Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Więcej lekarzy, dłuższe kolejki. Czy prywatny biznes medyczny jest w stanie poprawić publiczną służbę zdrowia?

Więcej lekarzy, dłuższe kolejki. Czy prywatny biznes medyczny jest w stanie poprawić publiczną służbę zdrowia?

Fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Kilka lat oczekiwania na wizytę u specjalisty. Zadłużone szpitale i ogólna niewydolność systemu. O publicznej służbie zdrowia można powiedzieć niewiele dobrego. Prywatna też nie jest idealna. Coraz większy dostęp do abonamentów medycznych w połączeniu z ograniczoną liczbą medyków powoduje, że prywatne kliniki nie są w stanie realizować wielu świadczeń błyskawicznie. Ale na rynku pojawiają się kolejni gracze.

Znacie kogoś, kto nie narzeka na służbę zdrowia? Szczególnie, jeśli mowa o publicznych placówkach. Bo choć pieniędzy w systemie na leczenie jest coraz więcej, to pacjenci wciąż nie mają powodów do zadowolenia. Konkrety? W 2005 roku budżet Narodowego Funduszu Zdrowia wynosił 34,2 mld złotych. W 2015 roku było to już ponad 64 mld zł. Czyli prawie dwa razy więcej. Kolejki do specjalistów się nie zmniejszają, a leki są coraz droższe.

Na państwowych szpitalach i przychodniach suchej nitki nie zostawia nawet Najwyższa Izba Kontroli, która zbadała, jak długo trzeba czekać na wizytę u specjalisty.

Średni czas oczekiwania na wizytę u specjalisty – publiczna służba zdrowia
Specjalizacja ilość dni
Kardiolog 106
Poradnia okulistyczna 88
Neurolog 64
Chirurgia urazowo-ortopedyczna 60
Źródło: NIK

Fundacja Watch Health Care cztery razy w roku sprawdza dostępność poszczególnych specjalizacji lekarskich na pacjentów. Dane są zatrważające.

Biorąc pod uwagę kryterium średniego czasu oczekiwania na świadczenia zdrowotne, od 2012 roku, czyli od chwili kiedy Fundacja WHC rozpoczęła projekt monitorowania kolejek, stan opieki zdrowotnej w Polsce systematycznie się pogarsza.

Z najnowszych dostępnych danych (czerwiec/lipiec 2016 r.) wynika, że najdłużej pacjenci muszą czekać na świadczenia w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu (OiT) – średnio 16,7 miesięcy. Drugi najdłuższy czas oczekiwania na świadczenia odnotowano w stomatologii – 8,5 mies. Coraz dłużej trzeba też czekać na świadczenia z dziedziny angiologii. Najkrócej pacjenci czekają na realizację świadczeń z zakresu neonatologii oraz chirurgii onkologicznej. Wizytę mogą odbyć najczęściej w ciągu 5-10 dni od zgłoszenia.

Warto podkreślić, że wskazane dane pokazują średnie czasy oczekiwania. Są placówki gdzie na konsultację u specjalisty trzeba czekać kilka lat. Najgorzej sytuacja wygląda we Wrocławiu, gdzie na pierwszą wizytę u endokrynologa czeka się średnio 4 lata. Najszybciej kolejki wydłużają się u reumatologów oraz kardiologów.

Jednym ze sposobów skrócenia dostępu do lekarzy miał być pakiet kolejkowy wprowadzony przez Ministerstwo Zdrowia. Dał większe uprawnienia lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej w przypadku zlecania niektórych specjalistycznych badań kontrolnych. Lekarze rodzinni mogą na podstawie pakietu zlecać wykonywanie w pełnym zakresie takich świadczeń, jak: USG, EKG wysiłkowe i kilka innych. Lekarze co tydzień składają specjalne raporty, a na ich podstawie NFZ wie jak długo trzeba oczekiwać na wizytę u konkretnego specjalisty. Ale i to nie skróciło kolejek.

