją pieczą 261 stuletnich emerytów - najwięcej w Polsce. Na kolejnych miejscach były Gdańsk (121), Poznań (112), Łódź (106) i Kraków (101).

To jednak Toruń i Gdańsk są najlepszymi miejscami z dużych miast (pow. 200 tys. mieszkańców), by dożyć tak sędziwego wieku. Udaje się to tam aż jednemu na odpowiednio 3,7 i 3,8 tys. mieszkańców. W Warszawie zaledwie jednemu na 6,7 tys., w Krakowie jednemu na 7,6 tys., a we Wrocławiu jednemu na 8,3 tys.

Kraków, ale i Wrocław oraz Radom to miejsca, gdzie powyżej 100 lat dożywa najmniejszy odsetek mieszkańców. Jeśli chcesz dotrwać do „ekstra emerytury”, a mieszkasz właśnie tam, to lepiej się przeprowadź. Polecamy: Biłgoraj, Chrzanów, Jasło lub Ostrów Wielkopolski. To miejscowości, gdzie na każde 1,3 tys. mieszkańców, jest przynajmniej jeden stulatek.

Świadczenie honorowe. Co się należy stulatkowi od ZUS?

Każdy stulatek otrzymuje świadczenie honorowe, które przyznawane jest przez prezesa ZUS. Jego wysokość jest taka sama dla ubezpieczonych w ZUS i KRUS i ustalana jest na podstawie tzw. kwoty bazowej obowiązującej w dniu ukończenia 100 lat.

Kwota bazowa to 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia, pomniejszonego o składki na ubezpieczenia społeczne w poprzednim roku kalendarzowym. Ustala się ją corocznie i obowiązuje od 1 marca każdego roku kalendarzowego do końca lutego następnego roku.

Od marca 2018 roku to 3731,13 zł brutto. Od tej kwoty pobierany jest podatek dochodowy, czyli na rękę emeryta zostaje niecałe 3,2 tys. zł. Kwota ta nie podlega waloryzacji, czyli do końca życia jest wypłacana w tej samej wysokości.

- Raz przyznaną kwotę stulatkowie dostają co miesiąc do końca swojego życia - powiedziała Iwona Kowalska, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS na Dolnym Śląsku. - Senior nie musi składać żadnych wniosków do ZUS, jest to bowiem specjalne, tzw. honorowe świadczenie, które otrzymują wszyscy emeryci i renciści automatycznie z chwilą ukończenia 100 lat - dodała.

Wnioski o przyznanie świadczenia muszą składać tylko te osoby, które wcześniej emerytury ani renty nie pobierały.

Według danych ZUS dodatkowe świadczenie otrzymuje 1953 osób. Około 800 takich wypłat robi KRUS, a trojgu stuletnich emerytów płaci MSWiA.

Tymczasem według GUS osób w wieku powyżej 100 lat na koniec 2017 roku było 4934. Oznacza to, że albo dane którejś z instytucji są nieprecyzyjne, albo świadczenia nie dostaje około połowy uprawnionych. Prawdopodobnie mogłoby chodzić o tych, którzy nie byli ubezpieczeni w żadnej z tych instytucji.

ZUS przewiduje, że w 2035 roku na honorowe świadczenia wydawać będzie już 626,5 mln zł. To ośmiokrotnie więcej niż jeszcze pięć lat temu. Warunki życia się najwyraźniej poprawiły, a i lecznictwo poszło do przodu.

Dodatek honorowy to drugie specjalne podwyższenie emerytury po tzw. dodatku pielęgnacyjnym z tytułu ukończenia 75 lat. To też przyznawane jest z automatu, jednak jest dużo niższe niż to dla stulatków. Od marca wynosi 215,84 zł miesięcznie.

Pani Tekla dostała już 245 tys. zł

Najstarszą żyjącą Polką jest obecnie 112-letnia pani Tekla z Gliwic, urodzona 10 czerwca 1906 r. Jest również rekordzistką długowieczności w historii Polski - podaje portal najstarsipolacy.pl. Poprzedni rekord to było 111 lat i 317 dni pani Wandy Wierzchleyskiej, która zmarła w 2012 roku.

Dodatkowe świadczenie pani Tekli, które wyliczono w 2006 roku, wynosi 1977,20 zł brutto, czyli 1692,20 zł na rękę (przypomnijmy - nie podlega waloryzacji). Gdyby nie wydawała tych pieniędzy, przez dwanaście lat zebrałoby się już na jej koncie 245 tys. zł.

Najstarszym człowiekiem w historii była Francuzka pani Jeanne Calment (1875-1997), pochodząca z Arles, która przeżyła 122 lata i 164 dni.

Obecnie najstarszą mieszkanką świata jest 116-letnia Chiyo Miyako (ur. 02.05.1901) z prefektury Kanagawa w Japonii. Jeszcze do kwietnia ten tytuł mogła sobie przypisywać Nabi Tajima (1900-2018), również z Japonii, która miała 117 lat i 8 miesięcy.

Te dane pochodzą ze zweryfikowanych źródeł. Nieoficjalnie najstarsza na świecie jest mieszkanka Rosji - 129-letnia Koku Istambulowa. Koku twierdzi, że urodziła się 1 czerwca 1889 r., niestety nie może tego udowodnić. Przeżyła już wszystkie swoje dzieci.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: emerytury, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-06-2018

volffW Toruniu jak się przepisze majątek to można nawet żyć wiecznie........

14-06-2018

J24E tam, co to za kasa. Jest w Toruniu facet niemal o połowę młodszy, już dostał z państwowej kasy grube miliony i końca nie widać.

14-06-2018

BajabongoPrzecież wiadomo , że w Warszawie jest najwięcej 100 Latków, ba są 120 i 140 Latkowie. Mają się dobrze i dostają swoje kamienice z powrotem.

Rozwiń komentarze (173)

Wybrane dla Ciebie