Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Upały w pracy. Woda to obowiązek, z klimatyzacją sprawa bardziej skomplikowana

Upały w pracy. Woda to obowiązek, z klimatyzacją sprawa bardziej skomplikowana

Są różne sposoby na radzenie sobie z upałami, ale pracodawca musi w tym aktywnie pomagać swoim pracownikom Fot. Wojtek Laski
Są różne sposoby na radzenie sobie z upałami, ale pracodawca musi w tym aktywnie pomagać swoim pracownikom

W czasie upałów należy dużo pić, a na szczęście dla pracowników, wodę musi bezpłatnie zapewnić firma. Niestety, nie ma obowiązku zainstalowania klimatyzacji. Umiejętne podparcie się kilkoma przepisami da jednak pracownikom solidny argument, by przekonać go do takiej inwestycji.

Wiosna w tym roku gorąca, a nadchodzą prawdziwe upały. Pracownicy siedzący w klimatyzowanych pomieszczeniach mogą zupełnie nie zdawać sobie sprawy, jak gorąco jest na zewnątrz. Nie zwalnia to pracodawcy z konieczności zapewnienia im odpowiedniej ilości płynów.

Odpowiedniej, czyli jakiej? Tego przepisy nie precyzują. Przeczytamy tylko, że "napoje powinny być udostępnione nieodpłatnie, w ciągu całej zmiany roboczej, w ilości zaspokajającej potrzeby pracowników". Aby nie zastanawiać się, jaka ilość zaspokoi potrzeby załogi, firmy udostępniają wodę w butelkach albo dystrybutorze.

W przepisach mowa jest po prostu o "napojach", więc wystarczy, że pracodawca zapewni zwykłą wodę mineralną. Pracownicy nie mogą wymagać żadnych konkretnych słodzonych napojów czy soków – jeśli chcą się nimi wspomagać w ciągu dnia, to muszą się zaopatrzyć we własnym zakresie.

Pracownicy, którzy wykonują "brudzące" prace na zewnątrz i nie mają dostępu do wody bieżącej, powinno mieć dziennie do dyspozycji co najmniej 90 l dla celów higienicznych.

Zobacz też: Upały w pracy - co szef musi zapewnić pracownikom?


 

Obowiązek zapewnienia wody powstaje, gdy temperatura w pomieszczeniu jest wyższa niż 28 stopni Celsjusza, a w przypadku pracy na zewnątrz więcej niż 25 stopni.

Afrykańskie upały uzasadniają wcześniejsze zwolnienie do domu

Przepisy ustalają pewne minimum, którego naruszać nie wolno. Zdrowy rozsądek zawsze jest w cenie: jeśli pracodawca widzi, że temperatura w danym dniu jest tak wysoka, że nie dość, że wykonywanie pracy jest bardzo utrudnione, to jeszcze zagraża zdrowiu pracowników, powinien przemyśleć zwolnienie ich wcześniej do domu. Dotyczy to w szczególności tych osób, które wykonują zajęcia na zewnątrz.

Czytaj też: Upał w samochodzie może zabić

Pracodawcy poprzestają z reguły na zapewnieniu wody, a to z prostej przyczyny: zwolnionemu do domu pracownikowi przysługuje pełne wynagrodzenie także za nieprzepracowany czas.

- Pamiętajmy o tym, by nie tracić zdrowego rozsądku, bo ustawy i przepisy nie zagwarantują wszystkiego. Myślenie jest zawsze najważniejsze – apelował przed kilkoma laty ówczesny minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, ale wezwanie jest aktualne niezależnie od tego, kto stoi na czele resortu.

Jeśli pracodawca nie wywiązuje się z obowiązków, choć pracownicy zwrócili mu na to uwagę, mogą zgłosić skargę do Okręgowego Inspektora Pracy. Szefowi firmy grozi grzywna w wysokości od 1 tys. do 30 tys. zł kary.

Klimatyzacja to wyposażenie ponadstandardowe

Kto pracuje w nowoczesnym biurowcu z przeszkloną recepcją, nowoczesnymi ekspresami do kawy i klimatyzacją, pewnie nie może sobie wyobrazić, że osiem godzin można spędzić w dużo mniej komfortowych warunkach. A jednak: decyzja o zainstalowaniu klimatyzacji należy do pracodawcy (albo właściciela budynku, w którym wynajmowana jest powierzchnia biurowa).

Żadna ustawa nie nakłada na pracodawcę obowiązku zapewnienia klimatyzacji, ale zmęczeni upałem pracownicy mogą skorzystać z kilku korzystnych dla nich przepisów, by przekonać szefa, by jednak zainwestował w odpowiednie urządzenie. Będzie to wymagało z połączenia kilku norm.

Po pierwsze, pracodawca ma obowiązek "chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki" (art. 207 § 2 Kodeksu pracy), a po drugie, w pomieszczeniach należy zapewnić temperaturę odpowiednią do rodzaju wykonywanej pracy (Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów BHP). W biurach ma to być co najmniej 18 st. C. Wprawdzie przepisy nie regulują górnej granicy temperatury, ale z innego aktu wynika, że temperaturą optymalną dla powierzchni biurowych jest 20 st. C.

Jeśli więc temperatura znacząco przekracza tę wartość, pracownicy mogą wnioskować o zainstalowanie klimatyzacji. Wciąż jednak jest to swobodna decyzja pracodawcy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Czytaj także
Polecane galerie
W
2018-08-02 14:10
Brak wody, brak klimatyzacji, brak empatii. Pracowaca wziął wolne nie zezwalając pracownikom na wcześniejsze wyjście do domu. W biurze temperatura sięga 32,7 stopni.
Aniela
2018-07-31 14:28
Musi, nie musi, pracodawcy robią co chcą i tyle. W większości wypadków, chociaż u nas woda zawsze była, ale ostatnio jak zażartowałyśmy do szefa, że mógłby nam kupować tymbark h2owoc bo nam bardzo smakuje to zamówił kilka zgrzewek. A my jesteśmy zadowolone :)
Mart74
2018-06-02 16:50
,,sorry, taki mamy klimat"
Pokaż wszystkie komentarze (49)