Nie dziwi więc szybki rozwój prywatnego lecznictwa. Według firmy badawczej PMR ten rynek wart jest już ponad 46 mld złotych. O dużej dynamice niech świadczy fakt, że średnioroczny wzrost tego segmentu ocenia się na 7 proc. Według analityków przyczynia się do tego wzrost wynagrodzeń Polaków, spadek bezrobocia, a także... nie najlepsza sytuacja publicznych przychodni i szpitali.

Średni czas oczekiwania na wizytę u specjalisty
Specjalizacja dane w mies.
Ortopedia i traumatologia 16,7
Stomatologia 8,5
Angiologia 6,7
Reumatologia 5,9
Chirurgia plastyczna 5,5
Źródło: „Barometr Fundacji Watch Health Care nr 14/2/08/2016”

- Im gorzej w publicznej służbie zdrowia, tym szybciej rozwija się sektor prywatnego lecznictwa - krótko podsumowuje obecny trend Jakub Szulc, ekspert Sektora Ochrony Zdrowia EY.

I choć przyrost liczby abonamentów medycznych i ubezpieczeń zdrowotnych nieznacznie się zmniejszył, to rynek ten ciągle rośnie. Głównie z powodu niskiej bazy (ubezpieczenia medyczne to stosunkowo świeży produkt na polskim rynku). Jednak jak przekonują eksperci PMR, mimo szybkiego rozwoju ubezpieczeń zdrowotnych, przez najbliższe lata będą dominowały usługi abonamentowe. Przede wszystkim ze względu na przewagę firm medycznych nad ubezpieczeniowymi. Potrafią skuteczniej docierać do klientów, głównie dużych firm.

A na ten rynek jest coraz więcej chętnych. Z abonamentów medycznych korzysta obecnie ok. 3 mln osób, z czego trzy czwarte w ramach świadczeń pracowniczych. Rocznie na ten cel wydaje się ponad 3 mld zł. Liderem na rynku firm sprzedających abonamenty medyczne jest należący do brytyjskiej grupy medycznej Bupy Lux Med, który ma 1,4 mln pacjentów. Za nim plasują się Medicover i Enel-Med.

Są też nowe kliniki, które rozwijają stopniowo sieć – np. na początku września w Warszawie swoją placówkę otwiera Ogólnopolskie Centrum Medyczne (ocm24.pl). Firmom proponuje cztery warianty – od podstawowego po pakiet premium czy VIP. W tych najwyższych opcjach pracownicy firm mogą korzystać m.in. z 30 specjalizacji bez skierowań, z usług stomatologa, wizyt domowych, konsultacji profesorskich. Taką liczbę usług zapewnia dzięki rozbudowanej sieci partnerskiej. W samej Warszawie można skorzystać z blisko 120 placówek współpracujących.

- Firmy bardzo często wybierają podstawowe abonamenty dla pracowników niskiego szczebla, a produkt premium czy VIP dla specjalistów i kadry menedżerskiej. Pracodawcy wybierając opiekę medyczną dla pracowników kierują się nie tylko ceną. Ważna jest dostępność usług w abonamencie, czas oczekiwania na wizyty specjalistyczne a także dostęp do corocznych badań profilaktycznych - mówi Łukasz Majewski, dyrektor ds. rozwoju OCM.

Firmy coraz częściej wybierają pakiety „no limit”. I w chwilach spiętrzenia się zachorowań na grypę lub zwykłych przeziębień nawet w przychodniach prywatnych jest problem z dostępem do lekarzy. Zdarzały się momenty, że w ekstremalnych sytuacjach na wizytę trzeba czekać nawet 2-3 tygodnie.

- Ze względu na presję ze strony klientów korporacyjnych operatorzy często oferują pakiety, w których pacjent ma nieograniczony dostęp do lekarzy specjalistów, więc korzystając ze swoich uprawnień, nawet na proste wizyty, np. te ograniczające się do wystawienia recepty w ramach kontynuacji leczenia, realizuje u specjalisty, mimo że mógłby to zrobić lekarz pierwszego kontaktu. Taka konstrukcja produktu powoduje jeszcze większe nawarstwienie problemu – tłumaczy Rafał Duda, ekspert z firmy Goldenberry.

Korzyścią w przypadku takich pakietów są konsultacje lekarskie w terminach odpowiadających potrzebie zdrowotnej pacjenta, w tym w pilnych przypadkach medycznych - tego samego lub następnego dnia roboczego. Kontakt z lekarzem jest możliwy 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Coraz częściej także za pośrednictwem czatów i wideokonsultacji.

W ofercie operatorów medycznych oprócz usług standardowych, czyli dostępu do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej i kilku najpopularniejszych specjalistów pojawiają się dodatkowe usługi opakowane w pakiety. To specjalnie dobrane zestawy badań i procedur medycznych, które kompleksowo mają określić stan zdrowia pacjenta. Są różne w zależności od płci i wieku. Szczególnie dynamicznie rozwijają się pakiety chroniące zdrowie seniorów. W tym segmencie wyróżnia się wspomniana wcześniej firma OCM – Ogólnopolskie Centrum Medyczne. Abonament umożliwia m.in. regularne, wykonywane co roku profilaktycznie badania laboratoryjne bez konieczności uzyskiwania skierowania od lekarza, a także możliwość skorzystania z konsultacji lekarza geriatry.

Pacjenci spółki mają dostęp do ponad 800 placówek partnerskich, które oferują dostęp do ponad 20 specjalizacji. Pacjent może dobrać taki abonament, jaki w danym czasie jest mu niezbędny do leczenia. I tak może to być abonament podstawowej opieki medycznej, abonament rehabilitacyjny, a dla tych, którzy mają większe potrzeby jest propozycja abonamentu Zdrowy Senior Premium. W ramach wariantu trzeciego pacjent ma dostęp do konsultacji profesorskich, rehabilitacji i tomografii. Koszt pakietów to inwestycja rzędu 160 – 350 złotych miesięcznie. Jest porównywalny z podobnymi tego typu produktami na rynku.

Wyzwanie: odpowiednia liczba lekarzy

Sprawdziłem 30 prywatnych przychodni medycznych w różnych częściach kraju. Do lekarza podstawowej opieki medycznej dostanę się z reguły tego samego dnia. Specjalista, np. neurolog czy kardiolog to zwykle 3-4 dni oczekiwania. Co ważne, mniejsze prywatne placówki często mają jednego lekarza określonej specjalności i w razie jego urlopu czas na wizytę nieznacznie się wydłuża. Są to jednak rzadkie przypadki.

Bo dziś wyzwaniem dla operatorów finansujących prywatną opiekę medyczną jest zagwarantowanie odpowiedniej liczby lekarzy.

- Konkurencja powoduje nacisk na spadek cen, natomiast oczekiwania płacowe personelu rosną, głównie z powodu niedoboru pracowników na rynku. Dodatkowo duży popyt na prywatna opiekę medyczną, m. in. ze strony firm oferujących pakiety medyczne swoim pracownikom, powoduje problemy z szybkim dostępem do usług medycznych również po stronie operatorów prywatnych – dodaje Rafał Duda.

A problem niedoboru personelu medycznego jest poważny.

- Obecnie liczba lekarzy przypadających na 1000 mieszkańców to w naszym kraju 2,2. To niewiele. Średnia unijna to 2,8 lekarza. Znacznie poważniejszym problemem jest jednak zastępowalność kadry. Wielu lekarzy wyjechało, a nowych nie kształcimy wystarczająco dużo. Obecnie mamy 9 uczących się lekarzy na 1000 osób, gdy za granicą jest to liczba o połowę większa – przekonuje Jakub Szulc z EY

Wystarczy powiedzieć, że angiologia – jedna z ważniejszych specjalności zajmująca się leczeniem chorób naczyń praktykowana jest jedynie przez 235 specjalistów.

Artykuł powstał we współpracy z OCM

Czytaj także
Polecane galerie